Tak,to niestety jest Maksio ktorego mialam juz jakis czas temu u siebie.Niestety nie moge tym razem go zabrac bo moje bokserze sunie sa tak zazdrosne ze dzisiaj kiedy przyszedl do nas na chwile gryzly sie okropnie miedzy soba i ogolnie byla jatka.Mam jeszcze jamnika faceta...Wiec same rozumiecie,sytuacja nieciekawa,a jutro o 10 Maks wraca...Co dalej?Juz nie wiem co wymyslec.Obdzwonilam wszystkich znajomych,ale cisza...Pomocy!!!