witajcie Kochani :calus:
Wiesz Sylwia, Fidlakowi też czasami zdrzają sie jakieś takie dziwne zmiany skórne, wylizuje je wtedy i próbuje sobie w tych miejscach wygryzać :motz: ale za każdym razem szłam z nim do weta, bo nigdy nie wiadomo co to może się za cholerstwo z tego zrobić!!! Dostał tablety i był spokój.
Tak więc Czabulku koffany, nie strasz swojej Pańci ;)
A Ty Sylwia trzymaj się ciepło i nie łam się Kobieto ;) Nie zawsze będzie różowo, tak to już bywa...Ale mam nadzieję, że jak odwiedzisz dgm na weekend to będzie już lepiej :p
Pozdrawiamy i przesyłamy głaski dla psiaków!!!