Fidlak dzis spędził nockę u mojej mamy i o 3.30 nasikał Jej do łóżka a nastepnie poszedł do pokoju siostry i zrobił to samo tylko że na pduszkę :p
Nachlał sie wodzionki przed spaniem, a że moja mama nie zajarzyła tego, że jak w nocy Fidlak się kręci i łazi to trza z nim wyjść za potrzebą to sie załatwił na miejscu...
On praktycznie nigdy nie chce wychodzic w nocy ani tez nigdy nie załatwia sie w domu no ale jak wychlał 3 miski wody wieczorem bo go suszyło a nikt z nim nie wylazł to musiały se sprzątać w nocy :p