xxxx52
Members-
Posts
11985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by xxxx52
-
[quote name='kiwiadams']Teorii szaleństwa, gdzie w jednym końcu mamy wzorowe schroniska a w drugim obozy zagłady (korabiewice, chrcynno), gdzie na jednego psa zrzuca się połowa kraju (kubuś ile kosztowała dotychczasowa opieka ? 30.000 40.000 ?) kiedy dziesiątki tysięcy innych psów zdychają we własnych odchodach.:shake: kretyńsko skonstruowany system adopcji powodujący faktycznie blokadę zwierzaków w tymczasach i schronach ze względu na wygórowane procedury nie do zaakceptowania przez potencjalny kochający dom stały. no i na koniec wzajemne zwalczanie się organizacji niby prozwierzęcych, uzywając przy tym psiaków i mediów jako argumentów w "dyskusji" To jest dopiero paranoja. prosze wytlumacz jak to rozumiesz cyt"kretynski system adopcji? Bo w tym punkcie sie z toba nie zupelnie zgadzam
-
Wiesz niepotrzebnie wtracilam temat o ludziach ,bo tematy ludzkie sa na innych portalach walkowane.Na tym forum walkujemy sprawy zwierzat. Ps uwazam ze wszyskie grupy uzaleznione maja problemy ze soba i ze swoim zdrowiem psychicznym stad powinni sie leczyc.Tak sa to biedne kreatury
-
jestes godna podziwu i nasladowania
-
Dziekuje za zaproszenie.niestety w Polsce nie mam mozliwosci znalezienia psiakom nowych opiekunow .Mieszkam po sasiedzku za Odra
-
[quote name='Cockermaniaczka']:diabloti: bo jamniki sa inteligentne bestie :eviltong: Do nich trzeba z wyczuciem,w wiekszosci to bardzo delikatne psy i nie tak latwo jest z nimi na poczatku,ale gdy zaufaja sa genialne:loveu: Ja kocham jamnisie i nie wiem skad wogole pomysl ze sie ich nie da wychowac...To uprarte psiaki,ale da sie wychowac,od da :cool3:[/QUOTE] zgadzam sie w zupelnosci
-
dobrze piszesz,ale to jeszcze wprowadz w zycie bo marzyc to mozemy ,a realia sa jakie widzimy golym okiem
-
To daj jako pierwsza przyklad " dobrego rozsadku" co oznacza ?
-
masz racje to tak wyglada ,ze asthma alergiczna mija,ale nie ona nie mija tylko organizm sie do alergenow przyzwyczaja. zwroc uwage ,ze dzieci z gospodarstw ,ktore sa od oseska brane do stodol ,krow itd nie maja asthmy. asthma moze byc dziedziczna dlatego juz od malego dziecka nalezy walczyc i dzieci stopnoowo konfrontowac z tymi alegenami ,pod kontrola lekarzy alergologow.Bez udzialu kortizonow i innych swinstw.Chowanie dzieci w sterylnych warunkach dziecku tylko przynosi szkode. alkoholizm nie wyssiemy z mlekiem matki.mozemy wyssac sklonnosci charakteru slabosci ,itd ale nie alkoholizm.Nie u wszystkich dzieci nowonarodzoonych ktorych matki byly alkoholiczkami dzieci sa beda alkoholikami. wplyw srodowiska,dom rodzinny , w ktorym przebywaja i wychowanie ,telewizja sa motorem do uzaleznien u osob slabych psychicznie nie potrafiacych powiedziec Nie.Dziedziczymy tylko 1/4 ,3/4 to ma wplyw srodowisko i wychowanie.
-
pracowaölam w przychodni kolejowej P/alkoholowej i tez robilam kontrole w ich domach przez cale 4 lata Moge stwierdzic ,ze alkoholizm jest choroba nie zawsze dziedziczna,alkoholicy to osoby slabe psychiczne ,biedne kreatury .Sklonnymi do nalogow sa ludzie nie tylko pijacy alkohol ale palacy papierosy ,lekomani,narkomani.Kazde urodzone dziecko tych grup moze urodzic sie uposledzone i uzaleznione.a jest tak?ktos na watku napisal o kastrowaniu alkoholikow.ciekawe Jak bysmy wszystkich kastrowali bo sa uzaleznieni no to by bylo nas maciupko na tej ziemi Aborcje -jestem tylko za aborcja , gdy ciaza zagraza zycia matki ,albo plod w lonie matki wskazuje ,ze dziecko urodzi sie kalekie.w innym przypadku to nie jest zgodne wg.mnie z etyka jestem wrogiem usypiania slepych miotow u zwierzat,o ile maja jako szczeniaki czy kocieta zapewniony byt Sama nigdy nie usmiercilam zadnej istoty nowonarodzonej tylko odchowalam jestem za kastracja psow i suczek i kastracjami aborcyjnymi we wczesnym stadium rozwoju plodu ale tylko w niektorych krajach Nie rozumiem jak mozna usypiac zwierzat starych(pojecie wzgledne)chorych nawet przewlekle chorych czy to na choroby zwiazane z ukladem kostnym czy chorobami narzadow wew. Gdyz z kazdej tej choroby moze zwierze sie wyleczyc,tylko nalezy dac mu szanse. Jestem za usypianiem zwierzat nie zaleznie ze wzgledu na wiek ktore choruja ,sa leczone ,zwierzeta cierpia ,i nie ma szansy na wyzdrowienie tzn rokowanie jest zle np.rak z przerzutami ,ostatnie stadium anginy pecktoris (obrzeki woda w plucach,paralize np owczarkow niemieckich i pies tylko lezy i zyje bo otrzymuje srodki przeciw bolowe)Nalezy nie przygladac sie cierpieniu nalezy uwolnic je od cierpienia bo sami jestemy sprawcami i sie znecamy nad zwierzetami. Pies lezacy nie ruszajacy sie nie zawsze np.po wypadku jest do uspienia dam przyklad sprzed swiat.Dostalam wiadomosc ,o umierajacym psie po wypadku ktory kona w jednym schronisku ,jest sparalzowany i w takim stanie pies przelezal 2 tygodnie gdyz kwarantana jest kwarantanna.psa wydano,(nie udzielono mu pomocy) po kwarantanie.Byla to niedziela wielkanocna ,lancuchowym transportem wspanialych osob w swieta dostal sie do kliniku gdzie wykonano wszystkie badania i dali pocieszajaca prognoze z diagnoza dali pomoc.Piesek wrocil do DT i wstaje ,sam je i tak kilka miesiecy potrawa jak bedzie chodzil .Piesek byl 2 razy przez 2 auta przejechany,ma zmiazdzona miednice,polamane przednie lapki ,ale nie ma uszkodzonego nerwu ledzowego i organy wew.sa cale co do asthmy to jest dziwna arystokratyczna choroba.ja mam ta chorobe od 40 lat ,i mam psy i kota.Ale to niewazne . Stad zawsze przed adoptowaniem psow do rodziny z dziecmi od 10 lat musze sie dowiedziec czy rodzina nie obarczona jest chorobami alergicznymi gdyz 90% ludzi oddaje psy z powodu alergi bo to najprostrza wymowka. Moje dwojka dzieci tez miala asthme alerg. ale w wieku dojrzewania po woli ustapila ,tylko nie u mnie. Organizam moze sie przyzwyczaic do alergenow.Do mnie nigdy nie wrocil pies z powodu alergi.Mialam jednego kandyata ,ktorego opiekunka nawet z powodu alergi na tego pierwszegp psa poszla do szpitala,tak ze ja czekalam nawet 3 tygodnie na powrot psa ,ale nie wrocil ,gdyz alergiczna pani stwierdzila ,ze ma dobre lekarstwa i psa sobie zostawiaja. co do parwo ja zawsze ratowalam szczeniaki z parwo ,moi weterynarze stawiali na glowie zeby je ratowac ,byly surowice kroplowki ,ale nie dalo sie niestety.moj piesek przed 30 laty miedzy szczepieniami tez umarl na parwo ,chorowal tylko 3 dni.weterynarz byl u mnie w domu co 3 godziny.zaden pies nie byl uspiony ratowalam do samego konca z nadzieja ,ze przezyja.
-
[quote name='LadyS']Czasem się zastanawiam, czy Ty naprawdę istniejesz i tak myślisz, czy robisz sobie ze wszystkich jaja.[/QUOTE] to ty robisz z siebie jaja ,majac jednego bialego psa siedzacego w metalowej kwarantannowej klatce i zadnego doswiadczenia z psami . sama jestem ciekawa ,czy oprocz tego mlodego bialego psiaka i paru podstawoych lektur na biurku o psach mialas chociaz kilka psow w opiece jako Dt? Bo mam wrazenie ze Twoja teoria i zarozumialsc juz ciebie przerosla.zejdz na ziemie i zajmuj sie psami pozniej mozemy wymienic sie doswiadczeniami.
-
z brazowa sie zgodze,a Ameryka to nie jest kraj moich marzen ze wzgledu na ogromne kontrasty. Cierpia nie tylko ludzie spiacy pod gazetami bo za mlodu sie nie ubezpieczyli,duza przestepczosc ,ale i zwierzata. kto ma kase szerokie plecy i lokcie ten moze przezyc inny "wegetuje "
-
[quote name='kiwiadams']Farmazony napisałaś - brak kołnieza może spowodować rozlizanie rany a w skranym przypadku spadnięcie przewiązek/rozwiązanie węzełków!!![/QUOTE] ja duzo psow dalam wykastrowac i nigdy pies nie mial zalozonego kolnierza.piesek po godzinie juz chodzil a suczki na drugi dzien tak sie zachowywaly jak gdyby nic sie nie stalo.Ranki sa suche ,tylko posamraowane sa takim srebrnym plynem. Nawet w Egipcie przy takich temperaturach wysokich zakladlismy specjalne plastry po kastracjach aborcayjnych i po 3 dniach psy wysadzane byly na miejscu "kradziezy"psow moslemom.tak wiec nie musi pies miec kolnierza ,a e wazne jaka metoda wet kastruja.Mojej kolezanki suczka byla w Poznaniu kastrowana i wylizala rane, ze szwy puscily i musiala jeszcze raz miec szyta rane.Podobnie z kastaracja psow ,jedni wet.wycinaja jadra z workiem mosznowym ,a inni wyluskuja zostawiajac worek mosznowy ,ktory czesto jest narazony po kastracji na obrzek.podaje sie antybiotyki.Pies musi nosic wtedy kolnierz. pragne zaznaczyc ,ze moje psy nigdy nie mialy kolnierza i nawet nie widza zainteresowania ta rana bez szwowa 2 cm ranka ,narkoza na bazie morfiny.
-
USA to kraj nieprzecietnych kontrastow z jednej strony psy sa "ozlacane"maja swoich szoferow,nosza brylantami wysadzane obrozki itd,a z drugiej strony sa schroniska na szczescie ,nie wszystkie ze juz po krotkim czasie tj w krajach skandynawskich ,o ile opiekun sie po psa nie zglosi sa usmiercane,(mozna je uratowac wykupujac. W duzych miastach istnieja tzw.klapy smierci , do ktorych wrzucane przez "opiekunow"sa niechciane lub znudzone psy.psy sa bez mozliwosci wyratowania na miejscu gazowane.
-
[quote name='PaulinaBemol']a ja uważam że nie da się jamnika wychować, no bo weście trochę ich jest a nie znam nawet jednego wychowanego :eviltong: a husky znam choć przyznam że mało są to jednostki ale w sumie to znam więcej psów niewychowanych w ogóle niż wychowanych.:roll:[/QUOTE] Ojej co piszesz, ja jestem milosniczka jamnikow szczegolnie szorstkowlosych i dlugowlosych.Mialam 18 jamnika i byl najwaspanialszy pieska jakiego w moim zyciu mialam.wszystkie jamniki jakie maialm jako Dt to byly bardzo inteligentne pojetne ,poprostu wspaniale.Najgorsze doswiadczenie mialam z mysliwskim terreierem i rasowym foksterrierem,papilonem,jack russell-terrier.nigdy tych psow nie wezme jako DT pod swoj dach jak nigdy nie wsadze psa do zadnej klatki,kojca budy to jest tabu.
-
Frida, Luna, Emi i Mia - wszystkie mają domy!:)
xxxx52 replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
[quote name='Penny']Maciej, wiesz może czy Państwo będą mogli trzymać sunię po sterylce? Chodzi o to, czy nie będą dawali jej jedzenia po, czy będą od czasu do czasu obserwowali czy szwy nie puściły, no i dobrze byłoby gdyby choć przez parę dni przeleżała w spokoju, bez maluchów.[/QUOTE] suczka nie powinna juz 12 godzin przed kastracja nic do jedzenia dostac,bo po kastacji to nie ma ochoty,a jak bedzie chiala mozna jej podac.wazne jest jezeli ma zabieg np.w piatek o godzinie 10 rano,to w czwartek ju od 18 nie podawac nic do jedzenia tylko wode do picia.Pic moze do 22 godziny. Normalnie jezeli wet kastruje ,to ranka jest tak na oko 2-3 cm dluga i nie uzywa sie nici.nie wiem jak wasz wet czyni.mam nadzieje ,ze nie uzywa nici jak "linki do lowienia ryb"? Normalnie suczka juz na drugi dzien normalnie sie porusza,wiec nie bedzie lezala.wazne jest tylko zeby sie nie lizala ,i miala miejsce czyste do lezenia i odpoczynku.w zadnym przypadku na slomie czy brudnych szmatach. -
[quote name='kulturkaa']Już wróciliśmy, lekarz w sumie nic nie zrobił tylko popatrzył, kazał pilnować, więc kupiliśmy kołnierz, ale za to teraz boję się że zabije się w tym kołnierzu :/[/QUOTE] bez przesady.wazne jest zeby co mogl pic wode w tym kolnierzu
-
[quote name='taks']A jesteś pewna, że był szew? Często przy kastracji nie szyje się skóry ( z zewnątrz).Ranka jest tak mała, że sama się zasklepia.[/QUOTE] te bez szfow rany po kastracji goja sie szybciej i nie trzeba zakladac psu kolnierza. Najgorsze sa te nici do zszywania ran ,bo sa tak grube jak zylki do lowienia ryb.okropnosc.
-
gajos ,a widziales psy husky biorace udzial w age? PaulinaBemol-czy ten pies sasiada chodzi na spacery po miescie bez linki?
-
bardzo jestem ciekawa co maja do powiedzenia osoby posiadajace husky i uczesczcaja na agy ,a nie osoby ktore zajmuja sie terrierami,bo nie mozna tych dwoch ras zupelnie porownywac ,tj husky a,owczarki niem. Teoria a,praktyka to dwie pary butow. tego co nauczyla moja sasiadka w bardzo krotkim czasie swojego sheparda ,to nie byla w stanie nuczyc przez 14 lat malamuta
-
Frida, Luna, Emi i Mia - wszystkie mają domy!:)
xxxx52 replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tola']Dobrze, jakby malenstwa znalazły domy. Mogę pomóc w zrobieniu ogłoszenia na tablicy. Jak potrzeba - dajcie znac.[/QUOTE] ola super pomysl -
ja nie napisalam ,ze kastracja psa moze uzdrowiec.stwierdzilam fakt ,ze psy byly wykastrowane i ciagle jak mialy ochote to uciekaly.jak by sie zachowywaly bez kastracji to nie wiem. Te psy juz nie zyja jeden sasiad kupil Angielskiego sheparda -jest super,latwy we wychowaniu ,a drugi sasiad ma Entlebucher Sennenhund-troche za duzo szczeka.tez sa kastrowane i te chodza do psiej szkoly co sobote. kolo mojego domu czasami widze spacerujacego pana z dwoma huskami ,zawsze widze chodza na lince.do tego jak ja ide z moimi na spacer krzyczy z daleka i uprzedza ,zeby moje psy nie zblizaly sie do jego husky.Nie wiem dlaczego ,ale sie domyslam.
-
Pierwszy raz slysze zeby husky bral udzial w treningach agi?Chyba ze to sa mieszance. Kto z was ma huski i bierze udzial w agi?Znam tylko wyscigi zaprzegowe psow tych ras. Moi sasiedzi mieli 14 lat jeden malamuta drugi husky ,i wiem ze te psy nie dalo sie dobrze wychowac.uciekaly ,robily co chcialy,nie reagowaly na rozkazy.natomiast ppodczas spacerow to mialy tylko w glowie polowania na myszy.sasiedzi je wykastrowali ,a mimo wszystko bez linki na spacerach nie dalo rady.uciekaly z ogrodow.sa to spokojne psy w domu ,ciezkie do wychowania ,a na dworze przoduje instynk lowiecki.
-
Frida, Luna, Emi i Mia - wszystkie mają domy!:)
xxxx52 replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pyrdka']Nasz wet bierze 100 ( od nas) za każdego psiaka. Samiec 80 zł. Cięcie robi maleńkie.( 1 cm) Często szwy rozpuszczalne.[/QUOTE] to do was przyjade jak bede miala psiaka do kastracji. mam zapytanie czy on robia u suczek kastracje czy sterylizacje? -
Frida, Luna, Emi i Mia - wszystkie mają domy!:)
xxxx52 replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
[quote name='Penny']Szkoda tylko, że nie zdążyliśmy małej odrobaczyć. Maciek, może udałoby się dogadać w sprawie podania Shilii tabletki oraz namówić jej nowego właściciela na szczepienia za jakiś czas?[/QUOTE] ojej ,poszla do nowych opiekunow bez odrobaczenia?mam nadzieje ,ze nie ma dzieci Normalnie po skutecznym odrobaczeniu 10 dni pozniej sie szczepi.kto tego dopilnuje ,czy to wszystko napisano w umowie adopcyjnej ,podobnie o zaleceniu kastracji za rok. -
Frida, Luna, Emi i Mia - wszystkie mają domy!:)
xxxx52 replied to Maciek777's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pyrdka']Nasz wet za nasze psiaki bierze 100 zł.Tylko nie wystawia faktury.[/QUOTE] jaka jest cena suczki ,a jaka psa?czy cena zalezy od wielkosci psa? bo kotki kastruja za 100 zl ,kocurki za 80 a psy? Prosze mnie przekazac to wam powiem o wet, jaka metoda kastruje ,jakie duze robi ciecia w cm ,czy pies musi miec kolniez po kastracji? Co sie stanie z ojcem psiakow,on tez powinien byc kastrowany. Pola cudownie ,ze sie zaiteresowalas tymi biedakami to moge sie wycofac