-
Posts
2979 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Cerber
-
No masz Rację Alicja. Dzięki za miłe sł0owa wszytkim, i dziękuję, że tu do mnie wpadacie kochani, jesteście moją podporą w trudnych chwilach i oczywiście słucham wasych rad i wykorzystuję. Nie zaprzeczam, że bardzo się przydają :) A teraz foteczki Cerberka i jego nowej obroży, którą kupiłam mu na wystawie u nas we Włocławku. No i oczywiście nie zapominam o wisiorkach, które zamówiłam przez neta. No dobra dość gadania, proszę przejść do oglądania ;) [IMG]http://img434.imageshack.us/img434/5936/999999999ws8.jpg[/IMG] [IMG]http://img480.imageshack.us/img480/5600/88888888888hl6.jpg[/IMG] [IMG]http://img480.imageshack.us/img480/6478/7777777777jd6.jpg[/IMG] [IMG]http://img480.imageshack.us/img480/1853/66666666666sg4.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/7454/555555555xe8.jpg[/IMG] [IMG]http://img480.imageshack.us/img480/7977/44444444pz5.jpg[/IMG] [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/820/3333333333lx6.jpg[/IMG] [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/9859/2222222222zh6.jpg[/IMG] No i drugi wisior - kółko czarne. Jak widać na obu wisiorach jest imie mojego psa i pod spodem nr. telefonu [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/3458/1111111111il7.jpg[/IMG] Odnośnie jeszcze obroży. Kupiłam tą obrożę jak już wspomniałam na wystawie i niestety jest ona za duża. Ja nie dorobiłam dziurki, bo nie chciałam zrobić tego brzyudko i narazie zostawiłam tak jak jest. Kilka razy jak byłam z Cerberem na dworzu, m.in dziś jak ciągnę Cerbera, to zostaje mi sama obroza ze smyczą, co wywołuje u niektórych śmiech, u mnie z reszta też :D:D:D:D:D
-
Świetny benerek masz, sama go zrobiłaś?????? U mnie new foty :D
- 78403 replies
-
No a jeszcze miałam spytać, gdzie robiłaś te foty, co napisałaś, że stromo? Bo w parku to chyba nie, nie?
-
No Kora rządzi :D Boskie foty
-
[quote name='leemonca']wiesz co, nie pomyślałam o tym :oops: Chciałam żeby się Haker socjalizował z innymi psami. A poza tym on się tak uwali na ziemi i muszę go na siłę ciągnąć żeby wstał i łaskawie szedł, że kiedyś mu urwę głowę :evil_lol:[/quote] O ja ale Ci postów nabijam :oops: Wiesz ja też chcę, żeby Cerber się socjolował z innymi psami, ale żeby to były psy zadbane, które widzę, ze w pobliżu mają właściciela i najlepiej to te, które już właściwie znamy z osiedla.
-
a jeśli jeszcze chodzi o urwanie głowy, to ja też to samo przechodzę, ale ja z Cerberem to się wymieniam, raz jak idziemy to on mnie ciągnie, że ledwo go utrzymuje (moją mamę już dwa razy przewrócił jak ją pociągnął), a za drugim razem, kiedy on stoi godzine i liże trawe to ja go ciągnę, a on jak osioł się zaprze i nie ma mowy, żeby poszedł :D
-
No tak, ale ja nie zawsze mam ochotę z Cerberem się witać jak wróce ze szkoły :( wiem, ze jestem podła. Czasami po prostu kiedy wracam, jestem wykończona po 7-godzinnych lekcjach, z ciężkim plecakiem i z rowerem wchodzę do domu, a ten na mnie skacze i mnie całuje, no aż wytrzymać nie można. Nie krzyczę na niego z tego powodu, ale go ignoruję :-( :-( :-( :-(
-
[quote name='leemonca']wiesz co, nie pomyślałam o tym :oops: Chciałam żeby się Haker socjalizował z innymi psami. A poza tym on się tak uwali na ziemi i muszę go na siłę ciągnąć żeby wstał i łaskawie szedł, że kiedyś mu urwę głowę :evil_lol:[/quote] ja niestety już taka głupia jestem, że bardzo myślę o Cerberze, tzn. w tym sensie, że jestem przewrażliwiona na punkcie wszystkiego. Na punkcie jedzenia, na punkcie czystości i na punkcie zdrowia. Jak Cerber miał 2 pchły to od razu go wykąpałam i kupiłam mu obrożę przeciwpchelną, a kiedy miał kleszcza ( po raz piwreszy w życiu, co było nie tak dawno temu) to psazmowałam niemiłosiernie, musiałam czekać aż ojcec przyjedzie i go wyjmie, ale dla mnei to była wieczność, jak miałam tą świadomośc, ze ten pasożyt żeruyje na mojej psince. Aż mi szkoda Cerbera było, bo myślałam, że go to bili, wiem, że jestem głupia ale nic na to nie poradzę.
-
ło jakie piękne fotecki. Eeee jeśli chodzi o tego jamnika to po pierwsze Ceber nie przepada za jamnikami, a po drugie ja staram sie z daleka trzymac cerbera od psow, ktore nie chodza z wlascicielami, boje sie, ze moga miec pchly, lub jakies zarazki, ktorymi cerber moglby sie zarazic. A Ty się nie boisz?????
-
No właśnie sęk w tym, że nie ma nikogo takiego, co by się podjął go trochę popilnowacz czy chociażby wyjść z nim na spacer, kiedy ja jestem w szkole. Wiesz, teraz to jest tak, że każdy się martwi o swoją skórę i po co ktoś ma wyprowadzać obcego właściwie psa i to jeszcze za darmo. Niestety ja już się przekonałam jakie życie jest brutalne :/
-
[IMG]http://img171.imageshack.us/img171/3492/nochaltt1.jpg[/IMG] Nie no on jest boski i jak go Tu nie kochać, i jeszcze te przepiękne oczęta no po prostu boski :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
-
Ojej jakie piękne fafolce. Jak ja uwielbiam psy z dużymi fafolcami, szkoda, że Cerber nie ma takich, bym go tak miziała po mordeczce, to jest takie miłe uczucie :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: normalnie się rozpływam. Wymiziaj swojego słodkiego misiaczka po fafolcach ode mnie :D:D:D
-
[quote name='Ola&Kora']Naprawdę chętnie znów się z wami spotkam! Od rana ide na grzybki i po południu bede miała czas. Jakby co to sie jeszcze na gg zgadamy ;)[/quote] Zobaczymy jeszcze co Marta powie, w sumie to od niej dużo zależy czy spotkamy się rano czy nie. Jeśli ona będzie mogła rano a Ty nie to najwyżej rano się spotkam z nią a po południu z Tobą.
-
No dziś jest już znacznie lepiej niż wczoraj czy przedworaj. Zrobiłam sobie taki jakby plan co do dnia, jak wstaje to pierwsze co robie to wychodze z Cerberem, potem się ogarniam do szkoły i wychodzę. Jak wróce to pierwsze co to spacer z cerberem, wracam do domu i gotuje naraz Cerberowi i sobie i w ten sposob sie wyrabiam, a potam siadam przy lekcjach :D Skoro dziś mam troche wolnego to może pod wieczór pokażę kilka foci z wystawy.
-
[quote name='leemonca']czyżby światełko w tunelu? :lol:, najważniejsze jest postanowienie "że dam sobie radę, jestem silna, nic mnie już nie złamie" i nie dać się!!! [COLOR=#ff0000][B]"co nas nie zniszczyło, to nas wzmocni"[/B][/COLOR][COLOR=black] a do Cerberka będziemy zaglądać :lol:[/COLOR][/quote] To są słowa mojej mamusi, zawsze mi mówiła, że ,,Co Cię nie zabije to Cię wzmocni, pamiętaj o tym'' nie zapomnę Tych słów do końca życia.
-
Halka [*], Harnaś & Amorozo - REAKTYWACJA !!! :)
Cerber replied to bellatriks's topic in Owczarek podhalański
a co to jest ta boreloza czy jak jej tam?????????? -
Olasek, piekniusich dodałaś Fotasek, są suuuuper śliczne, ja nie mam czasu swoich dodać. Spotykasz się z nami w sobotę????? ja będę miała wtedy czas, z tym, że albo przed 13 albo po 15, bo w tym czasie będzie u mnie korepetytatorka z angola. Marta ma jeszcze sprawdzić jak jej pasuje autobus. Mam nadzieję, że będziesz mogła się z nami spotkac.
-
No a co tu tak cicho i pusto, moze jakieś new fotusie cy coś? ;)
-
O ja ślicznie fotusie, ja nie mam czasu na zrobienie jakichkolwiek, mam jeszcze z wystawy na aparacie foty, których nie mam czasu ściągnąć, pomiejszyć i wgrać :/ co za życie :/ A wspominałam już, że fotusię są piękniusie? Pozdriowniona dla ozzorkai dla panci też.
- 78403 replies
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
Cerber replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
Foteczki prześliczne, ja swoich niestety nie mam czasu sciągnać :( mam tylko godzine na siedzenie przy kompie :( i raczej nie zdążę ich zgrać na kompa, pomiejszyc i wgrać na forum :(:(:(:(:( ja na nic nie mam czasu :(:(:( -
Foteczki boskie wszystkie! ta ostatnia z tym okiem, to tak jakby oko cerbera :D:D:D:D:D Jeśli chodzi o wpadanie na galerię to będzie bardzooooooo ciężko, wiesz z resztą dlaczego, dzięki za miłe słowa :)
-
Witam, dzięki za słowa otuchy. Dziś już jest trochę lepiej, mam dla siebie trochę czasu. Od rana zrobiłam tak, że jak budzik mnie obudził, to nie kimałam jeszcze tylko wstałam na równe nogi i pierwsze co zobiłam to wyszłam z Cerberem, bo niestety przez kilka dni był pokrzywdzony. pr. dom. odrobiłam w szkole na luźniejszych lekcjach, żeby w domu mieć wolne, zostało mi jeszzce nauczenie się z polaka, bo jutro mam przeczucie, że będzie spr. Największy zapierdziel mamy właśnie z polakiem, nie daja nam spokoju. Powiem wam, że ja to chyba mam jakieś przywileje ze względu na to co się wydarzyło, połowa nauczycieli już wie co się stało, a dziś na polaku siedzimy i sorka tak sie zastanawia czy zrobić nam spr. z tego co do tej pory mieliśmy, a jest tego na 12, bo tyle albo i więcej zapisaliśmy w seszytach od przedwczoraj do dziś. No i wszyscy tak mamrotali, że woleliby pytanie a nie spr. i sorka tak popatrzyła na mnie i mówi, żebym wybrała co wolę spr. czy, żeby sorka pytała i ja wybrałam tą drugą opcję. Po czym sorka powiedziała, że zrobi to dla mnie i będzie odpytywała, ja na szczęscie ne odstrzał nie poszłam, chociaż jestem na bierząco z tematami :D no takie życie to mi sie podoba, może jutro też będę mogła wybrać:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D A jeśli chodzi jeszcze o dom, to po południu kiedy wróciłam ze szkoły wyszłam z Cerberem na godzinny spacer, wróciłam i przed chwilką ugotowałam mu jedzenie, na razie stygnie na balkonie, ale zarz podam do stołu :D Mam nadzieję, ze ten charcior zje wszystko :/ bo jak nie....... to będzie z nim krucho :/ (ja właściwie nic mu nie zrobię, ale serce będzie mi pękało, że znowu nie zjadł, on jest teraz jeszcze chudszy niż był :-( :-( ) ale o oddaniu chyba nie będzie mowy, bo ja bym się za nim zatęskniła na śmierć.
-
O ja ludzie, nie sądziłam, ze tak to wszystko będzie wyglądało :-( :-( :-( :-( :-( dosyc ze w szkole nas przyduszaja jak tylko mogą ( juz mam zapowiedziane 2 klasowki na poczatku nastepnego tyg) to jeszzce ja sie nie wyrabiam w domu :-( :-( :-( :-( :-( z psem nie mam wogóle kontaktu, tylko tyle co jak wracam ze szkoły i on się cieszy. Wychodze z nim rano na 2 min. przed klatke, żeby się załatwił, bo wczoraj i dziś bym się spóźniła do szkoły. Ledwo nadążam z robieniem jedzenia psu, a sama od dwóch dni nie jem prawie nic, wczoraj nie zdjadłam dosłownie nic, a dziś zjadłam kromkę chleba i popiłam herbatą :-( :-( :-( :-( :-( mam straszbie dużo nauki, nie radze sobie z utrzymaniem domu i z chodzeniem do szkoły. Najbardziej obawiam się tego, że będę musiała komu oddać Cerbera na kilka miesięcy, bo naprawdeę nie daję sobię rady. Cerber jest w tym momencie najbardziej pokrzywdzony, bo ja wogóle mu nie pooświęcam czasu. On do mnie przychodzi siada obok mnie i skomle, żebym się nim zajęła, wkłada mi pyszczek pomiędzy nogi, żebymgo przytuliła. Dziś nawet na niego nakrzyczałam, bo z nim wyszłam a taka suka ma cieczkę i on zamiast się załatwiać to wąchał i lizał trawę, a ja przez niego traciłam cenny czas, poźniej w domu nie chciał znowu jeśc :-( :-( :-( :-( :-( :-( (odwieczny problem) w sumie pod wieczór zjdadł, ale obawiam się, że coraz mniej będzie zjadał, schudł jeszcze bardziej niż był :-( :-( :-( :-( :-( :-( Co ja mam robić do cholery, noe nie radzę sobię no ! :-(
-
[quote name='Ola&Kora']I jeszcze jedno :p . Słyszeliście może w wiadomościach, że Steve Irwin nie żyje... Może nawet nie wiecie o kogo chodzi, ale ja wychowana na Animal Planet i śledząca każdy odc. "Łowcy krokodyli" jestem wstrząśnięta... To był mój ulubiony prezenter, nigdy nie bał się i umiał obcować z dziką naturą... Zginął podczas kręcenia odcinka, dźgnięty w serce przez kolec płaszczki...:-( :-( :-( [*][/quote] Właśnie przeczytałam raport, nie mogę uwierzyć w to, że Steve zmarł :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( ja już mam dosyć, już nie mam siły na przyjmowanie tak brutalnych wiadomości :-( :-( :-( :-( :-( dlaczego ja najbardziej na tym wszystkim cierpie, bynajmniej teraz. Nienawidzę tego życia :-( :-( :-( :-( :-( :-(
-
Co wy gadacie????????????? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: przecież to nie możliwe, Steve nie mógł umrzeć, on był suuuuuuper. Ja go uwielbiałam. Prezcież on ma małą córeczkę, co mu się stało piszcie błagam. Matko boska nie kogę w to uwierzyć. Jeśli jednak to prawda, w co wogóloe mi się nie chce wierzyć to [*] [*] [*]