Jump to content
Dogomania

Dabrowka

Members
  • Posts

    1282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dabrowka

  1. Czarodziejko, wyczarowałaś Frotce kilka wspaniałych miesięcy. To wspaniała decyzja, że bierzesz Gałkę/Gaję. Nie każdego stać na taki krok, tak szybko... Żegnaj Frociu, cieszyłam się, że jesteś szczęśliwa [']
  2. [quote name='Ania-tygrysiczka']Sprobuj mu dac w reklamowce :roll:[/quote] Spróbuję :evil_lol: Właśnie byliśmy na spacerze, króciutkim, bo jest mokro i Misiowi wyraźnie spieszy się do domu. Jak to się pies szybko do suchego przyzwyczaja ;) Śmieszna jest sytuacja z Erą, największą suką. Ona się go bardzo boi, więc chodzi dookoła (na spacerach) i powarkuje... a on wtedy staje wyraźnie spłoszony... Dwa psy obronne :evil_lol:
  3. Też się tak pocieszam, że z własnej woli z głodu nie umrze ;) Mam kocie puszki, może spróbować?... Batona też mogę kupić. A jadł w misce? Bo miski omija łukiem, ale na spacerze z zainteresowaniem zajrzał do stojącego na podwórku niewielkiego garnka - "miski plenerowej" ;)
  4. No wiecie co... :shake: Włożyłam Misiowi do miski ugotowanego kurczaka. Samo mięsko, świeże, z wczorajszego rosołu. Odwraca głowę... Jednym kawałkiem na siłę wysmarowałam mu zęby... a on nie chce :-o Wodę pije. Aniu, co mu dawałaś do jedzenia?
  5. [quote name='Ania-tygrysiczka']tak sobie mysle...Rudi to ogromny kochas,juz tutaj w Radomiu jak mial sunie z cieczka to nawet na jedzonko nie chcial przyjsc-no i tak sobie mysle ze on po prostu uciekl bo chcial zobaczyc jakie dziewczyny na Mazurach mieszkaja :evil_lol: Rozejrzal sie chlopak i wrocil ;)[/quote] Cały dzień nie miałam czasu żeby tu zajrzeć, w pracy lekkie urwanie głowy :roll: Cieszę się bardzo, że Rudi wrócił!!! :multi: A nowa pani Rudiego nie chciałaby Misia do pary :cool3: Znają się, lubią... :cool3: Miś nie je. Dostał suche zalane rosołem, zupełnie miękkie i bardzo ładnie pachnące. I nic. Mam dzisiaj trochę gotowanego kurczaka, zaraz zobaczę, czy się złamie :shake: Twardziel jeden... Ale wodę pije. Nos ma chłodny, merda, zerka na mnie. Śpiiii... Oraz wędruje z kanapy na podłogę i w drugą stronę :) A na smyczy chodzi bardzo ładnie :multi: (nie można go tylko gwałtownie szarpnąć, bo od razu staje albo się kładzie)
  6. Aga ma w domu kilkutygodniowe bliźniaki, nie wiem, czy jest w stanie pomóc... chyba, że swojego męża jakoś namówi...
  7. [quote name='zasadzkas']Cudne wieści, cudne! Grusia piękna we własnym domu :multi:[/quote] Zaglądałam tutaj co jakiś czas i cieszę się bardzo, że szczotka będzie szczęśliwa :loveu: A ze Stefci jaka dama, przyjęła Grusię na salonach :cool3: [quote name='zasadzkas'] Z tą właścicielką Śliwki to proszę ostrożnie. Zaraz zadzwonię do p.Agnieszki. Sunie ponoć miały właścicieli, ale gdzieś kilka wsi dalej, nie wiadomo, czyje były, choć ktoś się może poczuwać, były totalnie opuszczone. [/quote] A może się zdarzy, że to nie będzie ta sama sunia... ale pani się zakocha w bliźniaczce. Oby wersja optymistyczna była prawdziwa :)
  8. Niestety nie znam w Ostródzie nikogo poza Agą :( Trzymam kciuki za poszukiwania. Rudi, nie wygłupiaj się :shake:
  9. Tym się nie przejmuj - flavamed "rozluźnia" wszystko, także kupkę. Rozwolnienie to przy nim normalka. Wiem to od pediatry :lol:
  10. Aniu - Ty z tej odległości nic nie możesz zrobić :( Iza go szuka?... Cholera, może nie zwiał gdzieś daleko, może jednak będzie się trzymał chociaż trochę znanych zapachów...
  11. Miś jest colakowaty nie tylko z pyska, wygląda po prostu jak miniaturka... Taki prawie sheltie :cool3: A jak na aż tak nową sytuację zachowuje się świetnie. Ignoruje kota, spokojnie traktuje psy. Lubi, kiedy go głaszczę, ale nie naprasza się, wczoraj wieczorem dopiero trochę mnie zaczepiał łapą ;) Wierzę, że dom się znajdzie. Moja sympatia do Misia nie ma tu nic do gadania, ja [B]nie chcę[/B] mieć szóstego psa na stałe...
  12. Jeżeli w ciągu dwóch dni nie zacznie jeść będzie trzeba pomyśleć nad innym rozwiązaniem. Zrobisz mu to, co jadał, zapakujesz w słoiki i paczką do mnie :evil_lol:
  13. Suche - nie. Psie ciastka - nie. Plasterek mielonki - nie... Wodę liznął. Możliwe, że skubnął coś kiedy mnie nie było (stały miski z suchym i wodą). Albo strajkuje. Czeka na Anię z jedzonkiem :cool3:
  14. Miś sam w domu. Trochę się bałam. Odizolowałam jamniczkę (ku jej radości, została zamknięta w sypialni :cool3:), Miś został z Perełką. Ponieważ suki za sobą nie przepadają, postanowiłam nie zostawiać ich dwóch z Misiem, żeby się nie pokłóciły o faceta :cool3: Wyjechaliśmy przed 14.00, wróciliśmy po 19.00. Mam wrażenie, że Miś cały ten czas przespał ;) Baaardzo zamaszyste merdanie mnie przywitało i nieśmiałe wystawianie brzuszka. Zaraz go wezmę na szelki i może wyprowadzę, po drodze pokazując miskę :cool3: Suche zaleję zaraz rosołem, może mu się spodoba wreszcie...
  15. [quote name='Aga_Mazury']Dabrowka masz nowego współlokatora?:-o nic się nie chwalisz....zdjęcie jakieś poproszę...[/quote] Aga, Miś jest u mnie tymczasowo - szukamy mu domu :) Nie jestem pewna, czy powinnaś go oglądać :cool3:, ale sama chciałaś: [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/985/mis002ok2.jpg[/IMG] [IMG]http://img476.imageshack.us/img476/6497/mis009vg9.jpg[/IMG] A Rudi pojechał do Ostródy do dziewczyny o nicku Xantia, dostałam od niej pw, więc pewnie też możesz napisać ;) Już ją nawet uprzedzałam, że może naślę na nią kontrolerkę z bliźniakami :evil_lol:
  16. A są strony o wilczarzach? Może tam?...
  17. Słuchajcie, to jest pies z historią - skoro rozpoznała go Ewa, która już nie mieszka w Trójmieście, na pewno wiele osób go kojarzy. Może spróbować go rozreklamować, zrobić mu akcję w mediach? Jakieś radio, może lokalna telewizja... Na niekorzyść Misia działa wiek i wzrost niestety... prawie każdy od razu przelicza go na zjedzone złotówki...
  18. Strajk głodowy, jak nic. Wody się napił, ale z miseczki podstawionej pod nos (znowu leży na kanapie). Od suchego żarcia odwraca głowę gwałtownie i stanowczo. Moje psy to żarcie jedzą i nie narzekają :cool3:
  19. [quote name='Ania-tygrysiczka']hihihi wie chlopak co dobre ;) a jak zaprzyjaznianie ze smycza?Nadal taka straszna?[/quote] Myślałyście o nas trochę, jak minie noc? ;) Minęła spokojnie i bez sensacji. Rano zastałam Misia na podłodze, więc jednak kanapa to była chwilowa fanaberia ;) Mogło mu być na niej za ciepło, na podłodze miły chłodek. Powitało mnie zamaszyste machanie ogonem :) Wyszedł na spacer - najpierw zapinam mu obrożę, wyciągam go na smyczy na taras ("wyciągam" nie oznacza wielkiej przemocy ;)), tam zakładam szelki i idziemy. IDZIEMY :loveu: Powolutku i póki co bez węszenia, chyba że przed siknięciem. Z psami wita się spokojnie, tylko szczekająca Era budzi w nim niepokój, ale ona jest dwa razy większa od niego, więc to raczej rozsądek niż strach :cool3: Kota mija bez emocji, chociaż kot puszy się na jego widok. Ale kontroluję sytuację - konfrontacja z Filomeną naprawdę nie należy do najprzyjemniejszych... Cały czas jest jeszcze zestresowany, nie zwiedza domu, nie szuka misek, nie chce pić ani jeść. Zaraz go jakoś namówię chociaż na wodę i może na trochę jedzenia.
  20. [quote name='Neris']A matka klusek NIC nie robi, NIC! Leży sobie tylko... niby że operację miała tydzień temu, taka biedaczka zmęczoooona...[/quote] Przyznaj się - zazdrościsz jej :cool3: Dobranoc :)
  21. [quote name='Kasia25']a co do imion to coś znalazłam, ale nie wiem czy przypasują, sama bym miała problem........... Wasyl, Wilhelm, Wadim, Walter, Waldemar, Walenty[/quote] Dorzuciłabym jeszcze Wilen. Takie ładne imię... i takie radzieckie :cool3: Istniało w CCCP, pochodziło od skrótu... Włodzimierz Ilicz LENin... :evil_lol:
  22. Chciałam nieco skorygować informacje - kanapa zdobyta :evil_lol:
  23. Powstrzymał się. Wrócił ze spaceru i położył się na tym samym miejscu. Spokojnie, bez łazikowania, więc raczej nic nie chce. No i chyba zaczął mnie szukać... Usłyszałam jakieś piśnięcie, poszłam do niego do pokoju, a on stał na środku... zobaczył mnie, merdnął i położył się znowu :loveu: Trzymajcie kciuki za tę noc. Niech ja się rano nie załamię :evil_lol:
  24. "Grubsze" było przecież w domu - nie wiem, czy jeszcze coś będzie (oby nie...), bo on nie chce jeść. Ostatnio jadł wczoraj w nocy u Ani. A u mnie są twarde zasady, w nocy nie ma nic do jedzenia :cool1: Jest zuchem i pewna jestem, że będzie lepiej. Zobaczymy, czy po nocy nie zmienię zdania :cool3:
  25. Sama znalazłam - 587 zł. Nawet jeżeli dodasz 20 zł za zabranie go, to wychodzi 224 zł. A to oznacza, że Rudi jest posażnym młodzieńcem ;)
×
×
  • Create New...