Jump to content
Dogomania

karusiap

Members
  • Posts

    13622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karusiap

  1. bylysmy dzis u rendi...jej Panstwo to bardzo dobrzy ludzie...mieli nadzieje,ze suki sie dogadaja ale to Rendi jest dominujaca...Pani powiedziala,ze chocby padla psa do azylu nie odda,ale jest jej bardzo ciezko...Rendi bardzo broni domu,na podworku dala nam sie juz poglaskac i byla milutka..podobno bardzo lubi dzieci,kocha spacery...szukajmy jej domku jak najpredzej....zdjecia beda wkrotce
  2. Rece i nogi opadaja....suka jedzie na sterylke w piatek...weszka nas zawiezie-dziekuje:loveu: jakby ktos nas wzial ok 10 do Wieliczki bedziemy wdzieczne...:oops: ale pytamy co z suka czy szukamy jej domu,zona na meza,maz :rob co chcesz" i taka robota:shake: pytamy o szczeniaka "zobaczymy jak sunia juz wroci"....nie widze tego by go oddali...chca z nim podjechac do weta,nie wiem czy mysla ze scieme walnelysmy z ta przepuklina..tylko po co??sprzedac chcemy te psy czy co??:shake: zreszta Pani twierdzi,ze to pepek...taaa a wet sobie wymyslil....na dzis szkoda slow..najwazniejsze ze suka bedzie miala sterylke,i by temu szczeniakowi zrobic operacje...zdjecia mamy beda potem...ale ja licze ze jeszcze nam go oddadza...chco co arz mniej...
  3. Sterylka bedzie u mojego weta na osiedlu,to dobry lekarz i zrobi nam taniej...Poza tym stosunkowo blisko od suni..To jest Bialy Pradnik o godz 8 a ok 10 bedzie mozna ja odebrac i zawiesc do Wieliczki...Najpierw myslalam o wetach z Wieliczki bo bliziutko by bylo po zabiegu,ale oni moga dopiero w poniedzialek a p.Tomek znajdzie dla nas boks ale jak najszybciej...najlepiej wlasnie do piatku by sunia juz byla Poza tym zrobilby tez przepuklinke malemu...ale to na razie nie ma jak...
  4. Sunia bedzie miala w piatek sterylke,potem jedzie do hotelu na ok 7 dni...(jesli nas ktos zaiwiezie:roll: )... Tu koncza sie nasze finanse... Ale najwazniejsze jest to,ze szczeniak ma zagrozenie zycia przez ta przepukline....Nie dopuscmy,zeby cos mu sie stalo...Mozemy ja operowac i to juz,ale konieczny jest DT...by on nie wracal juz tam... PROSZE POMOZCIE!!!to grzeczny chlopak....
  5. hahaha tak to by sie zgadzalo.moja Hera jest idealna do mania;)pewnie tak jak Ty Baronku;)
  6. BARDZO PILNIE POTRZEBUJEMY CHOCBY DT dla szczeniaczka....ma przepukline i to dosc duza,operacja jest konieczna na juz...mozemy ja zrobic...ale szczeniak nie moze potem wrocic do domu...szukamy mu domu,ale poki go nie ma prosze o DT!!!!ta przepuklina jest niebezpieczna,zagraza jego zyciu!! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65552
  7. Nie mam zielonego pojecia,Ola musialaby sie wypowiedziec czy wogole sie odzywali,ale zapewne nie... My sie dowiedzilaysmy zupelnym przypadkiem....jedziemy robic zdjecia jednak ok 18..
  8. Mnie to martwi...Jagienka wyjezdza a na pewno ja Nuska najlepiej pamieta,ale moze mnie tez by skojarzyla..moze faktycznie podjechac Aga do Ciebie i sprobowac ja wyprowadzic??tylko moglabym dopiero po poludniu jakos...
  9. Mord mial jechac do pewnej rodziny,,,pisze mial bo poki ja bylam w schronie zdazyli wziac ta mix amstaffke...ale pewnie wrocili po niego...ma mieszkac w domu z ogrodem,a sunia w mieszkaniu z synem....no to tyle...:roll:
  10. PAMIETACIE RENDI??SYTUACJA PODBRAMKOWA:(:(:( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6453571#post6453571
  11. [quote name='Perfi']hehehehe dobrze ze zadzwonilam :evil_lol: wprawdze sie zreja ale panstwo ja tak kochaja ze juz nie oddadza :loveu: bardzo inteligentna jest chwala ja :)[/quote] [COLOR=red]DRAMAT!!KATASTROFA!!![/COLOR] w styczniu mielismy wiesci,ze Rendi zostaje..od tamtego momentu zapewne nikt sie z Perfi nie kontaktowal...a jest bardz bardzo zle:( przez zupelny przypadek przy okazji Rudika i suki na lancuchu,zagadnal nas jeden Pan ze jak tak pomagamy psom to jego brat ma suke ktorej musi znalesc dom...nie chce jej dac do schronu...powoli gdy opisywal jej historie robilo mi sie slabo....jak wymowil imie : RENDI...caly czas mowil o niej,ze to amstaffka i ze ludzie nawet do walk ja chcieli ale brat nie dal...prosil by szukac domu,bo suki nadal sie nie dogaduja...musza byc izolowane,sami wiemy jak..7 miesiecy!!!!juz dawni suka mogla miec dom:(:(:( dzis bylysmy tam z AniaB tzn do szczniaka,a ten Pan pow,ze sytuacja jest tragiczna...jego brat jest bardzo powanie chory (nie bede moze pisac) i konieczny jest dom dla REndi na juz:(:(:( jutro jedziemy porobic jej zdjecia...podobno bardzo lubi dzieci... [COLOR=red]pomozcie!!!!![/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]aha sprawdzilam nr,ktory byl w ktoryms poscie,zgadza sie z nr jaki dzis dostalam od brata Pana,ktory ma Rendi....[/COLOR]
  12. [quote name='Dea']Do pana od głuchego dobka dzowniłam, miał mi wysłać zdjęcia, czekam do jutra i dzwonię znowu!:mad:[/quote] oo super,trzeba go przypilnowac:)
  13. [quote name='karusiap']Dea kiedy kolejny miesiac?[/quote] grunt to madre pytanie:oops: :evil_lol: a co tam u Klarnecika?byla jakas ciotka lub wujek u niego?
  14. A gdzie jest Nero bo sie pogubilam??i cze jest ktos kto go przygotuje??
  15. Dea kiedy kolejny miesiac?? zabij mnie ale moglam zapodziac,prosz wyslij mi na priwa konto na wplaty dla Klarnecika,deklaracje comiesieczne...
  16. przykro mi,ale trzymam kciuki nadal...czasemn jak mija pierwszy szok...
  17. a teraz na spokojnie...bylysmy z AniaB...ta kobieta nie chce zle,kocha psy ale jest po prostu nieuswiadomiona do potegi,w sprawie sterylki itp...boi sie by suni nic sie nie stalo,zeby nie byla po zabiegu sama...ostatecznie zgodzila sie na sterylke;) szczeniaka wzielysmy na szczepienie,,,,normalnie sie przerazilysmy bo pchly po nim chodzily stadami:-( ja je czuje na sobie do teraz:cool1: Maxiu zostal zaszczepiony na wscieklizne i zakazne,popstrykany Fronline,zeby zabic aktualne swinstwa i zabezpieczony podskornym preparatem....Niestety przy okazji okazalo sie,ze ma przepuklinke,wrodzona.Jest dosc duza i moze zagrazac jego zyciu... taka przyklra sprawa ale dla nas okazal sie karta przetargowa.Powiedzialysmy Pani,.ze Max musi miec ta operacje,troszke pogadalysmy i prawdopodobnie szczeniaka mozemy brac...jutro jedziemy porobic fotki bo dzis nie mialysmy aparatu..Najbardziej do Maxa przywiazany jest jeden syn,ale tez sie zgodzil... Jutro dzwonie tez umawiac na sterylke.... co do przepuklinki to mozna by ja bylo robic juz,razem z kastracja...ale [B]potrzebny DS lub DT[/B] gdzie poszedl by po zabiegu:( dzis wydalam: 65 zl-szczepienie 18zl -wszelkie preparaty na odpchlenie razem 83 zl rachunki moge wziac w kazdym momencie i wkleic
  18. No wreszcie bo palce bola:) ciesze sie bardzo..i co?nie mowilam,ze bedzie dobrze??;)
  19. a ja i tak czekam na Tate owieczki:evil_lol: :cool3:
  20. jak to sie stalo,ze ja nic nie wiedzialam??:oops:Iwonko kiedy urodzilas Tego przecudnego syneczka?? caluski dla calej rodzinko psio ludzkiej:)
  21. [quote name='_bubu_']oj maxiu :loveu: ale się miło czyta takie wiadomości. To chłopak teraz będzie spał bo pewnie zmęczony wrażeniami.. no i snił o tej kosci.. czy ręce Karusi :cool3: Szkoda że nie ma foteczek.. pozostaje mi wyobraźnia :) A Maxiu pewnie marzy o takich właśnie spacerkach ze swoim nowym właścicielem na codzień.. tylko kiedy to będzie :shake:[/quote] Kosc wrocila z Maxiem do boksu,moja reka na szczescie ze mna do domu:evil_lol: codzienne takie bieganie i Max jest w 7 niebie... aaa jeszcze dzis jak juz szlismy an spacer,zatrzymalam sie na chwile pogadac z p.Tomkiem,a Maxiu skoczyl mi przednimi lapkami na ramiona:loveu: :loveu: wiem wiem,nie wolno tak uczyc i mu pozwalac:oops:
  22. wlasnie chetnie bym tak zrobila,tylko wtedy trzeba by brac psy...a nie ma gdzie:(
  23. no to moje gratulacje!!!!!!!!!!!!!nie wiedzialam:oops: duzo zdrowka,duzzzzo duuzzzzoo,dla Iwonki i Dzidzi:loveu: :loveu: :multi: :multi: jak sie czujecie??
  24. alesmy sie dzis wybiegali,wybawili...ale nie obylo sie bez ofiar:evil_lol: uczylismy sie siad...:razz: Max ma w sobie tak niespozyta energie...wulkan!!wiec zapielismy sie na 10 m linke i wzielismy do rzucania nie dojedzona duza kosc(nie zdazylam nic kupic,ale Faro powiedziala ze mozemy wziac sobie koziolka ,ktorym kiedys bawila sie Morda-dziekujemy:loveu: )....no i ten siad to nawet wychodzil a potem bieg po kosc...czasem ciezko bylo mi podniesc ja z ziemi bo on juz chcial brac,albo trzymal lapkami cwaniak...no i dwa razy nie zauwazyl ze kostka i moja reka to nie to samo:oops: ale nie zeby mnie ugryzl,o nie..chcial kostke i nie trafil i tylko jakby uderzyl mnie...w Maxiu nie ma wogole agresji,jest cudowny.... ale uciekinier z niego...szedl sobie spokojnie w kierunku nie wskazujacym by szedl do mnie,i co raz bardziej sie cieszyl bo nie czul ze cos go tzrzyma ,,,ja wolam wolam nic...nagle dluuuga linka sie skonczyla ,ja zostalam zauwazona na drugim koncu,Max zrozumial ze z ucieczki nici i z wielka radoscia przylecialdo mnie udajac grzecznego psa,ktory slyszal mnie slyszal tylko kierunki pomylil:evil_lol: :diabloti: oprocz tego strasznie zaluje,ze nie mialam aparatu...po prostu Max lezacy w trawie,rozkoszujacy sie nia...piekny widok...do twarzy mu w zieleni:) ogolnie bardzo udany dzien i bardzo duzo pracy przed nami;)
×
×
  • Create New...