Biedny Mikuś, mój Baks po wizycie u weta nie gada ze mną z tydzień a po kastracji to w ogóle się mnie nie słuchał i warczał na mnie tak na poważnie gdy się do niego zbliżałam :mad:
A co z naszym spacerkiem Aniu, musimy się ponownie umówić na jakiś wypad, obgadamy tę sprawę na gg:)