[quote name='madziasto4']
Co słychać? :p
[/quote]
Weekendos przeleciał...TZ pojechał...
Pogoda do bani.
Fidlak zerwał nam sie dziś ze smyczy i poleciał za suką z cieczką. Znaleźliśmy go po 3 godzinach na drugim końcu miasta. Szczęście, że idiota nie wpadł pod żaden samochód. On sie nigdy nie patrzy, leci przez ulicę tak jak chce :shake:
Ja nie wiem co mu teraz zapodać - w ciagu tygodnia załatwił 2 pary szelek.
Nawet teraz siostra do wzięła na spacer bez smyczy bo nie miałam gdzie kupić kolejnej pary...