-
Posts
40782 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysia_
-
[quote name='asikowska']Myszka tak Cię kochają że jakoś przeżyjesz:)[/QUOTE] z każdym dniem przekonuję się coraz bardziej ile psiaków może zmieścić się na tak małej przestrzeni :evil_lol: Dzisiaj pracując przed kompem siedziałam na krześle z Mają i Niunią i jeszcze z nowym pieskiem z interwencji na kolanach.. Pod krzesłem miałam Huragana, Kluchę i Spidego, a na Krześle obok, które stykało sie z moim Łapkę :evil_lol:
- 876 replies
-
[quote name='Artemida']Mysia on ma te przednie łapy tam wklęsłe do środka :( nie wiem czy to stawy,czy coś innego :([/QUOTE] ale on chyba tak miał zawsze czy mi się już coś pokręciło? :roll: Dzisiaj byłam u nich w boksie i w sumie wszystko było OK. wszystkie psiaki się cieszyły, żaden nie schudł, nie widać po nich, żeby coś im dolegało.. Dzisiaj do ich boksu dołączył jeszcze Anusiak, bo z sobie w poprzednim boksie nie radził... [quote name='tymuś']Mysiu ten stary rudy liskowaty piesek z numerkiem3485 ten Fafik?[/QUOTE] tak :-( [quote name='asikowska']to mnie uspokoiłaś bo bałam się że zmarźnie bidulka[/QUOTE] dałyśmy ją dzisiaj do szatni, bo co ją wpuszczałam do środka to znowu była na zewnątrz.. Niestety rozdzieliłam ją z Simbą, ale on jednak jest o wiele bardziej zaradny... [quote name='Bjuta']Herma nazywa się Misia (no co zrobić...) Córka Państwa i jej synek zostali nią zauroczeni! Herma potrafi się z wielką cierpliwością bawić z dzieckiem. Felka teroryzuje. Jak dziecka nie ma, to całymi dniami przesiaduje Panu na kolanach! :) W nocy natomiast śpi z panią. Niestety na pierwszy spacer sobie życzy być wyprowadzona o 4.45!!!!!!! Pani Wanda z nią chodzi - ale przyznam, że to mi się wcale nie podoba, żeby starsza pani, po ciemku w tak trzaskający mróz musiała wychodzić... Pani Wanda nie narzekała, ale przyznała, że wolałaby chociaż godzinkę dłużej pospać... No ale Herma zaczyna się kręcić, ściągać kołdrę i tak długo drapie łapką, aż dopnie swego. Miała bardzo zaczerwienione uszy, ale pani Wanda jej to przemyła i już są blade.[/QUOTE] o rany... Herma, ale z Ciebie ranny ptaszek :shake: [quote name='saraisa']słuchajcie mam na prawdę dużo rzeczy od ciuchów, torebek poprzez różne inne pierdółki na bazarki - bardzo chętnie oddam w tym celu, już od zeszłego roku zabieram się za zrobienie zdjęć i opisów ale po prostu mnie to przerasta, więc jeśli tylko ktokolwiek z okolicy byłby chętny się tym wszystkim zająć i przeznaczyć to na naszego dowolnego Psitulowego psiaka to z ogromną przyjemnością to oddam i wręcz dowiozę tej dobrej duszyczce wprost do domu :) więc czekam na informację gdyby ktoś był chętny się tego podjąć ;)[/QUOTE] ja nie dam rady, ale zachęcam kogoś dysponującego większą ilością czasu :cool3: [quote name='Naklejka']Mysiu, czy ja (jakby jednak się rodzice zdecydowali) mogę zabrać Jetsana do schroniska na zapoznanie? Będziesz mogła przynajmniej zobaczyć ich reakcje... Dla takiego psiaka ze schroniska to jednak mniejszy stres... niż jazda busem, potem zapoznawanie, obcy ludzie, psi olbrzym... Poczekam aż mrozy odpuszczą, a póki co z nimi spróbuję porozmawiać....[/QUOTE] spróbować oczywiście można :)
-
Prawdopodobnie zostanie tam na stałe: [img]https://lh5.googleusercontent.com/-7xcQMHOsAe4/Tzl9jwPQOHI/AAAAAAAAhKA/kDMXHPmH754/s640/Hadar2.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-aGc3KvfiDcI/Tzl9i_LrqhI/AAAAAAAAhJ4/01FFfUfkPi0/s640/Hadar.jpg[/img]
-
[quote name='Bjuta']Miałam nadzieję, że go dziś zobaczę - ale nic z tego. TZ widzi mnie oczami wyobraźni zamarzniętą na brzegu jeziora (akurat Fistaszak by mi dał zamarznąć... No Liderkiem, to faktycznie by się człowiek nie ogrzał... Chociaż stópki tak!)[/QUOTE] o rany, ale ma bujną wyobraźnię :eviltong:
-
Majk - po 7 latach pojechał do domu. I nie zamierza wracać!
Mysia_ replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
Puściutko u Majka :-( Ostatnio na fb widziałam psiaczka bardzo do Majka podobnego, ale znalazł szybciutko dom... -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
Mysia_ replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co tam u Adibka? :) -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
Mysia_ replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
też mi się bardzo podoba :) -
odrobaczenia jest wpisane w książeczce, jakoś w styczniu było jeśli dobrze pamiętam... :roll:W schronisku jadł ryż lub makaron z gotowanym mięskiem, suchego tylko mu czasem do tego dodawaliśmy :roll: Bariś, żeby wysikać się na spacerze zazwyczaj musi trochę się rozchodzić... Sika na stojąco, może z 3 razy widziałam jak lekko podniósł nogę, ale tylko na chwilkę..
-
[quote name='asikowska']ok :) suczka bardzo wolniutko chodzi i wszystkiego się boi, nie chciała wejść do boksu bo ma problem z chodzeniem chyba, bardzo się ślizgała w nim i potem siedziała w jednym miejscu, mam nadzieję że udało jej się wejść do budynku[/QUOTE] z tego co wiem to ona nie potrafi wejść, ostatnio ją wpuszczałam, ale teraz i tak koło 16-17 wszystkie psiaki z pawilonu są zamykane do środka...
-
[quote name='Naklejka']Ostatnio gdy weszłam do biura, to nie miałam gdzie nogi postawić! hehe...:evil_lol:[/QUOTE] codziennie przeżywam ten dramat :roll: z miejsca nie mam jak się ruszyć i w ogóle....
- 876 replies
-
nasz przyjaciel Tenor, już na trzech łapkach pilnie szuka domu!
Mysia_ replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Triester']no ładnie to teraz nie tylko będzie żebrał przy śniadaniu ale jeszcze będzie się upominał o kawę .... poszukam jakiegoś większego kubeczka dla niego :lol:[/QUOTE] może wiadro od razu :razz: miałam zapytanie o Tenorka, ale Pani jednak uznała, że wolałaby mniejszego psiaka.... -
[quote name='asikowska']Mysiu czy te nowe psiaki z drugiego boksu mama z synem mają już imiona? bo mam zdjęcia ale nie wiem gdzie wrzucić[/QUOTE] jeszcze nie, daj na razie jako bezimienne... Chociaż Myślałam, żeby je nazwać Sarabi (mama) i Simba (syn), jakoś ostatnio z Mikołajem jesteśmy na etapie Króla Lwa...
-
Każdego dnia ktoś umiera... Zazwyczaj raz do roku przychodzi czas takiej czarnej serii :-( zazwyczaj był to koniec roku i początek kolejnego, tym razem padło na luty... Dzisiaj koło 14 znalazłam Fafisia w jego ulubionej budzie :-( [*] Fafiś był już bardzo wiekowy... Trudno powiedzieć czy po prostu zasnął, nie dałam rady zostać przy nim ani chwili dłużej :-( Dołączył do swojej Pani oraz Balbinki z Klementynką, naszych maleńkich aniołeczków [*] w tym roku minie 8 lat jak ta trójka do nas trafiła. [quote name='zouza']Hej dziewczyny, robiłam czystkę w psiokociej szafce i mam jakieś, obróżki, szczotki, dzisiaj odbiorę jeszcze od mamy jakieś stare pościele i ręczniki no i wypadało by jeszcze zaopatrzyć się w jakieś jedzonko. W związku z tym mam pytanie jakie jedzenie kupować w te mrozy? Zawsze kupowałam jakieś ryże, makarony. Mam jeszcze pytanie czy mogłabym prosić na miejscu kogoś o pomoc we wniesieniu, bo jestem w 7 miesiącu ciąży :)[/QUOTE] ryż i makaron najlepiej :) oczywiście, że ktoś pomoże! [quote name='agumka']Mysiu, czy jest taka możliwość, że na okres zimy aż do tak póżnego marca, wczesnego kwietnia, oddac psiaki do rodzin, które nie moga miec na dłużej psiaka, żeby te staruszki zime przeżyły w cieple? właśnie np. kilka z tych które wymieniłaś. Na miesiąc, dwa i zwrócić do schroniska, jak już się cieplej zrobi? Coś jak tymczas ale ze "zwrotem"? Wchodzi coś takiego w grę? Jaka jest szansa, że akurat ktoś będzie chcial zobaczyc psiaka który jest od xyz lat w schronisku? Jeśli będzie bardzo chciał, to zawsze może się umówić z osobami u których obecnie by przebywał. A też jest szansa, że dzięki temu "przechowaniu" zostaną na stałę w rodzinach.. Staruszki kochane. Ja bym nawet takie osoby znalazła. Już jedną mam. :)[/QUOTE] mi sie to wydaję nieralne... Na codzień obserwujemy, że dla psiaków najgorsze są powroty do schroniska... Kiedy pies trafia pierwszy raz to jakoś się z tym potrafi pogodzić, ale kiedy wraca z adopcji to bardzo często po prostu się załamuję :-( One też czują, nie można ich tak przestawiać.. ze schroniska do wymarzonego domku, a potem znowu do schroniska... Przecież wiemy, że tzw. zwroty są dla psiaków straszne :shake: Tez bym chciała pomóc im w te mrozy, ale takie tymczasowe tymczasy to nie jest rozwiązanie :-( Będzie im ciepło, ale co z ich psychiką? Ile razy sie zdarzało, że psiaki po jednej nieudanej adopcji wracały do schroniska i nabawiały się różnych problemów :roll: Może rzeczywiscie ktoś by jednak się przekonał i postanowił sobie zostawić psiaka, ale co jeśli nie? Nie da się tego przewidzieć :-( [quote name='Naklejka']Niby wszystko fajnie, psiaki nie marzną itp... ale przywiązują sie do swoich tymczasowych właścicieli, do nowego domu, a potem znowu wracają za kraty? :([/QUOTE] [quote name='agumka']To by było świetne rozwiązanie, a ile z nich znalazłoby dzięki temu domy? Nie jeden. Walczmy o ich staruszkowe serduszka. Przeciez to jest tak samo jak z adopcja tymczasowa, ludzie sie bardziej przywiazuja niz psy. A chodzi też o ich zycie, prawda? :( [B]EDIT[/B] wiadomość od Elmo "[COLOR="orange"]Myślałam, że pani w schronisku żartowała z tym "proszę go wychować, bo straszny łobuz![/COLOR]"..." :D[/QUOTE] [quote name='Naklejka']Tylko że w przypadku DT pies trafia do DS. Do domu, nie do schroniska...[/QUOTE] no własnie.. Co innego z domku do domu, a co innego z domku do schroniska :-( [quote name='agumka']musi sie wypowiedziec Mysia. ja uważam, że mimo tego lepiej jak trafi do schroniska wiosną, niż umrze zimą :( jest tez szansa, ze zostanie w tym domku. Barfo nam ostatnio na spacerze zwymiotował. Zaznaczam, że nic od nas nie dostał, więc nie wiem z czego to. Zapomniałam powiedzieć ostatnio Mysi.[/QUOTE] ale jedzeniem? czy np. jakąś żółcią? [quote name='róża35']Ile lat dokładnie liczy Barfo?[/QUOTE] tego nikt nie wiem ile dokładnie :-( przeszło 10 pewnie ma...