Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. Dziewczyny - Toddis jeśli chodzi o inne psy to niestety jest najgorszy w tym boksie - przez długi czas mieliśmy problem z dołożeniem go gdziekolwiek :-( do ludzi super, ale z innymi psami ciężka sprawa.... W ogóle ten cały boks taki trochę trudny jest :-( [quote name='Bjuta']Krzysiu jest razem z Misiem, Ibisem i jeszcze jednym psiakiem, który się boi ludzi i rzadko wychodzi na spacery. Mysiu, jak on się nazywa?[/QUOTE] to jest Gufi - Lucyna (Manixsa) zawsze puszcza go na spacerek luzem, bo on niestety kompletnie na smyczy nie potrafi chodzić :-(
  2. [quote name='Asia & Ginger']Mysia ja wiem chyba o którego spaniela chodzi. Był taki w Sosnowcu, trafił bardzo zaniedbany (to by wyjaśniało krótką fryzurkę). Myślę, że to ten sam, bo jest bardzo podobny, tylko już ostrzyżony. [/QUOTE] Asiu, masz rację - myślę, że to on, bo reaguje na imię Rubin! Zrobisz mu jakieś ogłoszenia? :)
  3. założyłam Kilerkowi albumik w Picasie (wow! potrafię :D ) - zaraz wrzucę na naszą stronkę :) [url]https://picasaweb.google.com/psitulowe/Kiler4832?authkey=Gv1sRgCOHUgpbBmsnUVw[/url] Lilu masz może jakieś domowe zdjęcia Kilera? :)
  4. LILUtosi u nas zawsze kamień usuwają metodą tradycyjną czyli mechaniczną metodą przy niegłębokiej narkozie i chyba jest jak najbardziej bezpieczna, z innymi metodami nie mam kompletnie żadnego doświadczenia :) Podpytaj swojego weta ile zabieg by kosztował ;)
  5. pierwsze dwa tak jak naklejka pisze :cool3: potem 3. Sabcia 4. Funia i jak już wiadomo 5. Rafciu :cool3: dzisiaj Sopran pojechał do DT pod Warszawą gdzie w najbliższym czasie przejdzie te planowane zabiegi :)
  6. Aniu, album dorzuciłam ;) a doświadczony właściciel dla tego, że prawie każdy złoty spaniel w rękach niedoświadczonego człowieka po jakimś czasie zaczyna rozrabiać :roll: ale żeby nie było, że wrzucam wszystkie złote spaniele do jednego worka to u Mepo zaobserwowałam już kilka oznak, że taki właśnie właściciel jest mu potrzebny :eviltong: Aha, przed chwilą właściwie przez przypadek weszłam na albumik Brogi i u niej są fotki Tarzana - cztery ostatnie, jeśli możecie to zmieńcie :) Postaram się kiedyś sprawdzić wszystkie albumiki, ale teraz na prawdę nie dam rady... Jest też trochę niepouzupełnianych albumów gdzie brakuje zdjęć. Mam nadzieję, że pod koniec lipca troszkę będę miała lepiej z czasem i zabiorę się za to....
  7. Lux czasem wracajac ze mna ze spaceru odwiedza kociarnie i jest OK., zresztą w tym mieszkaniu skąd do nas trafił też był kot - także powinno być dobrze ;) Mam wrażenie z Lux z każdym dniem ma więcej energii :evil_lol: Kiedyś go zapinałam na smycz i szłam, a teraz przy powitaniu jest taki wylewny, że ledwo go na smycz zapinam :evil_lol: Aniu, trzymam kciuki, żeby udało się jak najszybciej :loveu:
  8. Pani Agnieszka miała przyjechać wczoraj spisać umowę, ale Namiś dostał strasznej biegunki - cała mieszkanie było zapaskudzone po jej powrocie z pracy :shake: więc Pani poleciała z Namisiem do weta zamiast do nas (o czym oczywiście dała mi znać) :roll: Z dobrych wieści to tyle, że Nami został Miśkiemi, turłał się plecami w trawie :cool3: a nawet "gonił" (czyt. dreptał) za patykami - sam sprowokował taka zabawę ;) Pani Agnieszka przypuszcza ktoś kiedyś jego szkolił - często widzi, że Nami tak jakby czekał na komendę czy jakieś pozwolenie.
  9. Mepo poz.7419 to dość młody psiak w typie spaniela, który trafił do nas 1 czerwca 2011 roku po tym jak jego właściciel wyrzucił go na terenie MPGK przy ul. Cmentarnej. Wiemy też tyle, że piesek został adoptowany ze schroniska w Sosnowcu - jednak ani wspomniane schronisko, ani właściciel losami Mepo nie są w ogóle zainteresowani. Mepo to psiak dla doświadczonego właściciela, najlepiej mającego pojęcie o tej rasie. [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7419Mepojpg-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7419Mepojpg.jpg[/IMG] [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7419Mepojpg-1.jpg[/IMG] Tapi poz.7420 to malutka, starsza sunia, która do naszego schroniska trafiła 3 czerwca 2011 roku z terenu Gazobudowy przy ul. Pawliczka po tym jak pracownicy tej firmy znaleźli ją w studzience. Brudna i kompletnie wyczerpana trafiła do Kliniki gdzie udało postawić się ją na nogi. Tapi jednak fatalnie znosi swój pobyt w schronisku - niby szybko nabiera ciałka, niby nas polubiła - jednak wciąż jest jest bardzo smutna :-( [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7420Tapijpg.jpg[/IMG] [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7420Tapijpg-1.jpg[/IMG]
  10. Dzisiaj adoptowany został Malo do firmy w Kończycach, ale myślę, że będzie miał się tam na prawdę super :) i jeszcze mała kicia została adoptowana - ludzie wypatrzyli na Allegro co prawda Emi, ale ona to jest trochę dzikusek, a Państwu zależało na bardziej kontaktowym maluszku :) Wczoraj adoptowana znowu została Cecylka, więc trzymajcie za nią mocno kciuki :) Trafiła do takich ludzi co mają już od nas Celtę i jeszcze jakieś dwa inne psy, myślę, że będzie jej tam dobrze - domek z ogrodem w Karchowicach. [quote name='asikowska']Gosiu przykro mi to pisać ale Pani która adoptowała Bahię nie wzbudziła mojego zaufania, po tym jak wróciła do schroniska z synem bo Bahia położyła się na drodze i nie chciała z nimi iść, Sandra próbowała ją przekonać żeby dali jej szansę i wezwali taksówkę a pani że ona by wolała tego białego pieska, jak to usłyszałam to w cudzysłowiu cieszę się że wróciła bo zasługuje na prawdziwy kochający dom i mam nadzieję że taki znajdzie.. i dobrze że Łoles wrócił bo błąkał się miedzy samochodami i nie mogłyśmy go z Beatką i jej mamą go złapać, całą drogę do domu się martwiłam czy go coś nie potrąci.. kochane zdjęcia jutro z rańca bo wracam o tak absurdalnych godzinach do domu że już nie mam siły na nic..[/QUOTE] Asiu, zgadzam się z Tobą mnóstwo jest takich ludzi, którzy na pierwszy rzut oka się nie podobają, ale wiesz jak jest - nie możemy z takiego powodu odmawiać ludziom adopcji psa - jedyne co to zaznaczyć sobie, żeby zrobić potem wizytę po adopcyjną :roll: Ostatnio odmówiłam ludziom adopcji psa - chcieli ostrego psa na działkę :shake: po pierwsze nie wydajemy psów na ogródki działkowe (niech sobie Ci ludzie sami na działce zimą siedzą i dobytku pilnują bez ciepłej wody i jedzenia:angryy:), ponieważ z doświadczenia wiemy jak wygląda potem życie takiego psa... a po drugie jak słyszę słowo "ostrego" psa to mnie na miejscu szlag trafia... no i się dowiedziałam, że bardzo nie ładnie, że psa nie wydałam, bo jak to schronisko stara się o pomoc, szuka rozpaczliwie domów, a tu takie coś! i bądź człowieku mądry :roll::shake: Łoles sam wrócił :roll: ale dziwne gdzie on leciał... Tak to całymi dniami pod schroniskiem siedzi i nigdzie się nie wybiera, a tu takie coś :roll: [quote name='Gosiara']To malutka uratowana z całej szóstki..:( Byli z nia u veta,odrobaczaona z książeczka za tydzień szczepienie i szukamy domku;)[/QUOTE] jejku jaka bidulka :-( [B][U]Teraz kilka nowszych psiaków, których opisów jeszcze nie było[/U][/B] Bejpo poz.7427 to nieduży około 5-6 miesięczny piesek, który trafił do nas 8 czerwca 2011 roku z ul. Sobieskiego - błąkał się koło sklepu Lidl. Bejpo ma w sobie mnóstwo radości, energia go wręcz rozpiera, jest bardzo łagodny zarówno w stosunku do ludzi jak i innych psiaków :) [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7427Bejpojpg.jpg[/IMG] Fatik poz.7415 to staruszek sięgający może kolana, który trafił do nas 29 maja 2011 roku z ul.Ofiar Katynia gdzie biegał środkiem drogi pomiędzy Mikulczycami a Rokitnicą. Początkowo był bardzo wystraszony, nie chciał mieć z nami nic wspólnego - jednak teraz kiedy minęło trochę czasu okazało się, że to niezwykle przyjacielski, ale również pełen energii psiak! Fatki ponad wszystko uwielbia aportować - wszystkie kamienie, patyki, piłeczki podrzuca nam pod nogi i zachęca każdego do wspólnej zabawy. [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7415Fatikjpg-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7415Fatikjpg.jpg[/IMG] Niki poz.7416 to mała, dość młoda suczka, która do naszego schroniska trafiła 27 maja 2011 roku z ul. Korwina - początkowo przebywała w Klinice, bo była w nie najlepszej kondycji - teraz jednak jest już w dobrej formie :) Niki jest łagodną suczką, chociaż bardzo szczekliwą, potrafi obszczekać niemalże wszystko - możliwe, że jest to spowodowane tym, że w swoim dotychczasowym domu nie wychodziła w ogóle na dwór. [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7416Nikijpg-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/7416Nikijpg.jpg[/IMG]
  11. przepraszam, że tak rzadko tutaj zaglądam, ale cały czas brakuje mi czasu :-( Martwi mnie ta sytuacja Kilerka... Mam jednak jedną bardzo dobrą wiadomość, wirtualna mama naszego Kilerka chce za sponsorować leczenie jego ząbków :) Asiu jeśli nie masz nic przeciwko to podam Pani Bożenie Twojego maila :)
  12. Bahia wróciła, bo rzekomo wszystkich atakowała :angryy: bez komentarza... O dziwo "nie atakowała" :roll:tylko 4 letniego dziecka - znaczy się, że pewnie po prostu nie bała się takiego małego człowieczka, bardzo szybko się poddali o nawet nie próbowali zyskać jej zaufania :shake: Ludzie myślą, że jak do domu pełnego ludzi wezmą psa to od razu ich wszystkich pokocha....
  13. Beatko, mam nadzieje, że ten mail [email protected] jest Twój? porwałam go z facebooka, a Pani Bożena mnie poprosiła, bo też chce wesprzeć Sako ;)
  14. Kerso jest u nas prawie 3 lata, był młodziutki jak do nas trafił czyli teraz może mieć koło 4 latek :roll: Asiu, a kto uciekł? :roll: Gosiara niestety tak to jest z ludźmi :angryy: a ile jest takich psiaków, o których istnieniu nawet nikt się dowiedział :shake: Aniu, bardzo bym chciała, żeby to był proroczy sen! Artemida, w boksie Brek z Bertikiem go pogryzły, potem jak go zabierałam to nawet Enej się dołączył :roll: póki co pomieszkuje z Żabką i resztą ekipy.... Justyna, mnie nie było przez weekend, zaraz do Ciebie zadzwonię w sprawie Graji... Naklejka, jeszcze nie ogarnęłam wszystkich maili, zobaczę czy są jakieś wieści od so - jeśli nie to napisze do tej Pani :) Co do adopcji w weekend to do domku trafił kocur Zdzisiu, Bahia - jednak dzisiaj już wróciła :shake: i Tysio do tych swoich właścicieli, z którymi nie mogliśmy nawiązać wtedy żadnego kontaktu kiedy do nas trafił :roll:
  15. piękny Sakuś! oby tylko udało się też znaleźć jak najszybciej dla niego deklaracje, w schronisku dobrze mu nie będzie :-(
  16. też mi się wydaje, że super by było jakby filmiki też były w tym albumie, o ile tak można :) a ja już dokończyłam wrzucanie fotek Łapki na wakacjach ;) nie ma wszystkich, ale trzeba by było je ocenzurować :D
  17. Bardzo się ciesze, że wszystko tak sprawnie poszło :) nie licząc prób zjedzenia zwierzusia :D
  18. [quote name='Justyna_wolontariat']To jutro Ci zadzwonie i podam, myślę że ten już chyba nie przyjdzie operacja i tak dopiero na początku przyszłego tygodnia ona moze unas zostać, chyba że będziecie ją chcieli zabrać wkleje wam jutro jej zdjecia.[/QUOTE] bardzo jestem ciekawa co to za suńka, mnie nie będzie tutaj jutro :-( ale zadzwoń jak będziesz pozycję znała, albo cokolwiek innego.
  19. z ostatnich wieści to Sonia OK., ale Namis coś się rozwarczał :eviltong: mam nadzieje, że to tylko stres i mu szybko przejdzie ;)
  20. [url]http://img580.imageshack.us/img580/7374/dscno294.jpg[/url] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: czy zdjęcie wyląduje w albumiku Czesta? :diabloti:
  21. [quote name='Monika z Katowic']Czy[B] BUMEREK [/B]był wczoraj u lekarza? Jakie są zalecenia???[/QUOTE] ta sama diagnoza co wcześniej - tchawica, prześwietlanej jej nie miał, ale prawdopodobnie jest to zapaść, nie na tyle, żeby trzeba było chirurgicznie interweniować... Tym razem Pani wet chce zadziałać inaczej i podziałać czymś uspokajającym (leki już przepisane), bo Bumer kaszle i ciężko oddycha w momentach dużego podniecenia. [quote name='Naklejka']Trzabyło ich wpuścić na wybieg koło wolontariatu, wypuścić Ramila i policzyć w jak krótkim czasie zmienią zdanie:evil_lol: [/QUOTE] ten facet był tam, podał mu się Nuno :eviltong: Justyna_wolontariat, koniecznie podaj mi jej pozycję, albo jakieś dane właściciela... W weekend nie ma mnie w schronisku, ale na pewno coś zadziałam.
  22. dziewczynki kochane! :) Trzymajcie bardzo mocno kciuki... Namiś jeszcze nieoficjalnie, ale jest w pewnym domku... Jeśli ONka Sonia go zaakceptuje (pod schroniskiem niestety były nieładne sceny zazdrości) to wtedy Namiś już tam zostanie do końca swych dni... Domek wspaniali, ludzie też... oby tylko Sonia i Nami się pokochali ;) Rozmawiałm już z Panią Agnieszką po tym jak dojechali do domu - póki co jest dobrze ;)
  23. Dzisiaj adoptowany został Holter :cool3: [U][B]Aktualności 3-9.06.2011[/B][/U] Do schroniska przyjęliśmy 10 piesków - 5 z interwencji, 3 przyprowadzone przez osoby prywatne, jeden podrzucony i jeden zwrot z nieudanej adopcji :-( Z interwencji przyjechały do nas: suczka mała jasnobrązowa z ciemnym nalotem i krótkim ogonkiem, która wpadła do studzienki na terenie Gazobudowy przy ul. Pawliczka; mała suczka biało-czarna po wypadku z ul. Paderewskiego; psiak duży brązowy z ciemnym nalotem z guzem przy przedniej łapie z ul. Nowowiejskiego; suczka mała kudłata trikolor z ul. Styki po tym jak jej właściciel został zabrany do szpitala oraz piesek szczenię około 5 miesięczny brązowy z ciemnym nalotem z pod sklepu Lidl przy ul. Sobieskiego. Osoby prywatne przyprowadziły do nas: czarnego pieska szczeniaka z ul. Armii Krajowej; suczkę małą ciemnobrązową z czarnym grzbietem, białym krawacikiem i krótki ogonkiem z ul. Kasprowicza oraz suczkę szczenie czarne-podpalane również z ul. Kasprowicza. Do schroniskowego płotu został przywiązany psiak - dość duży, brązowy-pręgowany z białymi dodatkami. Z nieudanej adopcji wrócił do nas Kleks, z którym nowi właściciele nie dali sobie rady - prawdopodobnie przerosła ich ogromna energia jaką ma w sobie ten mały psiak. Do swoich właścicieli wrócił owczarek podhalański Maks, który trafił do nas z ul. Trębackiej, okazało się, że był z Rudy Śląskiej. Nowe domki znalazło 7 psiaków - w Zabrzu zamieszkały: piesek szczenię (7421), Teska (7413), po 5 latach w schronisku Punto (4867) i Mania (7105) u swojej ukochanej wolontariuszki :) Delf (7412) trafił do mieszkania w Dąbrowie Górniczej, Asho (7032) do mieszkania w Siemianowicach Śląskich, a sunia szczenię (7425), która była u nas tylko jeden dzień i pojechała do domku z ogrodem w Bojszowie gdzie już mieszka jedna naszych podopiecznych :) Niestety za Tęczowy Most odeszła nasza staruszka Mucha (7238), która miała nowotwór węzłów chłonnych :-( [*] Do schroniska przyjęliśmy 6 kotków - jedną malutką czarną kotkę z Kliniki Weterynaryjnej na ul. Kochanowskiego i 5 maleńki niespełna 14 dniowych kociaków znalezionych przez ludzi na jakimś dzikim wysypisku śmieci między Zabrzem i Bytomiem. Do nowego domu trafił tylko jeden kotek - Rudek (k-1742) zamieszkał w Zabrzu. Otrzymaliśmy dary z ZSO nr 12 w Zabrzu i Przedszkola Miejskiego nr 20 w Bytomiu oraz od osób prywatnych - bardzo wszystkim dziękujemy :))
×
×
  • Create New...