-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Strrraszne!!!!! KrA uwielbia piszczałki i Pałek... Tylko KrA je szybko zagryza:diabloti: Ale ma taka upiorna niebieska piłke, tylko na spacery (jeszcze mi uszy miłe:eviltong:), "dostaną" w prezencie od jednej cioci z dogo :mad:;) Kiedyś wlazłam na nią idąc do łazienki po nocy... zawał murowany. I jeszcze klapnęłam na podłogę, a Aksisko przyleciała ratowac zabawkę.... Podziwiem nerwy, Bianko....:cool3:
-
Krzywołapek wydarty śmierci, czyli nie miały baby kłopotu....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Pięknie dziękujemy!!!! :multi: -
Konga była diagnozowana. Ma nużycę, w pewnym momencie jeszcze się wdało zapalenie skóry, juz opanowane antybiotykiem. Była kapana w Hexodermie i zakraplana Advocatem, ewidentnie widać, że działa. Widziałam ją i wzięłam do weta, kiedy się rozwinął nawrót choroby- na głowie była jedna żywa rana :placz: teraz jest po prostu łysa, paskudna skóra, juz porastająca futrem... Kolejną dawkę advocata dostała wczoraj, następną ma za miesiąc (prześlę oczywiście)... Advocate działa na inne pasożyty też. Te drzwi to w ogóle masakra... zna ktoś taniego tapicera???? :placz:
-
Krzywołapek wydarty śmierci, czyli nie miały baby kłopotu....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Myslę, że gdyby faktycznie nie udało sie naprostowac łapek, to bedzie trzeba pomysleć o ochraniaczach... -
Krzywołapek wydarty śmierci, czyli nie miały baby kłopotu....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Stawiają ale słaby i nie w tym kierunku co trzeba... -
Konga może pojechac do met pod Kraków, tylko niezbędny jest transport. Pytanie- czy jeśli pojade pociągiem, pomożecie w sfinansowaniu? Przyznam, że kończy mi się kasa- w ciagu ostatnich 2 tygodni wydałam np. na same telefony "psie" ok 200 zł... :shake: Musze się też dorzucić ciotce do paliwa, ciągle mnie i moje mordy gdzieś wozi...
-
Jestem wykończona :shake: Szukanie DT dla Kongi trwało cały dzień... a kiedy juz znalazłam cos wyjątkowo awaryjnego, to mało brakowało, żeby nie wypaliło, bo Konga na początku skomlała zostawiona:shake: W sumie do godziny 22 nie byłam pewna, czy nie spędzę nocy na ławce z psem... W dodatku wróciłam do domu niedawno, bo jeszcze musiałam pomóc cioci (i tak mnie ciągle ostatnio wozi). Chata obsrana, bo KrA ma nie wiem, po czym biegunkę, nawet pieluszki nie pomagają. Ale w kuchni w dodatku psy wylały wodę i zrobiło się potworne błoto... Ja już nie mam siły. Po cichu liczyłam na małą chociaż pomoc Agi, ale na razie wygląda to tak, że nawet nie zastaje umytej podłogi, za to są nieumyte, zaśmiardłe gary i kuchenka; zniszczona, zasikana podłoga i dywan w pokoju. I kot do rehabilitacji. Rozumiem, że Kra to mój problem, ale zadeptaną kuchnię to naprawde można by chyba umyć... Nie rozsmarować tylko umyć. Tym bardziej, że dziś bardzo dokładnie ja już raz wyszorowałam domestosem po Kondze.... Może jutro popatrzę na świat troche bardziej optymistycznie, na razie idę się położyć, bo wczoraj spałam 4 godziny- też do nocy sprzątałam.
-
A nam było naprawde fantastycznie przyjemnie poznać osobiście tylu dogomaniaków :multi:i oczywiście psiaki;) KrA była zachwycona, ona uwielbia zamieszanie, nowych ludzi itp... :evil_lol: Aksica ma tak naprawdę trzy wózki, z czego nieustannie któryś jest w naprawie :evil_lol:
-
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi: Wczoraj ze zmartwienie Kongą niemal zapomniałam o łaciatym :oops: Hakitka, podasz mi jakis nr do siebie na PW żeby można było sie skontaktować? Z transportem sprawa jest prosta- któras z nas chyba musi pojechać do Poznania i już... Nie wiem jak to zrobie bo w ten weekend powinnam sie chyba rozdwoić, żeby dac radę ze wszystkim. ;) -
[SIZE=3]Nie radzimy. Konga ma nużycę, Aga nie zgadza się żeby była dłużej niz do jutra. boi sie o Gutka. [/SIZE] Aksa ma biegunkę po płatkach. Gutek leje, podłoge szlag trafia. Kot śmierdzi, bo ma sraczkę. Nie wiem, co robić.... Po prostu czuję, że jeszcze chwila, a po prostu dłużej nie wytrzymam i uśpię siebie, zamiast Kongi...