-
Posts
8928 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Aga_Mazury
-
Nie ma co ukrywać przywiązała się....niestety albo stety sama nie wiem jak to określić... ...jak widać domku nikt jej nie chce dać, nikt jej nie chce pokochać........więc co???..........schronisko???...nie wiem czy to przeżyje :( wątpię :( ...........CO MAM ROBIĆ...NO CO??? Narazie jest w szpitalu i wpada w deprechę coraz większą :shake:
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1787/peraszpital008resize7ue.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/6663/peraszpital013resize3cg.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1567/peraszpital016resize2da.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4004/peraszpital019resize9pf.jpg[/IMG][/URL] Jaką pyszną zupkę mi Aga przywiozła jarzynowa z kurczakiem (przecierana dla niemowląt bobo frut)...aż słoiczek wylizuję.....;) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/271/peraszpital020resize4up.jpg[/IMG][/URL]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Perła w szpitalu jest przygnębiona i w depresji czego skutkiem było w nocy zjedzenie dywanika z klatki, rozszarpanie jednego kołnierza....(kołnierz był pożyczony z lecznicy ostródzkiej ;)) jakich strat dokona do czasu odbioru trudno przewidzieć (nie powiem o kosztach jeśli nas podsumują za te wszystkie ekscesy) ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jak przyjechałam to mała leżała w klatce (nie taka mała ta klatka) cichuteńko jakby nigdy nic. Jak zawołałam do niej ...to po prostu eksplozja radości, żalu i wszystkiego jeden wielki skowyt, pisk, szczekanie...wszystko razem....całe ciałko podskakiwało ...Nie wiem czemu nie ma już swojego kubraczka tylko szpitalny (może też go załatwiła). Na spacerek poszłyśmy, cały czas cichutko popiskiwała tak jakby się skarżyła jaka to ja świnia jestem, że ją tu zostawiłam ....pani doktor mówiła, że najlepiej by było ją zabrać do domu bo ona strasznie cierpi...i tęskni potwornie, że znowu czuje się porzucona, w ogóle nie merda ogonem do studentów, stawia się im...nie chce współpracować ;) ...po jej psychice widać, że przeszła w życiu tak wiele, że nie sposób jest sobie tego wyobrazić i że najprawdopodobniej dla niej najrozsądniejszym wyjściem było by podawanie leków antydepresyjnym i przeciwlękowych do końca życia...[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]...jak oddałam smycz studentce Perła podwinęła ogon pod siebie, uszy skuliła, zgarbiła się...i z wyciem wróciła do klatki. Ja jej tam nie zostawię przecież na 14 dni [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kto ją tak skrzywdził, mój Boże ...co za kanalia......serce p ęka, że pies do końca życia lęki będzie miał najprawdopodobniej.....dlatego potrzebny jest jej domek pełen cierpliwości, miłości, spokoju. Ja jej takie dziwne „psychiczne” zachowania to zauważyłam na zabawkach, które dostała....niszczyła je od razu, ale z taką złością jak „zabójca w amoku”.... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/6417/peraszpital001resize9sq.jpg[/IMG][/URL] zobaczcie jaki mam ładny uśmiech :) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/3791/peraszpital002resize2iq.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/5659/peraszpital004resize7jk.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/3648/peraszpital006resize9ci.jpg[/IMG][/URL]
-
Jeśli ktokolwiek chciałby wesprzeć Perełkę to bardzo proszę o wpłaty na konto nie wpłacajcie na fundusz (to znaczy wpłacajcie jak najbardziej na wszystkie psiaki) na Perełkę bo to dwie zupełnie osobne sprawy :) Za chwilkę jak ochłonę relacja z wizyty w szpitalu, zdjęcia i co lekarze mówią o szalonej
-
Keks odszedł ['] W ostatniej chwili nie był sam
Aga_Mazury replied to Fela's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zrobiłyście najlepiej jak można było.......i same to wiecie...tu na dogomanii rozsądek taki "pozadogomaniowy" nie istnieje. Tutaj ratujemy (staramy się) ratować wszystkie Okruszki bo wszystkie tu są równe, nie ma brzydszych czy ładniejszych, młodszych starszych. Każdy jest najważniejszy :) -
Z tego co wiem to ona ta nie ma boksu a wręcz szukaliśmy jej klatki bo to była jedyna alternatywa dla tego łobuza aby rany się posklepiały po operacjach....powiem Ci szczerze, że wczoraj jak przyjechaliśmy do szpitala, lekarz ją obejrzał razem z 6 studentkami (tłum był) potem studentka ją zabrała z sali i nawet nie wiem gdzie ją zaniosła, ale to może i lepiej odbyło się bez łzawych pożegnań;) Zobaczymy co tam dzisiaj będzie u maleńkiej.... lekarz stwierdził, że najlepiej jakby została jjakieś 10-14 dni....ale KOSZMAAR ...skąd tyle pieniędzy wziąć...ja już i tak na kredycie jadę, żeby ją ratować ;) ...a z drugiej strony uważa, że ona z taką pobudliwością może zwariować tyle w zamknięciu...także zobaczymy....narazie zarezerwowałam szpital do wtorku z możliwością przedłużenia.....
-
>>>Sznaucerek mini na wózku<<< Bambuś odszedł :(
Aga_Mazury replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
problem z bambusiem polega pewnie też na tym, że nie ma o nim żadnych wieści na bieżąco...żadnych nowych zdjątek...i nikt nie może tak się zaangażować w życie psiaka i z czasem go internetowo pokochać...poprostu nic się nie dzieje na tym wątku..... -
Kochane Cioteczki :loveu: Jadę dzisiaj po zajęciach do naszej Szalonej ;) Panny....mam nadzieję, że noc spędziła spokojnie....i za bardzo nie dała popalić tym na dyżurze ...chociaż co tam...niech wiedzą kogo mają u siebie w szpitalu (nie jakiś tam poprostu pies po operacji tylko jedyna w swoim rodzaju dziewuszka ;)) Wszystkie mięśnie mnie dzisiaj bolą jakbym jakieś sporty wczoraj uprawiała przeokrutne....około 15.00 będę u maleńkiej potem napiszę co narozrabiała bo ni wierzę, że było inaczej :)
-
Dabrowka tak jak ustaliłyśmy przez telefon...najpierw zadzwoniłam do lekarza, porozmawiałam z nim ..(bardzo miły, zresztą mówiłam Ci, że ratował moją jamniczkę kilka lat temu)...i powiedziałam, że się zastanowię. Podałam Perle tabletkę, którą dostałam od wet na uspokojenia bo wariacje wyczyniała.....ale jak zobaczyłam, że znowu kapie z niej krew a ona nie ma zamiaru "odpuścić" to zadzwoniłam drugi raz i pojechaliśmy. Dziś w nocy będzie jeden student i lekarz, potem przez długi weekend sam lekarz czasami będzie zaglądał....mam nadzieję, że będzie dobrze......musi ....zaraz idę wypoczywać.jesooooooooooo chyba będę normalnie chrapać;))) a co.....;)
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
Aga_Mazury replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
a może by tak do przodu trochę się przesunęła hęęęę?;) -
Dziewczyny jutro jadę na uczelnię na zajęcia...jak myslicie odwiedzić Perłę czy nie?...nie wiem czy to będzie dla niej stres czy więcej radości..... Tweety, GreenEvil...a co ja mam powiedzieć?.....nikt nie chce przygarnąć tej slicznotki....ja już fizycznie nawet zmęczona jestem a co dopiero psychicznie......nie daję już rady...a i pies aniołek mi się nie trafił ;)
-
Jestem..........Druga operacja udała się, Perła przeżyła ale cóż....po powrocie do domu zaczęło się od początku wycie i bieganie naookoło co powodowało chyba, że znowu kreww jej zaczęła lecieć ....nie chciała usnąć..cały czas stała i co chwilę zaczynała fikać. Dostała dodatkowo kołnierzyk i masę środków "ogłupiających"...niestety na Perłę nic nie działa. Dzięki Dabrowka i innemu miłemu człowiekowi udało się załatwić hoteliko-szpitalik w Olsztynie, właśnie weszłam do domu po odwiezieniu Perły (padam na twarz ze zmęczenia)...doba w Poliklinice weterynaryjnej kosztuje 15 zł plus za każdy zastrzyk, każdą kroplówkę będzie policzone dodatkowo...nie mam pojęcia ile...to tyle na gorąco..................dziewczyny Kochane jesteście, że się nami przejmujecie :calus:
-
Wszystko jej się w środku porozwalało...chyba nie przewidzieli, że nie każdy piesek musi leżeć sobie po operacji cichutko...ona nie leżała...tylko się wierciła ...pytał się mnie czy "parła" a skąd mnie to wiedzieć...ja nie widziałam....teraz leży i ją operują.....nie wiem czy przeżyje... Ja czuje się fatalnie i psychicznie wykończona i fizycznie....JUŻ NIE DAJE RADY...
-
Powiem taaaaaaaaaaaak..... Przy sterylizacji krwotok potężny...okazało się to co podejrzewałam czyli ciąża i to bardzo zaawansowana (6-7 tydzień).....psinka moja niestety po przyjściu do domu (przywiezieniu) kręci się niemiłosiernie, kubraczek zjezdziłam całe miasto aż dostałam....przed chwilą wróciłam od wet-a ponieważ pojechałam z Perłą bo krwawi jej ten szew, wet powiedział, że to normalne.......no nie wiem.........nałożyłam kubraczek koloru białego a on już cały czerwony.........czy to normalne???????????....wet dał jej jeszcze środki przeciwbólowe raz jeszcze teraz i jakieś uspokajające chociaż nie bardzo chciał bo tyle jej nadawali w trakcie i po operacji bo było już bardzo ciężko........ czy może tak krwawić po sterylce???????
-
Mika, sunia z nowotworem juz nie cierpi:((
Aga_Mazury replied to saskia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
doddy a nie można by jej ten narośli usunąć czy to zbut wielkie zagrożenie dla niej...? może to głupie pytanie, ale skoro jej przeszkadza...... -
maleńki mój...choć czekamy nadal na Ciebie i będziemy czekać do końca Świata...minęły kolejne Święta bez Ciebie.........a może byłeś z nami ...może już za TM czekasz z Psotką i Dropsikiem na nas malućkich...KOCHAM CIĘ CZARNUSZKU MÓJ...kuleczko moja maleńka 17 lat temu przyniesiona do domu (uratowana przed uspieniem)....szkoda, że nie mogłam Cię przytulić i że odszedłeś w samotności...nie chciałeś nam sprawić bólu swoim odejściem....jesteś bohaterem, a ja tak bardzo tęsknię.....:(:(:(
-
Mika, sunia z nowotworem juz nie cierpi:((
Aga_Mazury replied to saskia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
napiszcie jak się ma królewna? czy jest szczęsliwa? :)