Chyba masz sporo racji. Nie mają szczęśliwych domów, są w schronisku, ale to nie jest umieralnia. Czyli w całym tym nieszczęściu miały jednak trochę szczęścia. Rzucamy się na pomoc tym najpilniejszym przypadkom a zapominamy o tych, które nie są krzywdzone, ale tak samo czekają.