[quote name='Patikujek']Będę [B]chyba[/B] w czwartek i piatek w sobotę nie mogę i dobrze bo nie lubię tej baby od szkolenia poćwiczymy sobie z Metrusiem sami to wszystko i nadrobimy zaległości, niestety te szkolenia w sobotę za cholerę mi nie pasują, z resztą ja to ostatnio przez te zakichane prace to na nic czasu nie mam
[/quote]
pomorduję Was wszystkich :mad:
Myslę, ze przenoszenie go do innego schroniska jest kiepskim pomysłem :roll: Dla takiego psa każda zmiana jest dramatem, a tymbardziej przeprowadzka jednego do drugiego schroniska.... Zresztą jakie schronisko by go przyjeło :roll:
aha... :roll: I nie chorują? U nas było trochę ponad 10 i już się zaczeło.... :shake: Najgorzej z tymi z mieszkań, które miały włascicieli... One nie chcą wcale jeść :-(
Sara, stronka Twojej dzielnicy funkcjonuje nadal, a dyzury radnych są w UM, ale myśle, ze więcej się dowiesz od kofgoś z Twojej okolicy... Z tego co mi Asia mówiła to z tym Lidlem jest to sprawdzone :roll:
cięzko bedzie im znaleźć wspólny domek, bo nikt nie chce dwóch psiaków :-( Maluchy są teraz w schroniskowym szpitaliku, jest tam ciepło... Jedzą 4 razy dziennie... Tyle moge dla nich zrobić... Ale domeki są potrzebne na już :roll:
i u nas w schronisku szczeniaków pod dostatkiem... Gdzieś kilka postów wyżej jest pare fotek, m.in. suni szczeniaka (troszke bokserowatej jakby...) :roll:
Aż musiałam sobie porównać :eviltong:
Kiedyś:
[IMG]http://img266.imageshack.us/img266/3575/dscf0018ft5.jpg[/IMG]
i teraz :multi:
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/4060/cidzdjcie000ig1.jpg[/IMG][/URL]
Przydałby się tymczas, to mogłaby być nawet buda (byleby ocieplana), bo psiak i tak praktycznie całe życie był na dworze :roll: Jakby bylo gdzie go ulokowac to zrobi się wszystko, żeby go złapać (jak pisałam wczesniej Kulfonem zajmuje się jakaś Pani, więc przy jej pomocy napewno by się udało).....
Kulfon boi się ludzi, ciężko było by go złapać :shake: W sumie najlepszy kontakt ma z Panią, która go karmi, ale nie wiem czy jej dałby się złapac... Nie znam go osobiście, ale może Sara potem napisze coś wiecej, bo to psiak z jej dzielnicy :roll: