Jesli chodzi o sponsora to ze mną tez nikt gadać nie będzie... Już ostatnio myslałysmy z Sandrą o poszukiwaniu sponsorów, ale w innnej sprawie, jednak jakby nie było my jesteśmy zwykłymi "pielęgniarzami zwierząt". To sprawy zupełnie zależne od Pani Prezes czyli Dzidzi. Bjutko z tego co ja wiem to ona ciągle chce się z Tobą spotkać i jest zainteresowana, więc myślę, że to o czym piszesz jest realne.
Bjutka ma racja - foty to podstawa, tymbardziej, że dysponuje dobrym sprzętem czyli jakość o niebo lepsza :) Zauważyłam, że takie zdjęcia jakie ma Drama bardzo do ludzi trafiają. Pochwalę się, że zainwestowałam w lustrzankę, ale póki co w schronisku jeszcze mam tyle roboty, że nie mam kiedy jej na psiakach wypróbować...
Asiu, to świetny pomysł, zebyście z Bjutą się umówiły na sesje w plenerze.