Na razie czekam na Paole i razem zdecydujemy co dalej.Bialasek po trzy godzinnym spacerowym szalenstwie spi jak zabity.Nie chce nawet jesc...Nie wiem czy to tesknota,czy tez za bardzo nie chce jesc suchej karmy.Za chwilke cos mu ugotuje to zobaczymy.W nocy byl bardzo grzeczny,spal razem z sukami i nawet z jamnikiem (killerem)na jednym kocyku.Nie drapal w drzwi,nie piszczal i nie szczekal,jak rano wstalam czekal ze smycza w zebach,a jak wrocilismy ze spacerku przynosil kapcia:lol: .Jest naprawde kochany.