-
Posts
2569 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa i flatki
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Świeże info o małej - budzi się z narkozy, już bez oczka. Teraz trzymać kciuki za rekonwalescencję !!! -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Dopiero dotarłam do domu z pracy. Wiem o operacji maluszka i dobrych wynikach badania krwi Ajaksa - to ostatnie powoduje, że wstąpił we mnie optymizm. Zupka (kurczak z warzywami) ugotowany, jutro po pracy,czyli po 16tej jadę do niego. Mam nadzieję, że będzie pochmurno i nie będziemy musieli chować się pod drzewami w czasie spacerku. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ajaks już tu jest i są koszta na bieżąco, ale myślę że wszystkie na aukcję zasługują. Ja będę na razie jego pilnować, bo mam z nim kontakt na codzień i...zakochałam się. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Suka jest średnia, to znaczy według mnie, bo ja mam większe psy :P Taka prawie do kolana, ale niech dziewczyny ją widzące uściślą rozmiary. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj dr Bisennik stwierdził, że to guzy ... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Najlepiej zapytać w lecznicy, bo oni mają najlepsze pojęcie w tej chwili o jego potrzebach -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Przypomniało mi się: u Marzeny na podwórku duży, żółty pies, do ludzi łagodny i ufny, nienawidzi się z amstafem. Zrobił na nas wrażenie psa z chorymi oczami. Ma gałki czerwone, dość wystające, czy jemu nie zaczyna się jaskra? Cholera, tam się powinno brać dyktafon i wszystkie uwagi nagrywać, żeby potem w domu na spokojnie wypunktować -
On ma niesamowitą godność w sobie, jestem dumna, że mogę z nim spacerować. Wiecie co? - ja sobie wymyśliłam, że do O.Sz. oddał go nie właściciel, tylko ktoś, kto go ukradł i stweirdził, że pies nie jest "zły", więc się nie nadaje do stróżowania. Już był taki przypadek ze trzy lata temu - dziewczyny wyciągnęły cudownego owczarka z Ostrowii, okazało się, że wiele lat temu został ukradziony z hodowli, jako młody pies o fantastycznym rodowodzie i charakterze. Nawet lata gehenny go nie zmieniły. Tylko się nie śmiejcie ze mnie, ja po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś pozbywa się przyjaciela.
-
Weterynarz Warszawa - utylizacja zwłok zwierząt
Ewa i flatki replied to rudziaFFka's topic in Weterynarze
Obrzydliwa kobieta - bezduszna i pazerna :angryy: -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Ewa i flatki replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Wróciłam od Ajaksa. Jest wykąpany z grubsza, bo trudno chyba zmyć za jednym razem ten cały syf. Niewątpliwie mniej śmierdzi. Pazury ma nieobcięte, ale w sumie mało chodzi, więc może dobrze, że go tym nie męczyli. Nie leży w klatce, tylko luzem, z czego się bardzo ucieszyłam :lol: Akurat przyszedł dr Bisennik, więc przy mojej asyście go obejrzał. Sprawa wygląda nieciekawie: nowotwór jest w obrębie prącia, moszny, włazi na nogę. Nie wiadomo, czy to jest jednorodne i jak szybko postępuje. Pobrali mu krew do analizy, zrobią rentgen, będą mieli jakieś dane. Psinka słodka, grzeczna jak anioł. Poszliśmy sobie na spacerek, siusiał, kupkał, w drugiej kupie wypatrzyłam człon (olbrzymi) tasiemca, o czym zameldowałam po powrocie do lecznicy. Odrobaczą go. Na spacerku ślicznie chodzi na smyczy, rozgląda się, nasłuchuje. I -myślę - tęsni za panem Józefem :-( Kiedy zobaczył starszawego gościa, zarył w ziemię i długo,długo patrzał za nim... Długo z nim nie łaziłam, bo nie mam pojęcia, na ile ma siłę spacerować. Jeszcze nie wiadomo, co z jego nerkami i wątrobą, ale ryż z kurczakiem w niedużej ilości można mu dać, więc w środę mu zawiozę małe co nieco :razz: Cholera, przywiązuję się do niego :shake: -
Byłam wczoraj w Boguszycach, kiedy Biafra przyjechała po suczki. Jechały do Krakowa czyściutkim, wymoszczonym kocykami mercedesem i nie zdawały sobie sprawy, że to droga do raju, tak były przerażone ruchem wokół nich. Przypuszczam, że do tej pory zaineresowanie okazywane biedaczkom nie przynosiło im nic dobrego. Smród tych psów znam, w drodze do Warszawy, kiedy wiozłyśmy Ajaksa, dostałyśmy smsa od dziewczyn wiozących Dzidziusia: "Który pies bardziej śmierdzi? -wasz czy nasz?" Będę mocno trzymać kciuki, żeby udało im się doznać ciepła i spokoju w ostatnich latach, miesiącach życia. Biafro - gorące uściski dla Ciebie i towarzyszącego Ci pana :loveu: