Jump to content
Dogomania

oktawia6

Members
  • Posts

    12460
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by oktawia6

  1. dziś krótko jestem-Viktoria przekroczyła bramę tęczowego mostu:-( jest róźnica w jego poruszaniu-tj. cud nie nastąpił łapa nie naprostowała się tylnie t łapki nie zwiększyły objętości do prawidłowej (czekam jeszcze na ten preparat Chondrocan Biosol) ale maluszek nastrój ma ożywiony: szczeknie nawet, choc do szczeku to mało podobne, pogryza rękę, szarpie nogawki, całuje-zobaczymy co jeszcze z tym serduszkiem-ale zewnętrznie jest poprawa i wagowa też!
  2. Viktoria przekroczyła bramę tęczowego mostu:-(, była ze mną prawie 2 i pół roku . Dziękuję tym którzy jej pomagali szczególnie a przede wszystkim Sava-oraz w drugiej mastektomii fundacja EMIR-usunięcia całej listwy mlecznej. [URL="http://img248.imageshack.us/img248/2259/bidaa4ve3mm1.jpg"][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/2259/bidaa4ve3mm1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img248.imageshack.us/img248/8581/tnpb041947wb6.jpg"][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/8581/tnpb041947wb6.jpg[/IMG][/URL] [CENTER][URL="http://img176.imageshack.us/img176/7245/rainbowbridgekj3.jpg"][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/7245/rainbowbridgekj3.jpg[/IMG][/URL] śpij w spokoju[/CENTER]
  3. [quote name='ponka1'] Adopcje staruszków cieszą najbardziej. Donka ma fajny zwierzyniec, na pewno sobie poradzi, ciekawe czy z którymś się zaprzyjazni. Fotki ładne, podoba mi się mops i rudy kot. Bądz szczęśliwa Doneczko ! [/quote] a mnie też Mops i ta czarna sunia-klon mojego Jacka-ona też przygarnięta z ulicy-druga kudłata tak samo. Donka przypomina mi mojego Dyzia-tylko że czarna-urocza diabliczka:loveu:
  4. na pewno trafi się ktoś odpowiedni Halbinko!
  5. [quote name='Ada-jeje'] Tylko nie wspomnialas ze przez tego aniolka ja dzis malo na zawal nie padlam jak mi rano przesliznela sie miedzy nogami i poszla w dluga. Ja w pizamie i szlafroku nie moglam za nia pobiegnac, musialam wrocic do domu zalozyc choc kurtke na pizame i dopiero poszlam za nia spodziewajc sie najgorszego:placz:ze jej nie znajde, stanelam na koncu naszej uliczki pod parkiem juz z lzami w oczach nie wiadomo w ktora strone sie udac, i zaczelam gwizdac a tu patrze wraca moja Pekincia :loveu: a pozniej to juz poszlysmy do parku wraz z Megi, Pekincia bez smyczy obok nas. Teraz juz tez lezy na salonach i grzeje doopke, :evil_lol: kochany aniolek. [/quote] Ada-jeje puszczas ją bez smyczy?:-o bez identyfikatora? a jak coś ja przestraszy coś znienacka?
  6. [quote name='Jaaga'] Oktawio, ona nie miała guzów na gruczole mlekowym, tylko w środku. jeden w okolicy jajnika, a drugi w jamie brzusznej. Oba duże. Po operacji ulzyło jej, widocznie musiały jej sprawiać ból. Ta Pani wie, że guzy pojawią się znowu, ale chciała psa, któremu może pomóc. Jesli chodzi o Łatkę, to Jo37 napisała, że wyciągnęłyście ją z obory i była koło kojca z ratlerkami, dlatego tak napisałam. Może rzeczywiście psy wyczuwają jej odmienność i chorobę, bo u mnie jest to samo. najpierw była u mojej mamy, teraz mieszka z nami, ale w obu miejscach psy jej nie tolerują. Wszystkie ją atakują, szczególnie na spacerach. U mnie w domu już przywykły do niej, ale tylko Mopka z nią się bawi, yorki unikają. Wiem, że o dom będzie trudno. Mam jednak pewne pomysły i spróbuję cos wymysleć. Może akurat sie uda. [/quote] to nie była obora-tylko budynek z którego były z drugiej strony wybiegi-metr ma metr-żadna obora-z obory tamta sunieczka-a tą by zagryzły w końcu-jest to nienormalne (to jest dla nas dla psów już nie) piszesz że jest też odtrącana przez psie towarzystwo również u Ciebie-coś z nią jest-to nie może byc zwykłe przeziębienie pęcherza wtakim razie-tam to samo tu też:shake: może ona jest śmiertelnie chora a jeszcze tego nie wykryto-ale psy tak i dlatego tak....
  7. [quote name='hesia'] Jaaga, ja jeszcze mam nadzieje, ze bedzie zdrowa. No bo jesli przed operacja utrzymywala mocz, to jest prawdopodobne, ze ma ucisk na pecherz. Z wada nabyta, problem nietrzymania bylby chyba wczesniej. A to, ze wiecej sikala, moglo byc spowodowane zapaleniem pecherza. Nie martw sie Jaaga, moze wszystko bedzie ok. Jesli jednak jest to wada wrodzone, decyzja bedzie trudna, ale bedziemy z Toba, niezaleznie od tego co zdecydujesz. [/quote] zgadzam się z Hesią!
  8. jest do tego poczciwy łagodny-to naprawdę ważne-bardzo istotne-a Uszuś spędzia jesień życia na fotelu w schronisku-dobrze że nie w boksie:crazyeye:długo by nie pociągnął-tam ma chociaż spokój, sucho i ciepło, prawda Mysia?
  9. [quote name='rafali910'] Na pewno mama nie pozwoli jej uśpić.Mogę tylko powiedzieć,że od dnia w którym do nas przybyła boję się wyjść na podwórze.Trochę już tęsknię za świezym powietrzem.Sytuacja jest poważna.Mieliśmy nadzieję że Malwina zrozumie że chcemy dać jej dom.Liczyliśmy się z tym że zostanie na stałe.Ale ona wyprawia niesamowite żeczy i nie pozwala nawet dołożyć sobie słomy do budy.Co będzie jak będzie zimno? Rozmawialiśmy z sędzią kynologicznym,który zajmuje się tresurą.Według niego ona nie zna innych zachowań tylko walkę o swój teren.Nie wiadomo czy uda się te zachowania u niej zlikwidować.Może jest ktoś kto ją chciałby odebrać i sam podjąć się tego zadania.Sytuacja staje się naprawdę dramatyczna.Malwina tylko patrzy kogo złapać,moja mama już była przez nią pogryziona . [/quote] czyli jak napisałam-to pies parias, zachowanie dzikiego psa Dingo,-jej człowiek niepotrzebny jest-potrzebny by miskę postawic-prawdopobnie nigdy nie zyła w domu-tylko na dworzu-resoscjalizacja takiego psa jest niemoźliwa do końca i żaden bechawiorysta tutaj nie pomoże-włącznie z samą Boczulą. Decyzja nalezy do matki oczywiście: ale ja takiego psa absolutnie nie wydałabym do adopcji-nikomu.
  10. [quote name='lilith27'] oktawiu doszło? [/quote] nie!:mad:normalnie piechotą szybciej by dotarły-u mnie poczta solidna-nie przetrzymują-adres dobry podałam-może coś źle spisałaś? sama nie wiem-przecież to tak długo-już 3 razy powinnam dostac-tak sobie myślałam może zajęta jesteś czy jak i nie masz czasu posłac-a ja na SGGW byłam-a tam jest witryna psów do adopcji przy drzwiach i nie trzeba pytac o łaskę-szkoda:-(
  11. [quote name='BIANKA1'] Zawsze Kobi zaczyna zadymy . :cool3: Na koncu Mikuś popchną mnie na uchylone drzwi zmywarki , drzwi trzasnęły , a ja wylądowałam plecami na szafce :roll::evil_lol: Musiałam przerwać , bo natychmiast stado rzuciło sie pańci na ratunek , co mi raczej nie pomogło przy pozbieraniu sie :diabloti: [/quote] to 2 osoby najlepiej do filmowania: Ty na pierwszą linię frontu druga z boku jako asekurant filmowiec:evil_lol:
  12. [quote name='BIANKA1'] Kobiego mozna regulować pod natkozą . Ostatnio jak mu wycinałam kudły przy tyłku , to był w szelkach przypięty do szafki w kuchni i w kołnierzu pooperacyjnym na głowie . A i tak mnie uchlał :evil_lol: Miki natomiast skacze cały czas jak piłka i sie bojam :diabloti: [/quote] :crazyeye:o jesus..to codzienne czesanko można se wsadzic do lamusa:shake: i żadne nagrody, przysmaki nic nie skutkuje? to efekt wieloletniego zaniedbywania na pewno i złego traktowania-na pewno go też szarpali przy ciąganiu gdy dobie raz na rok przypomnieli że trzeba by tu filca rozczesac-tak zakładam a Miki-no załamali mnie chłopaki totalnie:sad:
  13. [quote name='Wet-siostra'] A co nowego u Poziomki??? Taka cisza zapadła... [/quote] cisza? przeciesz 2 dni temu Reksiu wstawiła info i zdjęcia Poziomy
  14. zawsze jak tu zaglądam czuję się jak w dobrej angielskiej fundacji: zawodowo i mnożko:evil_lol: Amiga adoptowałaś maluszka od Bianki?:razz: czyli został jeden? oj płakac będzie-może go z resztą połączyc? albo jakieś radyjko mu wstawic do kojca, misia do przytulenia-albo córkę usadzic jako żywego misia:evil_lol:
  15. [quote name='Charly'] oj nie wiem nie wiem:evil_lol: a co do stron. wkleje jescze ostatnie zdjecia, ktore mam:evil_lol: i napisze strony [/quote] co nie Wiesz Charly! niech się stara na taką pannicę jak Ty-aparat ma kupic bo to Twoje narzędzie pracy-tak masz mu powiedziec:evil_lol:i dodaj że cała Polska na to czeka-bo fot Filipka mało:mad:
  16. [quote name='basia1963'] O własnie Oktawio, to info miało być z dedykacją dla Twojego Dudusia: czasem udaje się coś na co nikt nie liczy. Nawet u strych dziadów to co dopiero u młodzieniaszków;) [/quote] stare dziady:megagrin: dzięki Basiu! nieraz taki stary dziad ma większe szanse niż taki ułomny Dudulek-już jest do przodu jakby nie patrzec: przeżył kilkanaście lat-z czego kilkanaście stracone a ostatnie miesiące zyskane:lol:
  17. wpiszę zestawienie Wpłaty: 165 zł - od Mru za bazarek 50 zł- od Anuli 1959 60 zł- od Egradaski 100 zł- od Ewa Marta 100 zł - od Ponka1 20 zł - od Pixie 50 zł - Ponka 100 zł - Ryszard J. RAZEM: 645 zł Wydatki od początku: bilet PKS 23 zł bilet PKS powrotny do Warszwy 23 zł taxowka ze stacji SKM do mnie: 13.70 taxówka na 1 konsultację lekarską: 70 zł powrót: 80 zł konsultacja lekarska, USG, RTG, karma RC Koci Świat SGGW: obcięcie pazurków: 16 zł SGGW: 1 szczepienie na chor.zakaźne: 47 zł SGGW: konsultacja ortopedyczna dr Sterna 30 zł taxówka w obie strony: 100 zł preparat Gelacan Baby: 55 zł preparat Chondrocan Biosol: 150 zł torba podróżna dla Dudusia: 45 zł Podkłady higieniczne Seni Eco 90x60- szt. 30 (497010546) - Aukcje internetowe Allegro 46 zł budka bezprogowa dla niepełnosprawnych: 60 zł konsultację kardiologiczną, EEG: 100 zł taxówka w obie strony: 50 zł RAZEM: 910 zł (prócz podkładów 5 szt. 8.50-na 5 dni, Gerberki-1 słoiczek 3.50 lub 5 zł starcza na 2 dni-na bierząco) dojdzie doszczepienie na choroby zakaźne 47 zł -do ustalenia, rekonsultacja ortopedyczna dr Sterna, P.S. dostałam info przed momentem, że insulinówki już wyslane do mnie-dziękuję Ponka!
  18. rozumiem...zadyszka też? na pewno stawy ma w kiepsiej formie-sztywnieją mu?
  19. Basiu:loveu::loveu::loveu:
  20. [quote name='MartynaP'] wiem tez jestem za tym zeby je zaszczepic. One maja ksiazeczki i tam maja juz to jedno wpisane odrobczenie to drugie wpisze w notatkach. Naprawde postaram sie-maja juz ok 4 tygodni wiec to chyba akurat pora na szczepienie [/quote] otóż nie do końca Martynko-pierwsze wczesne szczepienie przypada na 6-ty tydzień u szczeniąt-potem doszczepienie po 3 tygodniach z drugiej strony nie wiadomo ile mają dokładnie: mogą miec tydzień więcej-chyba że ktoś ze schroniska wie ile dokładnie mają
  21. [quote name='Klaudus__'] [kiedyś poszłam do Weta z moją pekinką,bo miała pęknięty gruczoł przyodbytowy <dodam,że Lecznica do której wtedy chodziłam była prowadzona przez cenionego przeze mnie Doktora - tylko miał zatrudnionego nowego weta,który zresztą nie przypadł mi do gustu> no i pokazuje Ją Doktorowi (który mnie praktycznie nie znał) po czym Onstawia diagnozę "Ropomacicze" :crazyeye: heheh uśmiałam się strasznie...] nieee:smhair2::mdleje: a ja kiedyś jak miałam ospę wietrzą-to przyszedł lekarz do mnie i powiedział mi żebym się wzięła w garśc:evil_lol: i mam sexy koszulkę nocną-a na drugi dzień-matka prawie nie zemdlała bo wyglądałam jak zombie: trędowata-: głowa uszy, gardło, ciało dosłownie wszędzie-ale ten text lekarza był na poziomie Twojego weta/cepa-takich tłumoków do kozy powinni sadzac i cofka do szkoły-albo niech zmienią zawód może pieczarkami się zajmą czy brukwią
  22. Pikulek-kolejny dzień bliżej do zdjęcia szwów:lol:
  23. [quote name='Aga - Czakra'] To jest pies (5 lat), nie wiem czy ma papiery i wykupiona suka (4 lata) z pseudo, która nie zachodziła w ciążę. Ale coś mi śmierdzi. Nic więcej w tej chwili nie wiem [/quote] to tymbardziej Aga dowiedz się-bo sie sama niepokoję jak śmierdzi a co do srania-ja dywanów dawno nie mam-to głupota przy dużej liczbie psów-no chyba że mieszkałabym w willi z pokojówkami i praczami to wtedy ich broszka 2 razy dziennie naparzac dywany Rainbowem-a dla Dudusia specjalny by był na kilka centrymetrów puchowy-niestety schodzę na ziemię. a ci ludzie-tak-głupota-to nie śmiertlena choroba, odpowiednia dieta, dobradieta a nie syf i nie leczenie! w takim wypadku pies faktycznie lepiej by go uśpili niż ma się męczyc u nich-tak powiem.
  24. [quote name='MartynaP'] były odrobaczone teraz 3.XII. tylko ze ja im podałam pyrantelum a szczepienie to niestety niewiem jak z kasa.Teraz moja córka i syn choruja na leki kupe kasy wydałam-moze cos z bazarku bedzie.To wyjdzie 110 zł. wiec ciezko oj ciezko... [/quote] Martynka-rozumiem-może wpisz w tytule że potrzebne pieniądze na szczepienia? to ważne bo dostałaby książeczkę zdrowia, wpisałoby się 2 odrobaczenia-choc jedno szczepienie-bałabym się dac psa bez szczepień do domu stałego-zero odporności a ludzie to głupy-zarazn na trawkę pójdą pochwalic się szczeniaczkiem-rozumiesz-a on bez szczepień-takie moje zdanie
  25. [quote name='rafali910'] Malwina jest u nas drugi miesiąc i nawet nie podejdzie do mojej mamy,która cały czas się nią zajmuje.Nadal szczerzy zęby.To co wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie.Zdewastowała już wszystko co się do tego nadawało.Zniszczyła tuje i pół ogrodu.Na podwórku jest codziennie tyle nowych dołów,że nie można wyjechać samochodem.Podkopała instalacje elektryczną i pogryzła ogromną ilość desek i papy.Do boksu zamknąć się również nie daje.Próby uporządkowania też utrudnia atakując nawet moją mamę.Lekarz weterynarii orzekł,że pies ewidentnie nadaje się do uśpienia ze względu na zagrożenie dla ludzi.I to jest problem.A Fartowi lepiej dajmy spokój i nie kaleczmy jego psychiki. [/quote] jest to problem-i to poważny-nikt jej nie weźmie i nikt też przy zdrowych zmysłach nie wyda takiego psa-sytuacja ciężka faktycznie:shake: jeśli to jest suka żyjąca długo jak pies parias, cięzkie będzie przywrócenie jej do zachowania psa domowego, szkolenie pod okiem doświadczonego bechawiorysty-tygodniami-miesiącami, indywidualnie potem w grupie, a to są duże pieniądze-dobry specjalista liczy sobie słono za godzinę-może skontaktowac się z Mrzewińską? jest na dogo-ZofaMrzewińska - to jej nick a szczeniaczek pokochaliście go-na pewno-ale jakby się znalazł ktoś naprawdę fajny i odpowiedzialny, po sprawdzeniu warunków domowych i podpisaniu umowy adopcjnej-można by go wydac na stałe-możecie dodac kilka swoich warunków np.:dom bez małych dzieci itp. i nie na wieś do budy łańucha-jak poczujecie że jest to godna osoba by go adoptowac i Wam odpowiada to wtedy dac go adopcji-to moje sugestie oczywiście.
×
×
  • Create New...