hehe, my cię też nie widziałyśmy:evil_lol:
Stałyśmy przy tablicy z wynikami na ringu psów i przy stoliku z pucharami:evil_lol: , nogi mnie już bolały i musiałam (starsza pani) się o coś oprzeć:evil_lol:
Przy mnie z aparatem kucała teqquila, a simbik starała się rozdwoić:evil_lol: pomiędzy dogami i bokserami:evil_lol:
a ludzi z BF widziałaś, przy mnie stał opium i jeszcze miziałam Orlando, był wystawiany:lol: