Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. [quote name='Jola_K'] i ja mialam konczyny cale w zadrapaniach, gdy mialam na stanie cztery takie lobuzy, matko! co one wyprawiały :mad: a jak zapoznawanie jej z Twoimi psami? (ciagle o tym mysle... :roll: )[/quote] Zostaly blizny ? ? ? Z psami zapoznaje sie poki co przez szyby w drzwiach tarasowych. Raz zrobilam krociutka probe i wzielam Zuzie na rece, kiedy za drzwiami stala akurat Kasia. Uchylilam lekko drzwi i pokazalam kicie Kasi..... Kasia z zaciekawieniem nochala wysunela, a Zuzia .... machnela lapa, fuknela przerazliwie, wbila mi pazurki w reke i odbila sie odskakujac najdalej, jak tylko mogla.....:razz: Ale cieszy fakt, ze Kasia sie nie rzucila z wsciekloscia i ze Zuzia .... nie da sobie w kaszke nadmuchac....:evil_lol:
  2. Tak sie mowi .... blisko..... ale na oczy jeszcze dziewczyn nie widzialam , a zapraszalam tyle razy :mad:
  3. [quote name='Jola_K']kurcze, to nie dobrze :shake: Kaska, no co sie dzieje? i ja mam nadzieje ze to chwilowe i wkrotce wszystko wroci do normy ps wiesz, gdy pytalam o koszt wyciecia kaszaka na karku u mojej dozycy, to powiedzieli mi 200-300zl, z narkoza, to tez duzy pies, wiec mysle ze cena bedzie w tych granicach oscylowac, ale wiem jak to jest - co lecznica to inaczej sobie licza, roznice moga byc spore[/quote] Ja jeszcze pogadam ze swoim lekarzem. On , co prawda oklulista nie jest, ale wszystko sam robi .... sklada kosci, sterylizuje i doskonale sobie radzi. Nawet mi powiedzial, ze szkoda, ze sie nie zglosilam z Kaska, kiedy miala ta lape polamana..... chetnie by ja posrubowal i .... moze by miala lapke jeszcze.... nie do konca sprawna, ale ... zawsze to jakas podpora....
  4. [quote name='Jola_K']co do kosztu zabiegu, gdybym miala zgadywac to spodziewalabym sie kosztu od 200zl w gore :( (tak szacuje na podstawie cen narkozy, szwow, sam zabieg, antybiotyk...)[/quote] Ja tez raczej bym na taka kwote postawila .... nawet ok. 400 zl. Poszukam w domu, co bym mogla na bazarek wystawic i bede zbierala. Kasia niestety, od trzech dni ma sie gorzej .... mowie o jej dolegliwosciach trawiennych. Jest nawet bardzo zle :shake: . Wszystko przez nia przelatuje i wylatuje w postaci calkowicie plynnej .... Byc moze jest to spowodowane tym, ze Kasia pije bardzo duze ilosci wody ( juz dawno temu zaobserwowalam, ze kiedy napila sie duzo wody - kupki byly duzo luzniejsze niz powinny ). Po nocy w kojcu sa zawsze 3 - 4 wielkie placki wodnistych kupek. A z pewnoscia nie zjada niczego poza Eukanuba, nie ma takiej mozliwosci. Ale juz bywaly takie pogorszenia, trwaly 2 dni i wracalo wszystko do normy, wiec moze i tym razem bedzie poprawa.
  5. Przepraszam, ze Was zasmucilam..... juz nawet wczesniej nie napisalam, ze ktos chetny sie odezwal, zeby .... no wiecie, nie zapeszyc .... ale i to tez nie zadzialalo :shake: . Moze to nie byl jeszcze domek pisany Tosiulce. Bedzie , na pewno bedzie ten jedyny i ostatni, ten najwlasciwszy ....:roll: .... wierze w to mocno.
  6. No i bede miala okazje spotkac sie znow z misiakiem slodkim :loveu: . Magdziu, on sie po najzwyczajniej w swiecie usmiecha :loveu:
  7. A coreczka tej wspanialek kociej mamusi ..... uchlala mnie dzisiaj w piete .... mam teraz dwie dziury po ostrych , jak szpilki zebiskach i lejaca sie krew :mad: .... To jest straszny czort :evil_lol: ! Ale przez to wszyscy sa Zuzia zachwyceni :loveu: ..... tylko, czemu to musi tak bolec :roll: :mad: ? A tak slodziutko sie przytulila do zielonego jezyka :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c93bc9454b2dbe45.html"][IMG]http://images11.fotosik.pl/76/c93bc9454b2dbe45med.jpg[/IMG][/URL]
  8. Magdziu, Justynka sie zgodzila przywiezc sunie z Bytomia. Czy juz wiesz moze , kiedy bedziesz wracala do domu - wtorek czy sroda ? Przyjade po nia do Ciebie. No i dzisiaj zadzwonie do Justyny i do Ciebie ( masz numer stacjonarny ? bo mam darmowe minuty na stacjonarne i do "Plusa" po 18-tej - mozesz mi napisac sms-em ? ).
  9. [quote name='Ania z Bytomia'] Karusia była dziś grzeczna pod naszą nieobecność w domu ( mój maluch ma 2 urodzinki :lol: ) nic nie napsociła i nawet siku w domu nie zrobiła :multi: mam nadzieje że będzie sprawiała wiele radości nowym opiekunom :roll: :loveu:[/quote] Oj, to mnie bardzo cieszy, bo Justynka sie zgodzila przetrzymac karusie do wtorku lub srody u siebie, wiec jest szansa, ze maz jej z domu nie przegoni :evil_lol: i nie bede musiala u siebie szykowac pokoju dla Justyny :evil_lol: :lol: . Aniu, Justyna pytala tylko, czy da rade dowiezc Karusie do Sosnowca, bo tam wlasnie bedzie z nasza sunia. A nie zna G. Slaska, wiec prosilabym o dowiezienie psiny do Justyny. Jeszcze bedziemy rozmawialy, wiec podam Ci wtedy telefon do Justynki ( bo sms-y nadal do Ciebie nie dochodza ? ).
  10. Na mnie juz takie " pozy " powoli przestaja robic takie wrazenie, bo .... po prostu sa na porzadku dziennym :lol: . To jest straszny zadziorek :evil_lol: .... wciaz podskakuje i kacze na nogi, zaczepia , podgryza i " straszy " nas tym " groznym wygladm " :evil_lol: :lol: .... hi hi hi ..... jest przeslodka przez to :loveu: . Natomiast mam smutniejsze nieco wiesci o Isiuni. W ubiegla sobote Isiunia nam zaniemogla :-( ..... Oslabla bardzo i tylne lapinki i caly zadek ..... odmawialy jej posluszenstwa...:shake: Isiunia sie slaniala i widac bylo, ze jest bardzo slabiutka. W tym dniu byl duzy upal i zbieralo sie na burze ( Isia jako jedyna z naszych dziewczyn, boi sie burzy - moze nie panicznie, ale widac u niej niepokoj, kiedy slyszy burze w oddali ). Widac ten stres w polaczeniu z upalem i spadajacym cisnieniem zadzialaly na jej organizm. Polozylam ja w cieniu, polewalam pysio zimna woda i dawalam co chwile wode do picia....... i po ok. pol godzinie ( tez krotkiej drzemki ) przeszlo. Ale wczoraj wieczorem znow sie to powtorzylo ( znacznie lagodniej co prawda, ale jednak ). Mysle, ze Isiunia zaczyna juz miec problemy z krazeniem. Narazie podaje jej codziennie Nootropil ( brala go rowniez mija Igunia, kiedy wyszlo na jaw, ze ma slabe serduszko i problemy krazeniowe ). No i obserwuje ja bacznie. Jesli to sie nasili.... bedziemy brac Fortecor .....:shake: .
  11. OK ! DOMEK juz obejrzal sunie ! ....... ..... i prawie mi monitor wycalowali z zachwytu ! ! ! :evil_lol: :lol: Wiec , Aniu - meska decyzja, czy mam dzwonic do Justyny, zeby ja zabrala do siebie - do Wroclawia w sobote ? A we wtorek ( lub srode ) Magda ja zabierze do siebie do Boleslawca, skad ja juz odbiore. Tak wyglada plan. A co Ty na to ?
  12. [quote name='asiakas']Karusiu kochana kciuki trzymane za wspaniały domeczek dla Ciebie słoneczko :-)[/quote] Aniu - zadzwonie do Ciebie dzis lub jutro.
  13. [quote name='Justynak']Ja wiem, że jest gdzieś idealny Tośkowy domek tylko jeszcze po prostu nas nie znalazł, ale to tylko kwestia czasu :roll:[/quote] I nawet nie masz pojecia, jak byl juz blisko .... na wyciagniecie reki doslownie .....:-( ..... ...... ale nasza panienka znowu miala pecha :placz: ! Zadzwonili do mnie jakis czas temu Panstwo, ktorzy chcieli sie umowic na spotkanie i poznac Tosienke ( z Allegro )..... czekalam na ustalenie terminu..... i dostalam wczoraj wiadomosc, ze .... do Panstwa przyblakala sie suczka i .... poniewaz nie udalo sie ustalic wlasciciela .... sunia u nich zostaje .....:placz: ..... Ja juz nie mam sily :placz: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :placz: ..... Dlaczego ta nasza Toska nie ma szczescia ..... ? ? ? ? ? ! ! ! ! !:placz: To juz trzeci przypadek, kiedy byla szansa i .... nic nie wyszlo ....:shake:
  14. Jejciu ! Jak ja sie ciesze :multi: :multi: :multi: ! Ta slodka kochana dziewczyna bedzie zyla w normalnych , cieplych i spokojnych warunkach ......:placz: ! Dziewczyny, dzieki ogromne ! ! ! Strach pomyslec, co by bylo, gdyby Trusia trafila znowu do klatki .....:placz: . I jestem pewna, ze juz niedlugi czas wystarczy ( jak bylo u Yoko ) , zeby Trusia zaczela nabierac zaufania do ludzi ....
  15. [quote name='magda z.']Nie ma problemu, to rozumiem, że sunia nie z wrocławia? Suna z Bytomia ( i mam nadzieje, ze uda sie, zeby Justynka ja do Wroclawia zabrala, jak bedzie wracala - jeszcze jej nie prosilam, bo najpierw z przyszla wlascicielka chce wszystko dograc ). A to ta sunia : Przepraszam Bismarczku, ale zobacz jaka to sliczna panna i sie nie obrazaj, ze tu jej zdjecie wklejam.;)
  16. Dzieki ! Wiec odezwe sie telefonicznie juz do Ciebie, jesli bedzie potrzeba. Musze to zgrac z 4 osobami.....
  17. [quote name='Ania z Bytomia']:cool1: nie da sie dokłądnie zmierzyć, ale z głową na siedząco i na stojąco ma ok 60 cm może odrobine mniej bo ją naciągłam :eviltong: :cool3: dziś mnie nie będzie w domu(jade na poszukiwania nowego większego mieszkania - nie wiem do której także podam swój nr tel 510 77 42 79, email @ [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i gg 263 22 27 jak wróce to odpisze ( aha na gg przeważnie jestem na niewidocznym, więc prosze pisać, jeśli mnie niebędzie odpisze jak wróce;)[/quote] Dzieki za szczegoly ! Widac wiec, ze to duza dziewczyna, wiec taka, jakiej szukaja. Wszystkie informacje przekazane , czekam tylko, zeby wrocila z wyjazdu . [B]I mysle, ze na weekend zalatwiamy transport.[/B] Bedzie tam jechala kolezanka, ktora zawozi na G. Slask sunie. Wracac bedzie w sobote po poludniu do Wroclawia. Wioec transport juz by byl. O przywoz z Wroclawia poprosze inna dogomaniaczke (jest z Boleslawca i jezdzi w weekendy do Wroclawia ), wiec moze mi ja przywiezie blizej domu ). A z Boleslawca juz ja sama odbiore.
  18. [quote name='maartuusia'] Cudne " zmoklaki " :loveu: ! ! ! I , jak widac...... Lunka juz calkowicie przekonala sie do reszty domownikow .... i do mezczyzn :lol: ! CUDOWNIE ! ! ! :lol:
  19. [quote name='Jola_K']telefonicznie rozmawiałam z lekarzami w dwóch różnych lecznicach u nas na terenie i jeden i drugi chciałby zobaczyc psa zanim postawi diagnoze no to chyba niewiele ci pomogłam...[/quote] Bardzo mi pomoglas Jolu. Wazna informacja to ta, ze jednak robi to raczej okulista. Natomiast .... sa to raczej na 100 % skorzaki, bo moj lekarz juz Kasie ogladal zaraz, kiedy do mnie trafila i nie zaprotestowal, kiedy mu pokazalam jej oczka i te narosla .... nazywajac je " skorzakami ", a nawet mnie pochwalil za fachowa terminologie ( bo powiedzial, ze rzadko sie to spotyka i nawet ..... zapomnial nazwe :lol: ...... tego czegos ). Wiem, ze to nie jest raczej grozne, ale uwierzcie mi.... zal mi, ze Kasia ma spory dyskomfort przez to, ze te wyrastajace "w oczkach" kudelki - wykrecaja sie w rozne strony i wiele z nich jest bezposrednio w jej oczach - przyklejone do galek ocznych...... to przeszkadza i jej oczka lzawia.
  20. Przyznam, ze troche mi cierpnie skora........ Magdziu, a nie boisz sie, ze moze sie czegos nagle wystraszyc ? U niego jest ryzyko ucieczki nie z powodu nieposluszenstwa, ale wlasnie strachu .... a nagly paniczny strach moze spowodowac, ze przestanie zupelnie "myslec"..... ale po prostu .... gnac przed siebie :shake: . Magda, a jak teraz wyglada Twoj grafik wyjazdow do Wroclawia ? Mam w planie przywiezienie suni 6-miesiecznej i tak juz zaczynam kombinowac, jak ja z Wroclawia dowiezc ?
  21. [quote name='Jola_K']bazarek dla Kasi [B]Ozdoby do włosów i coś jeszcze ;)[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6012462#post6012462"][B][COLOR=darkred]KLIKNIJ[/COLOR][/B][/URL] zapraszam :) pozdrowienia dla Bartusia i jego nowej rodziny :)[/quote] Jolu - dziekuje bardzo.:loveu:
  22. Nie wiem, co sie dzieje, ale nie mozna dzisiaj zedytowac swoich wlasnych postow :roll: . Dlatego tutaj wpisuje, ze byla 1 wplata . 8.06 Esza bazarek - 30,- ( jak zacznie dzialac - uzupelnie post nr 4 z rozliczeniem ogolnym ).
  23. Piekna..... ale musi byc szczeniak :shake: max. do pol roku . To drugie stworzenie w domu .... to tez jest dziewczyna i boja sie brac dorosla juz suczke, zeby uniknac walk o dominacje miedzy nimi i nie wiedza, czy rezydentka zaakceptuje dorosla suke w domu.
  24. [quote name='Ania z Bytomia']ja także trzymam kciuki żeby Karusia znalazła w końcu swojego człowieka króry o nią zadba ;)[/quote] Powiedz mi dokladnie , jaka duza jest Karunia i jaka moze wg Ciebie jeszcze urosnac ? Dziewczyna chce koniecznie suczke ON-ka lub on-kopodobna, ale nie malucha ale taka , ktora wyrosnie na wiekszego psiaka. Miala swoja ukochana sunie - mix. z kaukazem. W domu jest jeszcze jedna sunia ( starsza juz ) ON-ka. Domek jest u dziewczyny w Goerlitz ( to na granicy niemieckiej - Zgorzelec ). Z ta dziewczyna pracuje moja kolezanka i to wlasnie ja molestuje ta dziewczyna o sunie. Wiec, jesli Karunie chcecie wyadoptowac do Niemiec i jesli nie okaze sie ona sunia wielkosci foxteriera, ale nieco wieksza, to w przyszly weekend bedzie jechala na G. Slask Justyna z naszy sunia i bedzie wracala potem zaraz do Wroclawia. Bede mogla ja od niej odebrac. Jaka decyzja ? [U]I prosze o informacje na temat rozmiarow suni ( najlepiej tak lopatologicznie - dikad siega jej glowka, kiedy np. siedzi i dokad jej plecki, kiedy stoi ..... przepraszam, to smieszne, ale niestety ze zdjec nie mozna tego wywnioskowac, a nie chce zeby sunia nie spelnila oczekiwan ).[/U] Domek jest cudowny i bardzo kochajacy . Przyszla pani spi ze swoimi psiakami i zabiera je ze soba wszedzie , gdzie tylko to mozliwe ( nawet czasem do pracy - a pracuje w hotelu ). A mieszkaja sobie w domu z ogrodem.
×
×
  • Create New...