cóż można napisać.......Uważam, że pobyt Luny u tych ludzi, w tym czymś co usiłowałyśmy nazywać "kojcem" nie był chwilowy/przypadkowy........Może wyjeżdżają, a może nie......Jedno jest pewne-dobrze, że Luna wraca do Ciebie. I choć wiem że to niełatwa dla Ciebie sytuacja to jednak dla Luny ratunek i szansa na lepsze życie.
Zabieraj ją Aniu stamtąd czym prędzej. Ogłosimy małą w necie, będziemy szukać prawdziwego domku.