Asiu, masz rację to psiaki potrzebujące pomocy na już.... ale drugi koniec Polski to niestety za daleko dla tego dziadziusia :-( Przepraszam wszystkich za zamieszanie, ale ja nie mogę wziąć odpowiedzialności za wysłanie go w tak daleką podróż.. Radziłam się kilku osób, które znają Morwika, widziały go ostatnio i wszystkie są tego samego zdania :roll: