Celinko, spokojnie! Tacy ludzie muszą się bronic, bo chcą rozmydlić temat.
Ona pilnuje, co pisze się o schronie, to "ich" człowiek...
Ja chyba zbiorę te wszystkie fakty o łodzkim schronie do kupy, napiszę do ludzi, którzy chcieli się wypowiedzieć i zaczniemy coś z tym robić. Tu, na "W nowym domu", 2 dni temu też czytałam o boksi, której nie wydawali, bo podobno miała kwarantannę po sterylce, a ona na drugi dzień w nowym domu dostała cieczkę.