-
Posts
40782 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysia_
-
O rany :crazyeye::crazyeye: ja to nawet nie wiem co się dookoła dzieje :oops:
-
[QUOTE=ania >;17603953]Hadar ostatnio pokazał jak nie lubi psów, dobrze że trafiło na malucha, który na to nie reagował, bo z innym pewnie zaczeliby się gryźć. to było zaraz przy płocie schroniska, a na spacerze dziwnie się zachowywał, po 5 min ciągnął już z powrotem, mnie jakby się bał, wszedł w szeleszczące liście to odskoczył, jak już byliśmy przy furtce to musiałam się porządnie zapierać, tak ciągnął bo boksu. już od dłuższego czasu żadna taka sytuacja nie miała miejsca - po prostu tak jakby wszystko wróciło do początku :shake: nie wiem czy to ta sytuacja z psem tak na niego podziałała czy co :shake:[/QUOTE] możliwe, że po prostu jak rzucił się do jakiegoś psiaka krzyknęłaś, albo gwałtowanie pociągnęłaś go, a on już wtedy jest cały zestresowany, na prawde nie potrzebuje wiele, żeby tak sie zachować :-(
-
Rudy BRUTUS z Zabrza PO SZKOLENIU!!! MA DOM
Mysia_ replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
rzeczywiście :) -
moze i kiedyś będzie chętny na czesanko ;)
-
oby tak własnie było....
-
no i spacerki jakieś w fajny plener... to też zawsze poprawia humor :)
-
REIKO kuleje na ciele, ale duszę ma pełnosprawną! Znowu w schronuisku.
Mysia_ replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bjuta']Reiko, gdzie ten Twój dom, co? Jest gdzieś? Wierzysz w to jeszcze?[/QUOTE] no własnie... Ciekawe czy jeszcze uśmiechnie się do niego szczęście, najgorsze, że on nie za bardzo chce się ludziom pokazywać :-( -
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Mysia_ replied to Charly's topic in Już w nowym domu
[QUOTE=ania >;17608092]można zrobić akcję adopcyjną - jeździć autobusami po całym śląsku z Tapi na kolanach, przyozdobioną w pomarańczową chustkę "szukam domu" :evil_lol:[/QUOTE] Tapi chyba póki co ma dość wrażeń ;) ale to nie jest wcale głupi pomysł :cool3: Ja mam jeszcze takie fotki... Charly widziałam tych ludzi pod Biedronkom i nie tylko :evil_lol: wszyscy patrzeli na nas jakbyśmy zwiali ze szpitala psychiatrycznego :evil_lol: [img]https://lh6.googleusercontent.com/-JzlXxB_1tyI/TmvBpQaNN2I/AAAAAAAASHw/hLlE1fwzQYc/s512/P4180047.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-IRsCqO0fc3Q/TmvBwlH30pI/AAAAAAAASH8/dwFoelMvBLk/s512/P4180046.JPG[/img] -
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Mysia_ replied to Charly's topic in Już w nowym domu
oprócz kotów wiemy jeszcze, że nie ma choroby lokomocyjnej i jest niesamowicie grzeczna w autobusie na kolanach :) i do tego wzbudza zachwyt u wszystkich ludzi - serio! A jakieś takie żule to się wcale od niej odczepić nie chcieli :evil_lol: -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
Mysia_ replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, tak jak pisałam nasz TOZ dorzuci się do hoteliku - myślę, że tak z 200 zł miesięcznie by przeszło... więc jak coś mógłby jechać nawet już.... Za każdym razem jak przechodzę obok jego boksu to serce mi pęka :-( -
[quote name='Naklejka']Ten Nuno? Super :) Mam nadzieję, ze nie wróci....[/QUOTE] Wczoraj z nim rozmawiałam przez telefon, dzisiaj Sandra osobiście i też zrobił dobre wrażenie :) Najpierw Nuno był z nim na spacerze, a potem juz się cieszył na jego widok, facet doświadczenie jakieś ma, twierdzi, że tak łatwo się nie poddaje i Nuno na pewno nie wróci, oby tak było :)
-
Tadziulinka ostatnio schudła i jakaś smętniejsza się zrobiła, widuję ja codziennie i może tak nie zwróciłbym uwagi, ale Sandra wróciła po ponad 2 tygodniach urlopu i ona ma porównanie... :-( Tadzia już o wiele łatwiej przekonuje się do obcych osób, nawet Nadga, która jakoś nie umiała z Tadzią się za kumplować teraz może bez obaw zabrać ją na spacerek, a zaczęło się od poczęstowania Tadzi smakołykiem :)
-
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Mysia_ replied to Charly's topic in Już w nowym domu
jeszcze tutaj albumik Tapi [url]https://picasaweb.google.com/114650921578160203091/Tapi7420?gsessionid=Mv7isNFxJcQjSeVFeUtMLA[/url] -
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Mysia_ replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Tapinia na szczęście zareagowała na znajomy głos i przybiegła do mnie, chyba tak samo jak ja była w szoku, ale cieszyła się :) chyba obie bardzo się cieszyłyśmy... W Tarnowskich Górach mieszka na prawde sporo dobrych ludzi, większość ludzi, których spotykałyśmy po drodze interesowało się, mówili gdzie ją widzieli i kiedy, zapisywali numer telefonu... Nie spotkałam chyba nikogo zupełnie obojętnego, mnóstwo ciepłych fajnych ludzi :) i te cudowne Panie, które bardzo zaangażowały się w poszukiwania, nawet prawie Tapinie złapały, ale im uciekła.. Dzięki nim wiedziałyśmy gdzie szukać i znalazłyśmy :loveu: Tapi musi być na prawdę niesamowicie inteligentną suczką, kręciła się w rejonie bardzo ruchliwych ulic, na pewno niejednokrotnie nimi przechodziła. Całe szczęście właściwie cały czas była w okolicy, a nie biegła prosto przed siebie... Teraz jak wracałam z nią z Tarnowskich Gór to jechałyśmy prawie godzinę autobusem, a Tapi była grzeczna jak aniołek! Leżąc zajmowała idealnie moje kolana, dzielnie znosiła przepychających się ludzi i wszystkich wyciągających do niej ręce, tylko co jakiś czas patrzała na mnie swoim oczkami i dawała buziaka, tak jakby chciała się upewnić czy oby na pewno to nie sen ;) -
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
Mysia_ replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, Tapi mnie dobrze zna, przychodziła na spacerach na moje wołanie... Zawsze rano witała mnie radosnymi podskokami i szczekaniem, wiadomo, że w obcym miejscu jest ciut inaczej, ale może się uda... Tak jakoś przekombinuję swój cały dzień , że pojadę do TG... Tylko potrzebuję pomocy, bo ja tam nigdy w życiu nie byłam. -
Ja jutro jak tylko pozałatwiam w Zabrzu sprawy to też pojadę, Tapi przychodziła na spacerach na moje wołanie, może to jakoś pomoże... Monika,o której tam mniej więcej będziecie? Napisz mi na PW swój numer, bo ja nie mam żadnych... O Charly numer już mam... Dzisiaj do nowych domków trafiły dwie suczki - Iśka i Ansi ;) [quote name='ewa gonzales']ciotenki przepraszam , czy znacie moze kogos z Tozu Zawiercie ? dogomaniakow z Zawiercia? dzis dostalam telefon z prosba o pomoc , podobno w chlewie jest przetrzymywany oneczek dlugowlosy , niema jedzenia i picia czesto:shake: mam dokladny adres i nazwisko imie wlascicieli , to jest Zawiercie wies: Pszylubsko Jurajska[/QUOTE] niestety nie znam nikogo :-(
-
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
Mysia_ replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
Charly juz Ci piszę PW! -
Szima patrzy na koty trochę jak na obiad, nie miała bezpośredniego kontaktu, ale wyglądało t tak jakby kota chciała upolować.... [B]Moniko, [/B]szczeciński TOZ nie ma schroniska - tylko psiaki na tymczasach, więc na pewno funkcjonuje to zupełnie inaczej niż w schronisku gdzie jest 300 psów i do tego jeszcze kotki... Nikt Tapi u nas na pewno nie olał, ale przy takiej garstce ludzi do pomocy nikt z nas nie jest jeszcze w stanie jechać do Tarnowskich Gór, których zupełnie nie znamy (ja nawet nigdy w Tarnowskich Górach nie byłam).. Sandra ma dyżur 24 godziny na dobę musi być w Zabrzu - jak jest interwencja czy pies po wypadku, więc nie może... Ja mam w domu małe kociaki i prosto z pracy lecę do nich żeby je nakarmić, a do tego mam teraz na prawdę poważne problemy, które niektórym przypuszczam, że jest trudno nawet sobie wyobrazić - zostałam bez telefonu i nie mam kontaktu z nikim, ale nie tylko i teraz powinnamwziąć urlop, żeby jakoś wszystko połapać, ale nie mogę, bo jest czas urlopów, kto pracowałby za mnie? Jesteśmy my dwie i jak niby miałybyśmy sprawować opiekę nad tym tym wszystkim? [B] kopiuję wypowiedź Charly:[/B] "z dobrych wiadomości tyle, ze Tapi zyje i jest mądra. Wraca do miejsca, gdzie się zgubiła,.( a przynajmniej wraca do centrum, bo tam jest widywana, ligonia jest w centrum) i biegnie w górę ul bytomską. Tam biegnie po chodniku od strony Osady i skręca w lewo na bobrowniki. Widywana jest też po drugiej stronie ulicy bytomskiej brak tam chodnika, ale kochana Tapi biegnie poboczem przy plocie działkowym. Nie wierzę, że włazi na to masakryczne skrzyżowanie- (byłam tam, ale "nic" nie leżało...)dlatego myślę, że zakręca w bok i biegnie do parku (nie wiem jak się nazywa, taki park na przeciwko osady jana). Parkiem może wracać do centrum, albo kierować się w kierunku Rept. W tych miejscach Tapi widywana jest codziennie. Tzn. ze trzeba objeżdżać i obklejać - centrum. ul Ligonia, bytomską w górę (koniecznie kontrolować działki na bytomskiej) -prawa strona ul bytomskiej tzn. strona Osady Jana i ulica na Bobrowniki -Park na przeciwko Osady Jana -Repty Śląskie Jeżdziłam dzis 3 godziny i szukałam jej, rozwieszałam plakaty, ale oczywiście ona się przemieszcza i zawsze jest o krok przede mną. jedna osoba to za mało. Oczywiście Tapi może zmienić plany, dlatego pomoc w plakatowaniu innych cześci miasta konieczna!" AKTUALNOŚCI 2-8.09.2011 Do schroniska przyjęliśmy 12 piesków - 2 z interwencji, 4 przyprowadzone przez osoby prywatne, 3 przerzucone przez schroniskowy płot! i aż 3 wróciły z nieudanych adopcji :-( Z interwencji przyjechał do nas około 6 miesięczny piesek czarny z białymi dodatkami z ul. Urbana oraz suczka szczenię cała czarna z Kliniki Weterynaryjnej przy ul. Kochanowskiego gdzie wcześniej przynieśli ją ludzie, którzy znaleźli ją w lesie. Przez osoby prywatne została przyprowadzona biało-ruda suczka husky znaleziona na ul. Korczoka, suczka szczenię brązowa z ciemnym nalotem znaleziona na ul. Kochanowskiego, piesek średni brązowy-pręgowany znaleziony na ul. Wyzwolenia (przy Pogotowiu Ratunkowym) oraz średniej wielkości wilczasta kudłata suczka znaleziona podobno między Rudą Śl., a Zabrzem. Trzy pieski zostały przerzucone przez nasz schroniskowy płot co jest jedną z największych głupot ich właścicieli, ponieważ psiaki mogły zostać pogryzione. Przerzucone pieski to: sunia szczenię czarna podpalana nieco jamnikowata, średniej wielkości czarny z białymi dodatkami bardzo wystraszony piesek oraz biało czarny psiak wyglądający jak mieszaniec jamnika z husky. Z nieudanej adopcji wróciła Nora (7471) której Pani nie potrafiła sobie z nią poradzić, a do tego suczka nie tolerowała niektórych gości. Po dwóch latach od adopcji wrócił Raut (6470) adoptowany od nas jako niespełna roczny psiak - teraz jego Pan stwierdził, że go nie chce, bo psiak mu ucieka. Kolejnym szokującym zwrotem jest Arisa (2880), która wróciła do nas po ponad 8 latach od adopcji! Właściwie nie wiadomo o co do końca chodziło właścicielce Arisy, mówiła, że idzie do szpitala i już jej nie chce, a niestety suczka nie wygląda za dobrze i teraz czeka ją jeszcze leczenie. Do swoich właścicieli wróciła tylko Luna - suczka husky, która trafiła do nas z ul. Korczoka. Adoptowanych zostało 8 piesków: Blezz (7428), Brutus (5558), sunia szczenię (7556) i Altuś (7543) trafili do mieszkań w Zabrzu, a Lucynka (7470) do domku z ogrodem też w Zabrzu :) Dejzi (7527) zamieszkała w domku z ogrodem w Knurowie, a malutka Tapi (7420) pojechała do mieszkania w Tarnowskich Górach - niestety uciekła swoim właścicielom, wszystkich chętnych do poszukiwań zapraszamy na wydarzenia na facebooku: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=237967432915671[/url] :-( W końcu po ponad 8 latach w schronisku adoptowany został Kazan (2624) przez swoją ukochaną wolontariuszkę, jak i wirtualną mamę, trzymamy kciuki za szybką aklimatyzację Kazana w nowym domku :)) Przyjęliśmy do schroniska cztery koty: trzy kotki około 3 miesięczne - czarną, biało-czarną i czarną z rudymi plamkami z ul. Budowlanej oraz wychudzoną biało-szaroburą kotkę z C.H. Platan przy Placu Teatralnym. Nowe domki znalazły trzy kotki: Miruś (k-1810) i czarna kicia (k-1795) trafili do mieszkań w Zabrzu, a Aszlik (k-1809) do mieszkania w Rudzie Śląskiej. Niestety za Tęczowy Most odszedł kocur Saron (k-1779), który miał ostrą niewydolność nerek :-( Otrzymaliśmy dary od Pary Młodej, za które bardzo bardzo dziękujemy :))
-
brakuje mi słów, dopiero się dowiedziałam :-( Bardzo bardzo mi przykro :-( Skarbuś już od dawna żył na kredyt, dzięki Wam - Martynce i jej TZtowi, kochanej Kini i wszystkim, którym los tego staruszka nie był obojętny. Odszedł przy ukochanych ludziach, miał swój dom, własny kąt... Skarbusiu biegaj szczęśliwie za Tęczowym Mostem! [*]