Oczywiście pamiętam Epe...
nie wiem jednak, jak mogłabym pomóc..
nie ma Majkela gdzie umieścić - dt jest jak na lekarstwo a sama wiesz, że ten pies wyszedł z wrocławskiego schroniska i pojechał do p.Wandy tylko dlatego, że jego życie było zagrożone.
To była ostatnia deska ratunku.
I jeśli nie znajdzie się inny opiekun tymczasowy , chyba nie ma co marzyć o adopcji Majkela.
A tak naprawde o opiekunie tymczasowym też patrząc realnie można jedynie pomarzyć.