Alu, no co ty - nie masz pojęcia jak ja się muszę namęczyć aby Fidlak popatrzył się w obiektyw...:roll: różne dziwne dżwięki muszę z siebie wydawać, nawoływać Go i krzyczeć KOT!!! KOT!!! GOŃ KOTA!!! :evil_lol: i dopiero wtedy nastawi uszy i na sekund pięć popatrzy w moją stronę :p