podczytuje ten wątek od pewnego czasu, chociaż stwierdziłam, że nie będę krytykować, bo w pewnym sensie sama swoje psy podrzuciłam siostrze i matce..
ale to, co tu teraz czytam to jakiś czeski film jest..
brak słów po prostu..
i gdzie teraz wszyscy dzielni obrońcy Gonitwy?..:roll:
oj dogomanio, schodzisz na psy.. niestety w tym złym znaczeniu..