-
Posts
4052 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Macia
-
Dziękuję w imieniu Freyr. Nie jest to dla mnie tragedia, bo to właśnie moja kaleka będzie miała amputację. Tu jej historia: [url]http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=7718[/url] . Jednak to zawsze operacja. Ale będzie dobrze, jak zawsze.
-
U chłopaków super. Przepraszam, że nie pisałam, ale mam u siebie chrześnice roczną i mamy dużo roboty, a w dodatku mój pies będzie miał amputowaną łapę. Chłopaki czują się świetnie, większość czasu siedzą na dworze i przymilają do każdego kto podchodzi do płotu. Codziennie mamy pełno dzieciaków, które potrafią godzinami oglądać szczeniory. Otis jest bardziej haszczakowaty, jest bardzo niezależny, lubi przebywać z innymi psami. Uwielbia się gonić z moją kaleką. Morris bardziej ceni kontakt z człowiekiem, jak się go zawoła od razu się pakuje na kolana i chce żeby go miziać. Jest po protu słodki. Nadal jedzą dość łapczywie. Morris broni mocno jedzenia, ale jedynie przed bratem, człowiek może zrobić wszystko. Mimo, że Morris jest prawie dwa razy mniejszy nie daje sobie wejść na głowę. Otis już ma zdrowe oczka. Dzisiaj przyjedzie chętny na szczeniaki oglądać chłopaków. Jest to mamy pracownik, szuka psa do domu. Ogólnie chłopaki jak na takie szczeniory są bardzo zwinne i dosyć destrukcyjne. Skakanie z ostatniego schodka jest lepsze niż zejście.
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Macia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Bessy została zaadoptowana. Tu więcej zdjęć suni: [url]http://adopcja-leszno.za.pl/html/bessy.html[/url] . O co chodzi? -
To ten brązowy - Czupurek. Trochę się zmienił i już nie wygląda jak świnka. Aktualnie śpi na kanapie, a Otis pod szafą.
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/988/d4f91be817bb6ad5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/988/d8eef83bf165aa10med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/960/640b2bb361ae63d5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/980/a5a195765db9915amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/980/0233ea9142c103afmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Kilka zdjęć. Niestety jakoś kiepska, bo pod wieczór i to telefonem. Postaram się jutro o coś lepszego. Założę też im własny wątek. Cała zgraja (bez Akiry): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/960/b1bbb8a5ace5099emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/988/c4460a86e06b2234med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/980/2efc1244adf03191med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/988/2bb9a69b1c01426amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/956/ad19b71ba2da684cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
W końcu jestem. Przepraszam, że tak długo, ale musiałam pojechać do Wrocławia. Szczeniory już u mnie. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tak...dobrze. Chłopaki wcale nie wyglądają źle. Byliśmy od razu u weta i jest dobrze. Otis (dawniej Feler) waży 9 kg i ma pewną niedowagę, ale nie jest źle, miewałam duuuużo gorsze przypadki. Oczko lekko ropieje, mamy kropelki. Czupurek (jeszcze bez imienia) waży 5,5 kg, też nie jest wybitnie chudy. Wiek - ok 3 miesięcy. Obydwa miały pchełki i dostały krople. Nie stwierdzono krzyiwcy, łapki ładne i proste. U Czupurka, która to była łapa? Bo nic nie widać. Biega, bawi się i nie ma problemów z żadną. Prawdę mówiąc spodziewałam się zdziczałych szczeniaków w średnim stanie. Chłopaki są bardzo wesołe, aktualnie dostały wypad na dwór, bo latają po domu jak głupole. Bez problemu dogadały się z moimi psami. Otis został zaadoptowany przez Frajera (wilczak - kaleka), a Czupurek przez Nannę (ona lubi wypłoszki). Feler jest całkiem bezstresowy, cieszył się na weterynarza, moich rodziców, psy. Czupurek bardziej wycofany, ciągnie do ludzi, na smyczy zamiera. Ogólnie gdybym nie wiedziała skąd są to bym pomyślała, że żyły w domu. Takie wesołe brzydalki. Oczywiście jak się zaczęły bawić to Otis biegnąc na dwór walnął w szybę...nie zauważył jej. Pocieszne stworki. Zaraz porobię zdjęcia.
-
Widzę, że pisałyśmy równocześnie :lol:. Ja i tak z chłopakami pojadę w poniedziałek/wtorek do wetów i z nimi będę ustalać co dalej i jaki jest w stosunku do ich ew. leczenia plan.
-
Chłopak jest wspaniały! Po prostu cudo.
-
Ja bym poprosiła, jeśli jest taka możliwość o zostawienie witaminek dla moich chłopaków dla K. Zawsze się przydadzą, jak nie dla jednych, to innych psiaków. U mnie wszystko jest, a szkoda żeby tylko miejsce zajmowały.
-
To teraz jedynie pozostaje czekanie na chłopaków.
-
Nic nie potrzebuję. Wszystko już czeka więc ok.
-
30, ale w ciągu niecałych 2 lat więc nie jest to dużo. Z tych 30 tylko cztery to były dorosłe (z przypadku całkiem), reszta szczeniory. Moje psy mają radochę.
-
Chłopaki na pewno u mnie dostaną nowe imiona. Zwykle są one dosyć dziwne, ale przynajmniej łatwe do zapamiętania. Ostatnia była Kinia-Cukinia, Zuzia, Kluska i rodzeństwo Karolek, Karolinka i Kalinka. Feler i Czupurek to numery 29 i 30 jeśli chodzi o moje tymczasy. Taki imiona przypominają, że są one u mnie tylko na jakiś czas. Dzisiaj podesłałam mamie szczeniaki i jej jedyne pytanie to: A ten co wygląda jak świnka morska jedzie do nas? Ucieszyła się, że tak.
-
Niestety nie da rady. Ja jestem w tym czasie na roczku cały dzień, a Ania nie ma aktualnie auta. Gdyby była możliwość dojechać gdzieś dałabym znać. Już napisałam do Aleksandry.
-
Ania bez problemu przetrzyma szczeniaki do mojego powrotu.
-
Pisze z telefonu i mam kiepski zasieg. Moj numer 668045313
-
Ogłoszenie z lokalnej strony: [url]http://elka.pl//index.php?option=com_classifieds&task=view&id=65324[/url] "ODDAM W DOBRE RĘCE Rocznego pieska rasy FOKSTERIER SZORSTKOWŁOSY. Piesek jest bardzo przyjazny, uwielbia dzieci, nauczony czystości, przyzwyczajony do pozostawania w domu. Posiada wszystkie szczepienia i książeczkę zdrowia. TAKI KUMPEL DO ZABAWY. Razem z pieskiem oddajemy jego posłanie, obroże, dwie 15 metrowe smycze-linki oraz zabawki. Zmuszeni jestesmy wydac psa z powodu alergii małego dziecka. " Telefon: 692334515 Psiak przebywa w okolicach Leszna, woj. wielkopolskie. Jestem z Panią w kontakcie, psiak ma 2 tygodnie na znalezienie domu. [IMG]http://elka.pl//components/com_classifieds/adimages/20110720144434_1a35e6e5.jpg[/IMG] Później mam dostać więcej zdjęć.
-
Do mnie mogą przyjechać w każdej chwili. Wiadomo, że im szybciej tym lepiej, ale trzeba pozbierać kasę na transport.
-
ataK ja oczywiście rozumiem. My również miewaliśmy gorsze okresy, ale skoro mam możliwość chcę odciążyć innych. Dzięki temu można pomóc większej ilości psiaków. Cieszę się, ze bierzesz Małą, bo bałam się, że któryś by musiał zostać.
-
Ellig ja nie wybieram. Nie chodzi mi o to, który ładniejszy itp. Po prostu staram się myśleć praktycznie. To nie są małe pieski, a ja mam 3 własne w tym kalekę. ajlii mogę zabrać oba psiaki. Karmę weźcie dla siebie, ja nie mam z tym problemu. Kwestie finansowe dotyczące szczepień itp. też biorę na siebie. Widzę, że sytuacja jest ciężka i nie mogę wymagać żeby ktoś płacił na moje tymczasy. Szukanie DS i wydawanie na własną umowę biorę na siebie.
-
Można szukać transportu. Dodam, że jest to Leszno w woj. Wielkopolskim jakby ktoś miał wątpliwości. Zgoda jest, nie wiem jeszcze na ile. Dwa wydaje mi się na 90 %. Na pewno weźmiemy Malutką. Miałam już 3 szczeniaki które nie rosły. Pewnie weźmiemy przynajmniej jeszcze jednego. Jak mama wróci obejrzymy zdjęcia i będzie decyzja.
-
Jeszcze nic nie wiem, ale jeśli chodzi o ilość szczeniaków to gdyby były mniejsze zabrałabym wszystkie. Miewałam już 3 naraz, ale te są już spore, one nie ważą 3, 4 kg. Nie chciałabym zostawić tam jednego, ale nie wiem co lepsze. Zabrać dwa jeśli miałabym możliwość i nimi się zająć czy tylko jednego, żeby dwa pozostałe nie czuły się samotnie. Szkoda by było tego jednego, ale dwa u mnie na pewno zostaną doprowadzone do porządku i znajdą DS. Właśnie jadę do telewizji, potem kilka innych spraw i będę rozmawiać. Dostosuję się oczywiście do tego jakie jest wasze zdanie, ale myślę, że w takiej dramatycznej sytuacji gdy nie ma nawet widoków na inny DT trzeba ratować ile się da.
-
Mój tymczas już w DS. Dzisiaj lub jutro (w zależności kiedy wrócą rodzice) będziemy rozmawiać o szczeniakach. Od tego zależy czy i ile ew. psiaków bierzemy. Jak będę coś wiedzieć dam znać.
-
Cały czas jestem i patrzę. Mój tymczas nadal u mnie, ale jutro Dni Otwarte i może się uda...