Tak, Pynia ciąga swoją poduchę i ręcznik, którym wycieram jej brzuszek po spacerze :evil_lol: On jest tylko jej!!! Jak TZ-et chciał wytrzeć nim łapy prosiakom, to zabrała i już. Ręczniczek wisi na suszarce w łazience i po spacerze Pynia siada obok niego i czeka, a jak się cieszy, że ją wycieram! Ona jest na prawdę zabawna i bardzo mądra.
Maupo, Ciebie to nie przeskoczę :evil_lol: Śpię na bank wygodniej, chodziaż nogi i plecy rano bolą. Jedna 12, druga 14 kg :oops: