Aniu, prawdę mówiąc w schronisku wychodził ze mną bez smyczki :roll: Bardzo się pilnował, wręc chodził pod nogami, ale wiadomo jesli mieszkasz przy ruchliwej ulicy to troszkę strach :shake:
Kitek, Szero jest w schronisku na Bytomskiej ;)
No a tak po za tym to mnie dzisiaj znokałtował, jak wyciągałam z jego boksu taką sunię, bo chyba miał ochote na spacerek, a tu klops :oops: