my jak zawsze to samo lubimy :)
Mam nadzieję, że nas nad morzem pora deszczowa nie dopadnie. Gabi już szykuje plecaki z zabawkami ( ku mojej rozpaczy- dalej nie zmieniliśmy auta). Oczywiści w ilości np. koni bierze pod uwagę Mati. Dobrze, że Shadow nie szykuje ekwipunku dla Zeusa heheh
cicho tam, kota na whatsie Ci wysłałam
hej
dziękuje, jutro leci na Wrocław na rozbijanie kamieni (prywatnie gdzieś wynalazła), w Polanicy dalej lamy nie ma :(
A pieprza wycieli, w czwartek ściągnęli szwy, ale że rana dość spora, to dali ten plasterek "wzmacniający", mądra poszłam robić grządki w ogródku i po plasterku-chyba cudem mi się nie rozeszło. Za około dwa tygodnie mam wynik histo-pato...
mam foty, ale mam lenia hehe (zresztą na Twój kabelek czekałam z 3 miechy)
no właśnie mi się nie chce....jutro się postaram
czasem mam wstręt do kompa...
dokładnie ogród....
jutro- obiecuję :)