-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
z pierwszej strony jego zdjęcia są podrasowane w międzyczasie, do allegro się przyda: [IMG]http://img187.imageshack.us/img187/3921/411523e595b0d591ve6.jpg[/IMG] kiedyś tylko płakałam teraz ogarnia mnie nienawiśc i zastanawiam się: gdzie sprawca? świadkowie? napiętnowanie! nie tylko przyzwolenie na takie coś!:angryy: [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/708/904fec42ac145208dv4.jpg[/IMG] [IMG]http://img187.imageshack.us/img187/9356/ac32a6363fcd47fddt9.jpg[/IMG]
-
a dziękuję Piotrek-lśni się jak lustro:eviltong:je RC dla szczeniaczków średnich ras. W tę sobotę na 13-tą jadę z Gryfikiem, Dandikiem, Viktorią oraz Liszką do psiego salonu na strzyżenie, będą fajne zdjęcia-TZ zostanie w domu jako pet siter z Jacuszkiem i Dyziuniem. Biedna fryzjerka-będzie zasuwac przy całej 4-jest co robic!
-
[quote name='brazowa1'] znowu zobaczylam zdjecie tego rudego psa ciagnietego na petli.Tyle w schronie siedze,wydawalo mi sie,ze widzialam wszystko,a ciagle natrafiam na Dogo na cos,co powoduje łzy. [/quote] ten sk..wiel mnie nie widział i ta zdzira też a patrz.....byłam za ich plecami mój zoom 12 krotny dosięgnął ich chore łapy-jednak, byłam tam jak cień, ciul walnął psa o ścianę betonową-głową o beton-bo się zczepiły ze sobą, to było ich rozdzielenie-przy mnie-już potem się nie krępował! P.S. Brązowa bo Ty siedzisz w schronie nie w umieralni-to jest ta różnica, 21 wiek.
-
szczeniki ---------3 tygodnie zamknięte bez jedzenia------mają domy
oktawia6 replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
one mogą nie przeżyc.... jeśli natychmiast nie zostaną nawodnione, do tego w małych ilościach co 4 godz. karmione bardzo dobrą karmą może Intestinal to nie wiem.... musi je pilnie wet obejrzyc-Caniserin by się również przydał.....dawkę ustaliłby wet ale na takie bodajże 5 ml na jednego- do tego zarobaczone na pewno, to skandal!:angryy::angryy::angryy: czy do k..rwy nędzy jest winny tego? są z interwencji to przywiezione z pustostanu? jest napisane, że były zamknięte to ktoś je tam uwięził-kij ma 2 końce-ktoś tego dokonał!:angryy::angryy::angryy: -
[quote name='Charly'] :placz::placz: :oops::oops: musze przyznac, ze z wielką radoscia doszukalam sie w tle statystkę blondynkę [/quote] aaa teraz zauwżyłam co tu jest grane: ta blondynka to Grysio:evil_lol:następnym razem uchwycę je zespołowo-choc bo ja wiem jak 6 uchwycic w kadrze? może na śledzia?:hmmmm: idę Brązowa na ten wątek-na pociechę Jacuszek:placz:
-
Właśnie dzięki takim ludziom jak Ty Leskagoga czuje się wielką radośc i satysfakcję, jak będziesz miała chwilę i ochotę to zajrzuj na początki wątku Jacusiowego-poczytasz jak kombinowałam by wszystkie 6 maluszków uratowac. Jacuś był pierwszym który mnie przywitał z błota i w deszczu, łzy zmieszały się mi z deszczem pośród tego gówna spojrzałam na Jacusia obejrzałam go: oko miał wklęśnięte, przepuklina, reszta kłębiła się w budzie bez słomy, Jacuszek i Agacia miały gorączkę-reszta została zabrana przez kobietę z W-wy, 500 zł poszło na transport-dobrze, że znam Mrówę z dogo jeszcze z czasów psy z Ligoty-niezawodna-Paweł i Gaweł do Bianki, Totuś i Duduś u Halbinki. Akcja super zakończona. Dzisiejsze foty Jacusiowe-może ktoś czekał na nie: [IMG]http://republika.pl/blog_ll_3346743/3750878/tr/59.gif[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/1945/tnp3270125ch6.jpg[/IMG] [IMG]http://img362.imageshack.us/img362/8911/tnp3270127ba1.jpg[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/1742/tnp3270128pe6.jpg[/IMG] robię postępy z Jacuszkiem-wychodzę z nim na siu co 2, 3 godz. coraz ładniej chodzi na smyczy, już nie kładzie się plackiem poza progiem, powoli są efekty. przesłuchanie na komendzie odbyło się: złożyłam zeznania, oraz pokazałam to również: [IMG]http://img362.imageshack.us/img362/9083/tnpc220424ij7.jpg[/IMG] skowytu tego psa nie zapomnę,:angryy: szczającego pod siebie, duszonego tym sznurem przez sk..wysyna pracownika:angryy:
-
pamiętaj Charly-to nie jest rozkoszny maluszek-to pies po traumie, schorowany, wzięty w stanie niemal agonalynm z tego pierd..nika Krzyczek:angryy:-to cud że żyje, tam są specjaliści by z psów robic wraki zombie w sumie-nie wstawię tutaj ";)" to nawet nie na miejscu-troszczysz się o niego super, pójdziesz do weta-pamiętaj po tym co przeszedł jego zdrowie jest zniszczone-mój Dyzio na koksie, nie zapominaj skąd jest-co przeszedł-dokonałaś cudu, pamiętaj.
-
Witaj Leskagogo! doskonale Cię pamiętam od Totusia-takiego domu szukam właśnie dla Jacusia-by byłrozpieszczany i kochany-kanapowy piesek-oczko w głowie. Ja mam 5 psów wszystkie na 30 m w-nie mogę mu poświęci tyle uagi ile potrzeba-staram się jak mogę-w poniedziałek mam kastrację Dyziunia-to maleńki Peinek staruszek na sterydach-będzie potrzebował spokoju po zabiegu-mimo że zabieg będzie w narkozie wziewnej-taką tylko przeżyje. Dzisiaj już lepiej było przy wychodzeniu na dwór z JAcusiem-są postępy. Gdy się zdrzemnęłam usłyszałam warczenie jak-burczenie jak krokodyl-to Vikotria zęby miała już na wierzchu-ponieważ Jacuś chciał się wgramolic na łóżko-zaczepiał ją-on jej nie zna-nie może jej poznac-ona nie toleruje takiego zachowania-była wzięta zdziczała, jest całkowicie niewidoma, ma kilkanaście lat do tego to Sznaucer Średni-rasa po traumie to dynamit w domu-inne psy wiedzą że należy grzecznie do Vitki-a Jacuś jest żywioł-chce się bawic-biegac i tak dalej-on waży już 8 kg-gdy go brałąm z Agacią był jak bułęczka 2 kg- Viktoria większośc dnia leży sobie na łóżku-jednak schodzi na wypicie wody - potrzebna jest asysta-nie można z oka spuścic-Dyzio za nią też nie przepada-lecz Jacuś jest jak latający holender-nie może się zderzyc z nią-zachęcac do zabawy-on tego nie rozumie-muszę je asekurowac-dużego pola manewru nie mam-pokój jeden ma tylko 15 m kw-inaczej ona w innym pokoju mogła by byc-Jacuś niech szaleje po pokojach, każdy ma swoje miejsce-a tak...
-
ja Cię rozumiem bo mam takiego Dyziunia-z Krzyczek Charly-powiedz to wetowi, co dziś się stało. każa chwila bez niego stracona-mam to samo-rozumiem to świetnie, również jestem stale w domu-przy psach-a mój wypad to tylko do weta lub w tę sobotę do fryzjera-psy oczywiście będą strzyżone. ucałuj Filipka:loveu: jutro do weta idź śpisz z nim w łóżku? jak nie możesz to może rozłóż sobie materac i śpij koło niego dzisiaj
-
[quote name='Charly'] Filip 10 min. temu schowal sie pod stół. Spał na swoim leżanku i nagle wszedl pod stól. nigdy tego nie robił, wiec podeszłam do niego. A on wygladal jakby tracil kontakt ze swiatem. caly sie trzasl. nie umial wstac. głowka sie kolysala na szyi niekontrolowanie. w ogole nie kontaktowal. po kilkunastu sekundach mu przeszlo. ja myslalam ze on umiera. Teraz normalnie sobie lezy i zasypia. TZ mnie uspokaja, że to moze byc "tylko" padaczka. Jutro pojde go zbadac. Czy to moze byc padaczka? i czy on moze z tym zyc? [/quote] Charly czy miał robione badania krwii oraz był konsultowany przed dobrego weta? co to jest i na jakim tle może powiedziec tylko weterynarz po dokładnym zbadaniu oraz zapoznnaiu się z całą dok. medyczną oraz biorąc pod uwagę to co wcześniej przeszedł i w jakim karygodnym stanie się znajdował, jakie leki przyjmował-cały wywiad. nigdy go nie zapomnę-tak jak nigdy nie zapomnę tych k.rewskich Krzyczek i umierających tam psów:angryy:całego tego syfu.
-
Rozmawiałam z państwem Agaci:lol:: Agata jest nawet już większa od Jacka waży 8.500 to nadal są sczeniaczki 4 miesięczne i 2 tyg. ich waga dojdzie do 25 kg nawet. Są zakochani w Agaci, ona nawet śpi w łóżku z nimi-na kanapach, również jest już po szczepieniu p/wściekliźnie ma szeleczki czarne oraz obróźkę p/kleszczową Preventix.