W schro znają przystojniaka, on tak spieprza właścicielom od czasu do czasu :evil_lol: Właściciel odbierze go jeszcze dziś, nazywa się Dingo. A z moimi wczoraj zgadzał się ok. Gorzej było z kotem :diabloti: Mirka siedziała w drzwiach i nie odrywała od psa wzroku "tylko się k. rusz :diabloti:" :evil_lol: