-
Posts
5304 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka(Visenna)
-
Skorek nie uciekl do Ulv, tylko instynkt pognal go do uroczej psiej pannicy w celu zaplodnienia i wydania na swiat gromadki uroczych kundelkow.Uciekl natomiast od Ulv - nie wiadomo dokad chcial isc.Czy może...do domu ?? Nie uwazam, zeby zachowanie tych ludzi bylo odpowiednie - mowilam to i podkreslam poraz kolejny.Pies ten jednak zyl tak calymi latami, wlasnie do tego jest przyzwyczajony i nie wolno odbierac mu prawa do JEGO NORMALNOSCI.Gdyby wlasciciele sie uwzieli i jakims cudem zdobyli adres, czy jakikolwiek kontakt do Ulv, przedstawili jakis dokument potwierdzajacy, ze Skor jest ich, mogliby go bez problemu odzyskac.Bo to ICH pies.Oni sa jego RODZINA.Mam pytanie, jedno i chyba ostatnie - czy gdyby Wasza mama dawala Wam luzna reke w wielu sprawach, a Wy wojowalibyscie narazajac zycie, a potem wracajac do domu.. i gdyby do kwestii waszego zdrowia podchodzila na zasadzie "silny dzieciak- wylize sie", chcielibyscie po kilkunastu latach wymienic ja na lepszy, sprawniejszy, ODPOWIEDZIALNIEJSZY sprzet ?? PYTAM. BO JA NIE.
-
To nie jest dziecko czyt. w tym wypadku psie dziecko.To zwierzę prawdopodbnie wychowało się u boku tych ludzi DŁUGIE LATA żyło przy nich.Miało pełną miskę, drobną pieszczotę.I to mu wystarczyło do szczęścia.To, że Skorek nie wyje całymi dniami i nie wydrapuje dziury w drzwiach O NICZYM NIE ŚWIADCZY !To, że pies Schroniskowy trafił do nowego domu i akceptuje właściciela nie oznacza, ze gdzies tam w glebi nie brak mu poprzedniego, ktory np. zmarl.Szczególnie sytuacja się nawarstwia i nabiera mocniejszego wymiaru jeśli chodzi o STARUSZKA. Dajecie wybór Ulv,ok.Ale czy dacie wybór SKORKOWI ??? Skąd do cholery jasnej wiecie, że za nie teskni ? Poza tym myslcie trzezwo - conajmniej polowa psow w naszym spoleczenstwie egzystuje w ten sposob.Prawie cale moje osiedle otwiera psu drzwi i chodzi gdzie tylko chce, potem wraca.I nie wydaloby duzej kwoty na leczenie.Smutne, ale prawdziwe.Wiec moze wejdzmy do tych wszystkich ludzi drzwiami i oknami, pozabierajmy zwierzeta i.. co dalej .. ?
-
[CENTER][quote name='Negri']No to mnie Aga zaskoczyłaś.............. aż uwierzyć nie mogę:shake:[/quote] A ja dzisiaj usłyszałam - "a, bo ta suka to ma takie fiu bździu w głowie" - i troche prawdy w tym jest .. :eviltong: Tak w ogole to trzeba ogolny test z mezczyznami przeprowadzic, jak raguje.. bo moze akurat TAMTEN dziadek mial w sobie cos, co przypominalo jej o smutnej przeszlosci.. [/CENTER]
-
[CENTER][IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/mika2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/mika1.jpg[/IMG] Mika to 4 letnia, malutka sunia.Trafila do Schroniska ze szczeniakiem- bardzo wychudzona, zaniedbana i wyeksploatowana.Była pieskiem starszej Pani, która zmarła, a wcześniej widocznie nie miała czasu (lub zapominała) się pieskiem zajmować.Teraz Mika dochodzi do siebie w Schronisku dla Bezdomnych Zwierzat we Wroclawiu.Naucz ja kochac.. 660767394[/CENTER]
-
Przykro mi z powodu Gałeczki :-( Tak niezrecznie mi pieska proponowac.. ale zaproponuje.. Psotke.. Pamiętam ciepło ciała mamy i zapach ukochanego ukochanego człowieka Pamiętam wieczorne spacery- łapa przy nodze, noga przy łapie Pamiętam leniwe pieszczoty i uśmiech na Twojej twarzy Pamiętam szaleńcze zabawy na rozgrzanej ciepłem słońca trawie Pamiętam.. bo tylko to mi pozostało... Psotka trafiła do Schroniska jako kilkutygodniowy, nieświadomy swojego wlasnego losu szczeniak.Jej historia jest typowa, jak wiekszosci psow ze Schroniska.Byla efektem niekontrolowanego rozrodu.Czlowiek, ktory pozwolil jej otworzyc oczy - a tym samym zadal ogromny bol i skazal na odwieczna tulaczke, nie mial zamiaru wysilic sie na tyle, zeby znalezc dom potomstwu swojej suki.Oddal je do Schroniska.Psotka byla sliczna i rozkoszna kuleczka, dlatego bardzo szybko znalazla dom.. Na 7 dlugich lat.. Niestety, nowi Panstwo rowniez potraktowali ja jak towar, niepotrzebny mebel.Sytuacja zmusila ich do zmiany miejsca zamieszkania - przeprowadzali sie z domu z ogrodem do mieszkania w bloku.Robili porzadki i wyrzucali wszystko, co nie pasowalo do ich nowego zycia.Wsrod tych "rzeczy" znalazla sie tez Psotka. Trafila na zimny beton zdezorientowana, samotna.. a w jej oczach widac bylo niedowierzanie.. Dlaczego, moj ukochany Panie? Za milosc? za wiernosc i przyjazn ? Za co, moj ukochany Panie.. Czy tu moja droga sie skonczy ?? Tu?? W Schronisku dla Bezdomnych zwierzat? Czy to jest moje przeznaczenie ?? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=53627
-
Sprobuje cos sklecic.
-
[CENTER]Ja już swoje zdanie wyraziłam.Tak w ogóle to pies przechodzi oficjalnie na Twoja wlasnosc prawna po uplywie kilku lat.I przykro to stwierdzic, nie masz na niego zadnego papieru i tym samym zadnych praw.Jesli wlasciciel sie zglosi, teoretycznie MASZ OBOWIAZEK Skora oddac.Masz jakies swoje przekonania, tylko uwazaj, zeby w dobrych intencjach nie posunac sie za deleko.Jesli wlasciciele Skora dowiedza sie, ze jest u Ciebie, pewnie beda chcieli go odzyskac.Tak czy siak powinnas spotkac sie z nimi i psem,dac mu szanse wyboru.A jakiego wyboru dokona..? jak myslisz?Uwazaj, zeby nie zrobic Skorowi krzywdy.Bo to o niego tu chodzi.Sa psy z ludzmi bezdomnymi, ktore dziela poniekad ich smutny los, sa tez zaniedbywane, czesciowo niedozywione i chore - ale kochaja to co maja.Kochaja ludzi, z ktorymi ida przez swiat.I to nalezy uszanowac.Zwlaszcza, jesli pies jest stary i wszystkie swoje dobre i zle chwile dzielil u boku tych ludzi.Nie uszczesliwiaj go na sile.Jesli chcesz pomoc- poszukaj domu staruszkom, ktore nie maja dokad wracac.Skor ma.I powinien wrocic.[/CENTER]
-
[CENTER][I]Witam serdecznie. Jestem osobą, która przygarnęła KROPKĘ i chciałbym przekazać kilka informacji na jej temat. A mianowicie: kropka postanowiła nie urządzać strajków głodowych i już w pierwszy dzień nie było problemów z jedzeniem (i tak też było w dniu dzisiejszym). Jedyne co mnie niepokoi to to, że cały czas muszę być w jej polu widzenia, bo jeżeli nie to oczywiście zaczyna mnie szukać, a jak już znajdzie to kładzie się przy nogach - a przecież jutro muszę iść do pracy i zostanie w domku sama. Robiłem dziś próby i wychodziłem z mieszkania zostawiają[/I][URL="http://www.swiat-zwierzat.blog.pl/xiega/index.php#"][COLOR=#800080][I]c[/I][/COLOR][/URL][I] ją - było trochę popiskiwania i kilka uderzeń łapą o drzwi. Mam nadzieję, że jutro jak wyjdę to potrwa to góra 5 minut i Kropka położy się i będzie [/I][URL="http://www.swiat-zwierzat.blog.pl/xiega/index.php#"][COLOR=#800080][I]spa[/I][/COLOR][/URL][I]ć. Planuję wpaść do domu około południa i sprawdzić jak się sprawuje no i oczywiście zrobimy sobie krótki spacerek. Lament również robi wówczas gdy widzi, że wkładam na siebie cokolwiek (np.skarpetki), wówczas jest popiskiwanie i czasami wycie. Nie wiem czy dobrze myślę, ale wydaje mi się, że boi się że ją zostawię. Pozatym już opanowała sofę no i próbuje to samo również z łóżkiem - ale walczę z tym i jak na razie jestem górą. Podróż samochodem zniosła bardzo dobrze, na początku oglądała co się dzieje dookoła, a później po wjechaniu na autostradę spała praktycznie do końca. Bez problemu również sama wsiadała do samochodu i wysiadała z niego - wyglądało, że nie jest to jej pierwszy raz. I to tylko wiadomości na gorąco o losach KROPKI. Pozdrawiam[/I] Cholera, wzruszyłam się..[/CENTER]
-
Krolinko, bardzo bym prosiła.To zawsze jakaś szansa..
-
[CENTER]Miec przez tyle lat przyjaciela i podchodzic do niego na zasadzie - "jak jest, niech bedzie, jak nie ma - a trudno.." :-o Nie mniej jednak pies jest na pewno zwiazany emocjonalnie z tymi ludzmi, w koncu tak dlugo dreptal u ich boku..i trzeba go oddac bez zadnej dyskusji. Dla dobra Skorka.[/CENTER]
-
[CENTER]Ta broń to dla mnie - bo Ulv zwykła mnie od wieków terroryzowac i straszyc.. A co do skor - tez jestem wegetarianką(żadnego mięsa, żadnych ryb), ani nie noszę skór..no ale cóż,są ludzie których się nie przekona do pewnych teorii,chociaz faktycznie skory na scianach etc. sa bardzo razace Z toporem na Ulv, kata zwierzecego !! ;) [/CENTER]