Witam,
Dwa tygodnie temu oddalam do adopcji mixa onka bardzo miłego dogadującego się z innymi psami.
Donek rezydent (ok roczny ) w zabawie chyba wyskubuje mu sierś przy tyłku.
cyt. list właścicielki piesków
" Mam problem taki pisałam Ci wcześniej ze Niko w zabawie podgryza Reda.
Sprawa wygląda tak: nie ma międzi nimi żadnej agresji(żadnego rozlewu krwi ), ale dla Nika to chyba jakiś rodzaj zabawy, na która Red sie zgadza(jest wobec niego uległy).
Ładnie sie razem bawia ale co wstajemy rano to Red ma bardziej wyskubay tyłek.Teraz zaczyna mnie to już troche niepokoić bo został mu tylko podszerstek (zrobiłam kilka fotek na których moim zdaniem to
słabo widać, w rzeczyiwistości jest troche bardziej).
Moze wiesz czym ten tyłek wysmarować zeby Nika zniechęciło?
Jezeli nie masz zadnego pomysłu to prosze umieść ten wątek na dogo tam gdzie porady dotyczące wychowania bo ja nie wiem co robić i boję się że to się bedzie nasilać!
Dziwne jest dla mnie tylko to ze to nie było od poczatku pobytu Reda u nas tylko po jakimś czasie.
Czy może macie jakieś pomyśły co z tym można zrobić??