Makumb juz u mnie.
weszla jak do siebie /w sumie do siebie weszla/ i od razu zaczela zwiedzac, turlac myszki, z zadofoleniem wyginac smialo ciało na drapaku
urosla oczywiscie, jest przepiekna, chuda i dluga, 3-metrowy ma ogon, czarna jak smola, oczy duze i okragle ;0
jest przyjazna, dala sie ponosic, na moja kote zareagowala z zaciekawieniem, beksa juz sie zabarykadowala, weszla za sterte pudel, wzrok smoczy i dąs pod wąsem, juz byl syk pierwszy, no zobaczymy
Makumb przyjechal z wielka paka jedzenia suchego, mokrego, mrozonego, sterta zabawek i drapakiem.
fotek nie strzele, bo jej nie uchwyce teraz
to jest kot wyscigowy, dla Kulczyka juz nie ze wzgledu na ilosc zuzywanych jak kiedys recznikow papierowych do wyscielania kuwety /mam nadzieje/, ale ze wzgledu na metraz, lubi przestrzen, biega u mnie, mam kuchnie otwarta z dwoch stron, wiec mozna sie w kolko poganiac,
i robi grrrrr, krrrr z zadofolenia
miche omija, nie ma czasu na razie ;0