On w poprzednim"domu" jadał resztki ze stołu, tak był przyzwyczajony, sierść była tragiczna, a właściwie z tyłu prawie jej nie miał.
U mnie dostawał psie jedzenie, jadl w towarzystwie suniek, nie kaprysił, bo mu zaglądały do miski. :lol:
Sierśc przez ten krótki czas wyraźnie poprawiła się i dlatego sugeruję zmiane menu.
Może go przegłodzić, lub polać karmę olejem?.
Zdaję sobie sprawę, że nawyki żywieniowe trudno zmienić...nawet u ludzi;).