Jump to content
Dogomania

Aga_Mazury

Members
  • Posts

    8928
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga_Mazury

  1. wątek Ognika [`][`][`] http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27679
  2. cholera jasna by wzięła tych tfu..."obrońców zwierząt"...
  3. Tylko zastanówmy się...czy Pan Orzechowski jest sam w stanie walczyć z całym tym bałaganem...?...czy nie można tego jakoś poprowadzić równorzędnie...niech Psi Los...robi swoją wojnę lub nie robi...a my jako wolontariusze swoją (chociażby pismami, telefonami).....Ognik już może tylko na nas patrzeć z TM...ale może jesli zobacżą ogólne oburzenie, poruszenie...czyli, że ten "brzydki, śmierdzący" pies (przez gardło mi nawet takie określenie w stosunku do Ognika nie może przejść) kogoś obchodził...to następnym razem....najwyższa pora to przyjdzie na tych weterynarzy....a nie na psa.... zobaczcie sami...nas jako wolontariuszy poinformowano o śmierci psa a Pana Orzechowskiego jeszcze nie....bądźmy taką dodatkową "grupą wsparcia" dociekającą przyczyny śmierci NASZEGO OGNIKA !!!!!!
  4. Dabrowka...on dał nam szansę...podjął walkę ...pamiętam jak w nocy rozmawiałam z Panem Januszem i panią doktor z Psiego Losu...jak on cały dygotał....jak walczono o każdą minutę...jak .minęła pierwsza noc...jak można było mieć nadzieję....jak zaczął jeść....pić...chodzić...dał szansę ludziom, żeby odkupili te krzywdy jakich zaznał...czekał na miłość...jeszcze raz uwierzył w człowieka, w ciepłą dłoń, w to, że położy głowę na kolanach swojego człowieka....że ......................:placz: :placz: :placz: nie możemy tego tak zostawić...ma ktoś jakąś propozycję?
  5. mialam to samo na myśli...choleraaaaaa....jak przeczytałam pierwsze zdanie z tego maila.....to już nic więcej nie mogłam przeczytać przez dobre pare minut....... a powtarzam stwierdzenie "dwóch lekarzy uznało, że najwyższa pora dla pieska"......no tak....bezssensownie zupełnie ten Psi Los mu przedłużał życie......
  6. Pies został oddany straży dla zwierząt, gdyż tak jak każdy właściciel gdy nie ma konieczności hospitalizacji zabiera swojego psiaka z lecznicy...tak i straż dla zwierząt jako "dysponent" .."właściciel"....zabrał psiaka gdy zagrożenie dla życia i zdrowia nie było, tzn. leczenie rutynowe jak w przypadku chorób skóry...czyli wiemy...nie potrzebny szpital..tylko dobra opieka...Psi Los...nie posiada hotelu, żeby trzymać bezdomne psiaki, które nie wymagają leczenia szpitalnego i skoro jest "właściciel" psa, który PODOBNO jest POMOCĄ DLA ZWIERZĄT to czemu nie mieliby się już spoj=kojnie nim zająć....chyba nikomu do głowy nie przyszedł taki rozwój sytuacji....najdziwniejsze jest to, że ......jeśli naszemu psiakowi się pogarsza po chorobie to przecież pierwsze co robimy to dzwonimy do lekarza, który psa leczył....a tu.............Psi Los oficjalnie jeszcze nic nie wie tzn. od Straży....TAK KTOŚ TU SŁUSZNIE NAPISAŁ...NIE BÓJMY SIĘ TEGO NAPISAĆ ZABILI GO!!! Szukajmy domków tym, które są nadal w lecznicy tak, żeby już nigdy zaden nie trafił do takiej straży dla zwierząt...:mad: ...a metraż w lecznicy się nie powiększy, klatek nie przybędzie....a nieszczęść nie ubędzie...doceńmy chociaż tych, którzy ratowali Ognika....pomóżmy im, żeby mieli szansę ratować kolejne.......Ogniki....
  7. http://www.kundelpolski.pl/?strona=akcje
  8. Tak Kochani ....ja jestem w trakcie....wychodzenia z szoku....:shake: nie mogę tego wszystkiego "objąć myślami"
  9. :loveu: KasiuKlusiu mój dzieciaczku Kochany.....nawet nie wiesz jak Ciotka Aga za Tobą się stęskniła.....:loveu: w końcu się odezwałaś do nas....... ...jak miło poczytać...że maleńka moja jesteś szczęsliwa po tylu latach schroniska...masz swoje niebo na ziemi i się wylęgujesz dopką na łóżeczku...:evil_lol: teraz wiem, że waro było...te wszystkie nerwy...echhhh....pisz do nas często....:)))))))) tęsknimy i Kochamy Cię ..:loveu: ulv...masz rację ...chociaż w tak strasznym dniu...poprzez łzy...uśmiechnęłam się jak zobaczyłam widomość od naszego okrągłego Skarba :)
  10. Pan Orzechowski jako pierwszy został przeze mnie powiadomiony...słuszne pytanie....dlaczego nie wezwano Psiego Losu albo przynajmniej nie zadzwoniono do lekarza, który psa prowadził....skoro tak nagle się pogorszyło..............JA NIE WIERZĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ.....ONI GO UŚPILI.....BO BYŁ STARY .......BOSHEEEEEEEEEEEEEEEE...tyle dni o niego walczono...wyciągano go z bagien...ludzie się natrudzili, żeby go wyciągnąć...stan był krytyczny....a jednak chciał żyć i walczył...i co????.....i po co to wszystkoooo...
  11. Taką wiadomość przesłała mi straż dla zwierząt... kopiuje " Witam, niestety mam dla Panstwa smutna wiadomosc, pare godzin temu stan Ogika bardzo sie pogorszyl, robilismy co moglismy by poczul sie jak najlepiej niestety piesek bardzo sie meczyl, przewizlismy go szybko do lecznicy dla zwierzat gdzie lekarze zajeli sie nim, jednakze ze wzgledow humanitarnych dwoch z nich wspolnie uznalo ze najwyzsza pora na pieska...trzy godziny temu pozegnalismy sie ostatecznie z Ognikiem... :( Poniewaz Straz dla Zwierzat wspolnie z Psim Losem ratowala Ognika, podejrzewam ze dla Panstwa bedzie to rownie przykry wieczor jak dla nas.. Mamy szczera nadzieje, ze za Teczowym Mostem Ognik zazna wreszcie zycia bez bolu i cierpienia.. O calej sprawie poinformuje Pana Orzechowskiego jutro Prezes SdZ Pan M.Janda. Nie jestesmy w stanie uratowac wszystkich zwierzat, jednakze kazde utracone zycie jest dla nas ogromnym psychicznym ciezarem.. Pozdrawiamy, wolontariusze Strazy dla Zwierzat" ...wiecie co "że najwyższa pora".....wyprowadza mnie to stwierdzenie z równowagi........................
  12. Psiak w stabilnym stanie przekazany wczoraj wolontariuszom straży dla zwierząt.....(jako właścicielowi Ognika)...nagle dziś miał kryzys.....i nie przeżył.............NIE WIERZĘĘĘĘĘĘĘĘ W TEN KRYZYS.........
  13. za chwilkę będzie oficjalny komunikat.....ja już nie mam sił i łez...
  14. koniecznie....prosimy o wpłaty dla Zuli dobrych dogomaniaków :loveu:
  15. napisałam mail-a do straży dla zwierząt....zobaczymy czy odpiszą....jak nie to jutro zadzwonięęęę...bo mi ten Ognik spokoju teraz nie daje....
  16. WSzystkie Ciotki i Wujkowie chyba nad jeziorami....wypoczywają...nad morzem, w górach i jeszcze gdzieś tam....a Czaruś dzielnie czeka na swój wózeczek...(zaznaczam tymczasowy ..innej opcji nie widzę :)) ....
  17. cholera ...chyba nie do schroniska..... ..no niestety tak duży psiak w stanie niezagrażającym życiu nie może przebywać w lecznicy bo najzwyczajniej nie ma na to miejsca :( ...musi być na nagły wypadek z udziałem większego Pluszaka bo inaczej pogotowie będzie musiało odmówić..z braku miejsc.echhhh...wszystko jest takie....p*******...
  18. Ognik z Bagien! Sobota 08.07.2006 r. - godz. 17.20 W dniu 3 lipca br. o godz. 19.31 Pogotowie Ratunkowe dla Zwierząt otrzymało informację od Patrolu Interwencyjnego Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami w Polsce, że w bagnach za Markami leży bardzo osłabiony i chory pies. Poproszono nas o pomoc. Na miejsce natychmiast wysłano karetkę ratunkową "Psiego Losu". Wspólnie w wolontariuszami Patrolu Interwencyjnego wyciągnięto psa z bagien i przewieziono do lecznicy Psi Los. Pies był w ciężkim stanie. W ciągu kilku dni poprawiono stan ogólny pieska. Obecnie pies nie wymaga już hospitalizacji, choć leczenie potrwa jeszcze kilka tygodni. W dniu 8 lipca br. o godz. 16.40 pieska przekazano pod opiekę wolontariuszom Straży dla Zwierząt. wklejone ze strony kundlapolskiego adres strony straży, która przejęła opiekę nad Ognikiem z Bagien www.strazdlazwierzat.com.pl
  19. Na Dzień Dobry się przypominamy wszystkim Fifa ok. 6 letnia sunia - JUŻ MA SWOJEGO LUDZIA :sweetCyb: Puszek ...łaciaty ok 3-4 lata Wojtuś...uszasty - JUŻ MA SWÓJ UKOCHANY DOMEK :sweetCyb: i Czaruś nasz z Wegrowa...czekający na spacerek na własnych nóżkach? Wszystkie zwierzaki mają swoje wspaniałe domki....... Te natomiast nadal szukają domu: Vanilka: sunia z nowotworem
  20. kontynuacja wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1836711#post1836711
  21. [quote name='Dabrowka']A jak wyglądają ukochane roślinki "dziadka"? ;) W ogóle ciekawa jestem, jaki Twoja rodzina ma stosunek do Perełki... Normalny człowiek powinien całe lato jeździć po wsiach i nalewać wodę psom :angryy:[/quote] dokładnie...wczoraj wystawiłam przy schodkach miseczki z wodą dla wędrujących spragnionych bo zauważyłąm, że psy się zbiegają jak zraszacz się uruchamia w ogródku "dziadka" :)....echhhhh....sił i rozumu mi nie starczy, żeby pojąć..."jak tak można"....czy to tak wiele...miska świeżej wody stojąca w cieniu? :-o
×
×
  • Create New...