-
Posts
40782 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysia_
-
ale trener, który pozwala na szkoleniu na kolce niestety nigdy nie będzie dla mnie autorytetem... Może fotki nieaktualne, może coś się zmieniło, ale nie podoba mi się i tyle :-( Moja Wika tez była szkolona ze smakołykami, ale program i egzamin ze szkolenia był niemalże identyczny jak ten w Progresji... Wika niestety z zajęć nie czerpała żadnej radości, po pewnym czasie (nie od razu) pojawiły się tez inne problemy... Lucek natomiast uwielbia się uczyć metodami Alteri, czasem próbuję coś z naszą staruszka i też szybko wszystko łapie... Kiedy zbliża się godzina treningu to psiaki nie mogą się doczekać :)
-
tak trzymać :D Dobrze, że te szelki pasują, ciekawa byłam czy będą OK. ;)
-
chyba ze wyrażanie opini nikt mnie nie zabije :evil_lol: Jesli chodzi o Progresję to nie znam chyba nikogo kto kończył tą szkołe, ale mi wystarczy ich strona. Zraża mnie na dzień dobry jak widzę boksery i dobki na kolcach... aż ciarki przechodzą mi po plecach :eviltong: Mam na tym punkcie hopsia i nic na to nie poradzę. Psy wyglądają jakby szły na ścięcie ani uczyły się czegoś... Mało które patrzą na przewodnika, raczej rozglądają się nerwowo kiedy koniec tego cyrku :roll: Czytam ostatnio trochę książek i nie żeby mnie brać za wariatkę (chociaż w sumie nią jestem) :evil_lol: ale psy na stronie tej szkoły mają zdecydowanie miny psów nieszczęśliwych i zdezorientowanych, takich które nie widzą o co chodzi, ale robią to co im każą, bo moze to im pomoze szybciej skończyć. Nie podobają mi się opisy, nie podobają mi się zdjęcia... Przypomina mi to trochę szkolenie mojej Wiki z przed 10 lat, z którego nic dobrego nie wynikło i mam wrażenie, że zrobiliśmy jej tym krzywdę z tym szkoleniem... Co do Pastela... To metody niby cacy, ale wydają mi sie mało kompetentni... Pisze to na podstawie problemów związanych z tą szkołą, które niestety jako schronisko mieliśmy - ludzie z całego Śląska, którym Pastel nie umiał pomóc chcieli do nas oddawać swoich pupili :roll: ale nie tylko - mam kilku znajomych, którzy z przykrością muszą przyznać, że pieniądze zainwestowanie w szkolenie psiaka w tej szkole (nawet ostatnio w trybie indywidualnym) to kasa wyrzucona w błoto... Do psów problemowych na pewno nie nadają się... Chyba, że to kwestia konkretnego trenera...
-
[quote name='eria']A gdzie się szkolicie z Luckiem ? Pastel ? Progresja ? :)[/QUOTE] ani tu ani tu nie chcieliśmy :shake: w Alteri, a ja przy okazji robiłam trenera ;) [quote name='Naklejka']Mysia, na jak długo mogę sobie szelki zostawić? Póki co zdają egzamin :D Jetsana irytuje smycz która wisi z przodu, dlatego ładnie idzie :lol: I nie wyrywa mi do psów :D[/QUOTE] Lucek baran irytuje się i mnie gryzie wtedy :evil_lol: Lucek jak narazie ma wakacje... i jeszcze nie podjęłam decyzji kiedy mu się kończą :evil_lol: Jesli w urlop znajdę dla niego czas :diabloti: (a urlop mam w pierwszej połowie sierpnia) to może znowu się bym trochę nad nim poznęcała :eviltong:
-
[quote name='Naklejka']Linieją raz w roku, poza tym nic się z psa nie sypie ;) Ja zamówię kantar u dogstyle ;) może dupek go nie ściągnie :roll: Dzięki za szelki! Pasują mu ;) Angi, tak :D[/QUOTE] ja będę musiała poszukać gdzieś kantarku z prawdziwego zdarzenia, bo ten co w zoologiczny kupiłam trochę dupiaty jest... :roll: A juz coś robiliście w tych szeleczkach? :lol:
-
Dzisiaj do domku trafiły: Dżenis i Michaś ;) Co do psiaka z boksu Jupika to ona ma ugryzioną tą łapę - póki co dostaje antybiotyk i przeciwbólowo meloksam. Był zgłaszany jako po wypadku z Os. Helenka, ale chyba po prostu naraził się innemu psu, bo upierdliwy trochę jest :eviltong: Beatka jak nie zapomnę to jak będę działała na stronce to zmienię, teraz to już jestem padnięta :roll:
-
[quote name='Angi']aha :) wołałam na niego tak jak na inne pisaki których imion nie znam - " kolega" , " koleś " :D z jakiego powodu trafił do Psitula? , strraszny ciągutek z niego jest ( zaliczyłam glebę dzięki niemu :evil_lol: ).. chociaż jak go brałam z boksu to był taaaki grzeczniutki,milutki i wg. cacy :P :D[/QUOTE] trafił z ulic Łepowskiego na Helence... Trafił, że niby po wypadku, bo kulał na łapę, ale ma to od pogryzienia, jakiś pies musiał go dziabnąć :roll: [quote name='Angi']jak na razie nie pada :D[/QUOTE] [quote name='Naklejka']i ma tak zostać, bo się pochlastam :lol: O kurdę, koty się piorą za oknem... co za odgłosy....[/QUOTE] na razie jest słoneczko ;)
-
my mamy kantar, ale Lucjan nauczył się go ściągać... Muszę kupić mu jakiś porządniejszy, może znacie jakąś firmę, żeby był dobrze dopasowany i trudny do ściągania? [quote name='Naklejka']No w końcu jest.... ale zakładałam ją pełna obaw :P Jetsan ludzi ma gdzieś, ale w nocy potrafi się postawić, obfuczeć, nawet zaatakować( szczególnie podejrzane typy, pewnie wyczuwa moją niepewność) Ale do psów jest nieznośny.... Tak się zastanawiałam czy jakby miał towarzystwo mnie by reagował na psy, miałby swojego kompana do zabaw.... A to takie żywiołowe jest, że mi się to w głowie nie mieści, molos a tyle biega, skacze... ( skakanie sprawia mu przyjemność :lol:)[/QUOTE] kolejny dowód na to, że oni są identyczni :evil_lol:
-
no to masz to samo co my ;) Jakby nie patrzeć to jeszcze szczyle są, a do tego takie a nie inne :evil_lol: Jednak widzę po Lucku, że metody pozytywne dużo dają i jakoś nam w tym życiu pomagają, póki co nie wiele, ale mam nadzieje, że z czasem... Ogarnąć tych szaleństw według mnie nie da sie żadnym szkoleniem, mozna jedynie spróbować opanować jak najlepiej konkretne komendy, które psa powinny zatrzymać niemalże w locie - na pewno to długa i mozolna praca, ale chyba warto :evil_lol: Na niczym innym bym się w sumie nie skupiała tak jak na przywołaniu (awaryjnym też) i warowaniu (pies który ma idealnie wyćwiczone waruj powinien zawarować nawet w największym rozproszeniu i z dala od właściciela). Chyba z Luckiem właśnie przyłożymy się teraz głównie do tego... Bo co mi po podawaniu przedmiotów i takich tam :evil_lol: Chociaż Lucek bardzo to lubi... A do egzaminu w październiku raczej przystąpię z innym psem, bo wiem, że Lucjan do października na pewno nie "zmądrzeje" :roll:
-
[quote name='Naklejka']Co mnie interesuje? Racjonalne szkolenie :lol: Dobrane do psa.... Bo on ma swoje odchyły i klikanie i smaczki nie pomogą, bo ma ja d*pie :P Z Jetsem wychodzą wszyscy poza bratem, a potem nie mam spokoju, bo ciągle słyszę a Jetsan to, a Jetsan tamto, a jaki on nie grzeczny itp :diabloti:[/QUOTE] wiesz co klikanie smaczki swoja drogą, ale nagradzać można też innymi sposobami - każdy pies ma indywidualne priorytety :roll: Ja Lucka tez na mało co jestem w stanie skusić - w sprzyjających warunkach wystarczy suszona rybka :eviltong: a jak warunki są ciężkie to już tylko pasztet... ale już nie zawsze. Klikanie to ma być tylko szybkie zaznaczenie co pies zrobił dobrze i że czeka go nagroda :razz: A czego byś chciała Jetsana nauczyć? :diabloti: [quote name='Beatkaa']Mysiu każdy się tak nim zachwycał,a teraz okazuje sie,że tylko Ty jesteś najdzielniejsza i wychodzisz z nim poza posesje :diabloti:[/QUOTE] [quote name='Naklejka']Rodzinka ma to co chciała:diabloti:[/QUOTE] maja mają :lol: Tylko czemu ja mam na tym cierpieć? :eviltong:
-
pewnie, że dadzą radę - nie ma innej opcji ;)
-
[quote name='Naklejka']Ok:p, Kurczę z Jetsanem jest dosłownie tak samo:crazyeye: Ale ja mu nie odpuszczę, bo nie ma czego:lol: Dopiero się zabieramy do " maltretowania" małego psiaczka:lol:[/QUOTE] no ja Lucka juz trochę pomaltretowałam i załużmy, że teraz ma wakacje - które podobno dziecią się należą :diabloti::cool3:
-
jest OK. ;) Trochę ostatnio bała się wyjść z boksu, ale już wczoraj się przełamała... Możliwe, że tak skojarzyła wyjście z boksu -> spacer + Fistaszek i jego zębiska :mad: Uszy zazwyczaj goją się szybko tylko na początku dużo z nich krwi...
-
[QUOTE=ania >;17305189]coś tam lepiej ;) Misza dalej taka wystraszona, teraz ma swoją bazę wysoko na szafce i schodzi tylko na jedzenie. a Negrii widać, że poczuła się pewniej, bo Luks ją omija, a ona potrafi usiąść metr przed nim, odwrócić się tyłem i się przeciągnąć :lol: Luksowi zdarza się jeszcze czasem ekscytować i nawet na nią szczeknąć, wtedy się jeży i syczy, a Luks na moje "nie wolno" siada i przeprasza łapką, jest uroczy :evil_lol: :loveu: ale u weterynarza to istna masakra :roll: Gosiu, jak on się zachowywał przy waszej wet i jak znosił rożne zabiegi? nie planowałam błękitnego legowiska, ale się zobaczy :evil_lol:[/QUOTE] Panią Gosie zazwyczaj psy lubią, bo zawsze w nagrodę dostają paróweczki :evil_lol: część psów przyprowadzą ja z pod auta i jak wychodzi to odprowadzają :evil_lol: U nas nie przypominam sobie żadnych problemów przy wizytach Luksa w gabinecie... A co on takiego wyprawia?
-
Myszka (mieszka z nami już ponad 12 lat!) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-M8CKKdqJYVI/TinSeXUMLjI/AAAAAAAAOP4/kUmE8P_ZPTE/s512/DSC_0239.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-E_N3_kq3G14/TinSfn5OjzI/AAAAAAAAOP8/SHj-FWS_Q7s/s512/DSC_0240.jpg[/img] Lucynka [img]https://lh4.googleusercontent.com/-eRgQvowSyx4/TinNBVyttWI/AAAAAAAAOO8/_ewP0vfs3RE/s512/DSC_0399.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-y1EvpPlYYi0/TinNCBPP-bI/AAAAAAAAOPA/p0ybx092G4o/s512/DSC_0398.jpg[/img]
-
[quote name='Naklejka']Tak czy siak, wolę się nie narażać :P Jeszcze nie jestem pewna, ale myślałam o [url]http://www.marekfryc.pl/index.html[/url], w sumie niedaleko jest szkoła pastel, ale klikanie mnie nie interesuje:diabloti:[/QUOTE] qrde o Frycu różne opinie słyszałam :roll: a Pastel no raczej odradzam... A co Cię interesuje? :diabloti: [quote name='Naklejka']Nie, nie chciałabyś, większość osób ma go dość po jednym spacerze :evil_lol: Jego upór, siła i rwanie do psów daje popalić :evil_lol: [/QUOTE] zupełnie jak z Luckiem, moja najstarsza siostra już w ogóle nawet na ogród z nim nie wychodzi :diabloti: Jestem jedyną osoba w całym domu, która opuszcza z nim ogród :razz:
-
mam :diabloti: mogę Ci jutro przynieść :razz: Lucjan ma poki co trochę luzów od nauki, bo stwierdziłam, że on jednak ma jeszcze pstro w głowie :evil_lol: i nasze pewne problemy wynikają nie tylko z problemow z brakiem socjalizacji za szczeniaka, ale też bardzo młodego wieku... W koncu Lucek dopiero teraz wchodzi w okres dojrzewania :roll: to tak jakby od nastolatka wymagać chodzenia z mamusią za rękę :diabloti::diabloti: