jest boski, dzisiaj powstrzymal sie od scigania kocika-jak na zlosc, bo oto chodzilo na treningu, chodzilismy kolo kocikow, chodzilismy...i nic:angryy: ani razu mi nie probowal zwiac:angryy::lol:
dzis cwiczylam zawracanie z shannonem przy nodze; no i tu oczywiscie sie walnelam-prawa, lewa, prawa??? a tam!:diabloti: zamotalam sie, ale shannon wiedzial w czym rzecz; oj mial sie dzisiaj ze mna:evil_lol: