Jump to content
Dogomania

Maćka

Members
  • Posts

    1339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maćka

  1. No więc mam pomyslne wiadomości !!! Moja mama chciałaby Bambulka, kiedy byłby juz do adopcji, bo w pierwszym watku wyczytałam, że po kwarantannie i po kastracji. Z kim trzeba podpisać umowę adopcyjną itp. chodzi mi o sprawy czysto techniczne bo trzebaby wykombinować transport. Ja mieszkam w Warszawie, ale mama niestety na podkarpaciu a jak sie domyślam Bambulek gdzieś w Olsztynie bądź w okolicach ?? Ja jadę do mamy w sierpniu, ale niestety nie jestem zmotoryzowana i będę jechać część pociągiem a część na rowerze z rodzina, boję sie, że taka wyprawa byłaby za męcząca w jakimś transporterku dla psiaka po przejściach dlatego będę chciała mu zagwarantować jakiś wygodny transport.
  2. Nie obiecuję, ale jutro wykonam telefon do mojej mamy. Od lutego została sama, zmarł jej partner i sama mieszka w domu z moim 8 letnim bardzo dorosłym jak na swój wiek braciszkiem. Moja mama szuka pieska, malutkiego, który będzie mieszkał w domu a do dyspozycji w ciągu dnia będzie ogród dobrze ogrodzony, brama nigdy nie jest otwierana, jedynie na chwilke jak ktoś wjeżdża co zdarza się niezbyt często. Psiak miałby zagwarantowaną opiekę weterynaryjną miłość i jedzonko, ale nie obiecuję bo mama szuka psiaka na spokojnie, bez pospiechu.
  3. [quote name='diabelkowa']Maćka no i prawidlowo :))) masz ponad 1500 postow nie powinnas miec juz jednego ognika ?[/quote] Ognik sie zapala chyba csokoło 1800 postów :)
  4. Wiesz jak pracuje u nas policja... chciwlismy raz zeby spisali raport to nie chcieli go spisać, no nic, ważne, że na komendzie są wszystkie i we wszystkich jest, że u nas było cicho. Ale przyznam się, że raz z mężem mięlismy już serdecznie dość takich nocnych wizyt, zrobilismy więc bibę, ale co za biba, szalelismy na całego. Przed 4:00 położylismy sie spać, nikt z nas nie był ani pijany ani nawet podpity, muzyka tez głośno nie grała, my poprostu sie tak głośno wygłupialismy. No więc jak juz zasypialismy zbudziła nas policja :evil_lol: Zaspani wypieramy sie wszystkiego a tu nagle z naprzeciwka wychyla sie nasz sąsiad który ma mieszkanie dwu poziomowe więc mieszka naprzeciwko nas i sąsiadki z dołu. Brani nas zaciekle, że było cicho że niczego nie słyszał a przeciez też by coś słyszał bo dzielimy ściany. Zaczeliśmy więc najeżdżać na sąsiadkę wszyscy, powiedzieliśmy policji, że ona nam żyć nie daje, sąsiad powiedział, że gdy miał małe dzieci to ona mu robiła awantury że za głośno płaczą w nocy i wogóle. Raz też my wzywalismy policję w sprawie sąsiadki, ktos na osiedlu zrobił niezłą imprezę, huk była taki że nie wiadomo gdzie ta muzyka grała, wszędzie ciemno i nie można było zlokalizowac tej imprezy. Była u mnei akurat siostra z szwagrem kóry jest strażakiem i przyjechał na uczelnię do Wawy, juz zasypialiśmy gdy nagle słyszymy stukanie od strony podłogi, wezwaliśmy policje i powiedzielismy, że ktos na osiedlu zrobił sobie imprezę którą zreszta słyszała dyzpozytorka, że sasiadka mysli że to u nas i wali czyms w sufit nie dając nam spokoju. Policja przyjechała, przedstawiliśmy sprawę, powiedzieli odrazu że nie moga zlokalizować imprezy i że zejdą do sąsiadki ja upomniec oraz że porozglądają się jeszcze po osiedlu w poszukiwaniu imprezy. Gdy policjanci schodzili juz na dół to drzwi otworzyła sąsiadka i krzyknęła "co znowu jakieś ch... schodzą z góry ? " jak zobaczyła mundury to trzasneła drzwiami, policja i tak ja upomniała a ona jeszcze z balkonu się na nich darła. Po tej sytuacji mięlismy chwile spokoju a dzieki temu wiem, że ona już na posterunku ma odpowiednią opinię hihi
  5. Otórz to, a moja sąsiadka wpadła na inny sposób nachodzenia mnie i nękania mojej rodziny. Teraz juz tak nie robi bo wie, że gdyby mi ktoś zbudził dziecko w nocy to bym ją rozszarpała, ale zanim z mężem powiększylismy rodzinę to wzywała w środku nocy policję i twierdziła, że u nas jest notorycznie głośno, jakies biby itp. Policja nas budziła, sami się pukali w głowę bo przeciez widzieli nas rozbudzonych, mięliśmy wtedy innego psa, mieszańca rottka i nowofunladna, spokojne cielsko, gdy ktoś pukał do drzwi on nie reagował, tylko w chwili zagrożenia, tak więc policja nas i naszego psa juz znała. Kurcze, nie można pozwalac wejśc sobie na głowę, czasami wystarczy interwencja w spółdzielni lub administracji, tak jak to było u mnie, co prawda to ona zaczęła na mnie pisać, ale ja sie obroniłam i jednocześnie ostrzegłam, że jak będę jeszcze nękana przez nią i przez spółdzielnię bez sprawdzenia stanu rzeczy to wejdziemy na drogę sądową.
  6. Może się wypowiem bo mam taka samą jędzę pod sobą. Oprócz tego, żeczepiala sie o psa to równiez o mojego 3,5 letniego synka, spółdzielnia przysyłała mi takie pisma, że jakby ktoś obcy przeczytał powiedziałby tylko jedno " rodzina patologiczna", psa dla świetego spokoju oddałam teściowej które mieszka w Centrum, psa często odwiedzam, ma teraz większe mieszkanie w którym cały czas ktos jest no i koleżanke jamniczkę. Było mi z tym ciężko, ale trudno się mówi, czekałam jeszcze troszke na kolejne pismo i przyszło, z teściową sie wściekłam bo w pismie było że żekomo nie przestrzegamy ciszy nocnej, że pies szczeka i wyje oraz że głośno zachowuje sie podczas mojej nieobecności, że mamy czestych gości którzy są uciążliwi dla niej i jak sie dobrze domyślam jeszcze jednaj starej kwoki w mojej klatce. Tez mam ten problem, że z mężem jesteśmy jedynym młodym małżeństwem w klatce, wyjątek jeszcze stanowi sąsiad z naprzeciwka, ale w nim mamy sojusznika. Jako, że mieszkam z mężem w mieszkaniu teściowej to razem przeszłysmy się do spółdzielni do prezesa, teściowa na wszelki wypadek wzięła ze soba legitymację ławnika. Obie należymy do osób które mocno bronią swojej racji, prezes oczywiście zaczął nas pouczać, więc wysunełam mu to iz posiadamy dziecko które musi spać i napewno cisza nocna nie jest zakłócana, przyczepił się więc psa, spytałam się z kiedy jest ostatnia skarga, powiedział że sprzed zaledwie 3 dni, obie z teściową bezczelnie wybuchęłyśmy smiechem, powiedziałam że to wierutne kłamstwo bo psa u mnie nie ma od ponad miesiąca i że mam na to świadka który przewoził mi tegoż psa, ponadto że posiadanie psa to nie zbrodnia, że nie czuję się bezpiecznie w mieszkaniu bo drzwi od domofonu są notorycznie zastawiane przez sąsiadów wycieraczkami tak że każdy może wejśc na klatkę. Że byłam już 3 krotnie okradziona, że raz w spokojniej miejscowosci próbowano mi sie włamac do domu a jak porównac do tego Warszawę to mam prawo se bać szczególnie, że często jestem sama w domu z dzieckiem. Na koniec rzuciłam mu pismo przed nos, że jestem gotowa z mężem powołać komisję ds. jakości wykonania budynku, az go przygwoździło do fotela, powiedziałam, że mnie nie obchodzi z czego jest zbudowany blok, ja słyszę wszytsko w swoim mieszkaniu mimo, że nikt nade mną nie mieszka, że słyszę jak sasiadce dzwoni telefon. I że jeżei nie uspokoją sąsiadki to wkroczymy na droge sadową o nekanie psychiczne, że będą powołani różnego rodzaju biegli i od budynku i od zdrowia sąsiadki i naszego ( mój mąz przeszedł stan przedzawałowy a ma dopiero 30 lat ). Póki co sąsiadka się uspokoiła, mój synek juz nie jest uspokajany i bawi sie jak kazde dziecko w ciągu dnia i jest szczęśliwe, ja się nie martwię jak coś mi upadnie. Mam prawo tu mieszkać a jak się szanownej pani nie podoba to niech sie wyniesie do lasu.
  7. Tak mnie tylko zastanawia, o co ludziom chodzi z higieną w stawach ? Że przepraszam co, pies zabrudzi bardziej juz i tak zasyfiałą wodę która w takich "dzikich" bądź wyznaczonych kapieliskach jest ? Przeciez nikt do stawu nie będzie wlewał chloru nie wiadomo ile, ludzie nieraz są bardziej brudni niż te psy, szczególnie w malych miejscowościach, mężczyźni po pracy na polach czy budowach idą do stawu obmyć się z całego syfu, jakoś im to nie przeszkadza ? Tak głośno teraz w mediach, że zacznaja się ułatwienia dla urlopowiczów z puilami, ale takich miejsc jest mało, mało jest tez ludzi którzy szanuja porządek po psie, kiedyś sama zwróciłam uwagę kobiecie, że swojego psa wyprowadzam na specjalne pole a jej bezczelnie załatwia sie na trawniku przy mojej klatce. Oczywiście nie posprzątała po bokserze, kupal wielki jak to po duzym psie, a kosze na odchody są, torebki można odebrać w kioskach ruchu bezpłatnie. Tylko troszke jeszcze zaangażowania. Na szczęście mi się jeszcze nie zdażyła sytuacja by ktoś mi zwrócił uwag na kapiacego się psa, kazdy jakoś przyjaźnie reagowa na moich psich przyjaciół a nie były to małe psy.
  8. Znajdek ma już domek :) Ludzie zaczęli juz marudzić że pies jakies robactwo przypałęta itp. więc znajomy który wysłał mi maila podjął natychmiastową decyzję, psiak zostaje u nich :) Maylo bardzo się stara być wzorowym psem, grzeczny i wogóle :) A decyzja zapadła tak szybko bo ochroniarz cóż, takie jego obowiązki w zasadzie, musiał zadzwonić na Palucha i mieli po Znajdka przyjechać.
  9. Znajdek oprócz zabezpieczenia przeciw insektom zostanie zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Cały czas poszukuje domu...
  10. Podnoszę znajdkę !!!
  11. [quote name='justys95']Po pierwsze: Hop psiaczku do góry...:D Po drugie: [URL]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&if=10547[/URL] No a po trzecie: taki...brzydki banerek...:lol: [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3703/zoliborzwq2.jpg[/IMG][/quote] Fajny banerek :) :loveu: :loveu: :loveu: Dzięki, dzieki, dzięki jeszcze raz !!!
  12. Hop na górę po dobry domek !!!
  13. Dziekuję wszytskim za podnoszenie i umieszczenie Znajdka na innych stronach, może ktoś sie znajdzie kto mu pomoże :modla:
  14. Hop na górę, domek pilnie poszukiwany...
  15. Psiak przebywa w okolicy ul. Sybilli, dozorczyni i okoliczni mieszkańcy dokarmiaja psiaka, ochroniarz podczas burzy wpuszcza go do bloku aby psiak sie nei steresował ani nie mókł, ma mu tez załatwić cos od kleszczy.
  16. [CENTER]Parę dni temu dostałam maila z prosba o pomoc w szukaniu dla tego psiaka nowego domu, został znaleziony na ulicy, nie ma dla niego domu tymczasowego ani stałego, ale ludzie o dobrych sercach dokarmiają psiaka i chcą go zabezpieczyc obróżką przeciw insektom, niestety zaden z obecnych opiekunów nie może psiaka wziąc do siebie. Niżej wklejam tekst z allegro które mu zrobiłam i fotki, może się ktoś znajdzie. Psiak jest spokojny i łagodny, po zebach stwierdzono, że to młody psiak.[/CENTER] [CENTER][B]Jeszcze nie tak dawno miał swój kochany dom, miał swoja Pania czy Pana,[/B] [B]miał miske pełna jedzenia, był zadbany i szczęśliwy. Niestety wraz ze zbliżającymi się wakacjami Znajdek [/B] [B]poznał co to ludzkie okrucieństwo, został prawdopodobnie wyrzucony,[/B] [B]ktos pozbył się "kłopotu". [/B] [B]Psiak błąkał się na Żoliożu w okolicach ul. Sybilli, zamieszkał w krzakach, bał sie ludzi, nowa sytuacja go przerażała, [/B] [B]ale znalazło sie kilka życzliwych mu ludzi i teraz pilnie poszukuje mu nowgo, kochającego domu. [/B] [B]Niestety nie ma dla psiaka nawet domu tymczasowego, piesek jest dokarmiany, będzie zabezpieczony przeciw kleszczom i innym insektom,[/B] [B]ale brakuje mu jednak domu, kogos kto go pokocha i juz nigdy nie wyrzuci na ulicę. obecni opiekunowie psiaka nie moga go wziąć do siebie ze względu na własne zwierzęta[/B] [B]które niekoniecznie toleruja inne psy. [/B] [B]Znajdek jest psiakiem spokojnym, łagodnym, szuka kontaktu z innymi psami a przedewszystkim ludźmi, ma nadzieje, że znajdzie sie jakis który juz go nie zostawi i weźmie pod swój dach.[/B] [B]W chwili obecnej pilnie poszukujemy mu nowego domu, boimy sie że ktoś "życzliwy" postara się aby psiak trafił do schroniska. Psiak na oko nie ma jeszcze 2 lat, ma ładna półdługą sierść, idealnie nadaje sie jako "kanapowiec".[/B] [B]W sprawie adopcji można kontaktować się:[/B] [B]Paweł (firma "Green-Line"):[/B] [B]e-mail - [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL] [B]tel. kom. - 0501-858-666[/B] [B]tel. dom. - 022-409-62-81[/B][/CENTER] [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=195555958[/URL] [IMG]http://images20.fotosik.pl/342/a31b300f6ee5beae.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/287/46b8d5f41e9a3488.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/342/3847eb8b928eccea.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/342/76c5ddd3b3f02509.jpg[/IMG]
  17. W miarę wiadomości jakie tutaj znalazłam stworzyłam taka oto aukcję: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=180684654[/URL]
  18. Płyty na bazarku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4391472#post4391472[/URL]
  19. Lika nie ma za co, nie umieściłam tutaj linka bo ostatnio żyję w jakimś kotle tak że sama nie wiem jak się nazywam :oops:
  20. [quote name='Rybc!a']Nie wiem, czy wam się przyda. [U][URL]http://allegro.pl/item176036744_buda_dla_owczarka_niemieckiego.html[/URL][/U] [U][URL]http://allegro.pl/item176015693_ocieplona_ladna_buda_dla_psa_super_tanio.html[/URL][/U] [U][URL]http://allegro.pl/item177047856_buda_dla_pieska_w_stylu_zakopianskim_.html[/URL][/U] [/quote] Oj transport tych bud byłby droższy niz one same :/
  21. [quote name='lika']Maćka ma rację. Trzeba podać kontakt telefoniczny i mailowy do mnie. Dane już posłałam mailem do Maćki i z góry jej bardzo dziękuję za pomoc. Żeby zmienic aukcję Szamana juz jest za późno, jutro zrobie aukcję Delicji to podam Twoje dane a żeby nie zapeszać Szaman ma jednego obserwatora mam nadzieję, że chętny na psa a nie kalendarz czy płytkę ;)
  22. [quote name='Visenna']Tak ale nadal twierdzę z całą stanowczością że trzylatek przeżyje atak jamnika, a ataku boksera niekoniecznie. Dyskusja tu nie ma polegac na tym żeby jedni drugich przekonawali że kazdy pies jest niebezpieczny bo to przecież wiemy, wszystko co ma zęby jest niebezpieczne, tylko na wyjasnieniu dlaczego na małe psy bez kagańca przymyka się oko! A dlatego ze mały pies zrobi małą krzywdę, a duzy dużą. Nie musisz mnie przekonywać ze mały pies tez moze ugryźć i że to też boli, ja temu przecież nie przeczę. Ale skala porównawcza jest ogromna i dlatego na małe psy będą zawsze oko przymykać. No i tyle :)[/quote] No tak, ale ja się z tym nie zgadzam i podkreślam, nie jestem przeciwna małym psom bo i takowe miałam, poprostu uważam, że żaden pies nie ma prawa mnie ugryżć i każdy powinien mieć takie same prawa i obowiązki bez dyskryminowania małych czy dużych.
  23. [quote name='Visenna']Jeżeli piesek "trzasnie" rozbrykane dziecko, to należy go uspić i w ogole nie rozmawiajmy tu o tym, bo to jest sytuacja ekstremalna! Przecież chyba komu jak komu, ale dogomaniakom nie trzeba tłumaczyć że pies nie atakuje bez powodu, czy to mały czy duży? Jeśli biegnie dziecko, a z drugiej strony pies i nagle ni stad ni z owąd pies atakuje bez ostrzeżenia to znaczy że ma zwichrowaną psychikę, jest agresywny i niestety, nie ma racji bytu wśród ludzi i tu wielkosć nie ma znaczenia. Natomiast każdy normalny pies, nawet jeśli poczuje się zagrożony, to chyba najpierw będzie pokazywał zęby, warczał, stroszył siersc...jest masa znaków, które trwają na tyle długo żeby własciciel zdążył zabrać psa klub matka dziecko ewentulanie. A co do pytania czy "nic sie nie stanie"...owszem zgadzam sie ze dla dziecka malego maly pies to jak dla nas duzy....ale sila ugryzienia małego psa jest taka sama czy to dla dorosłego, czy dla dziecka. Więc to ze dziecku teoretycznie ( bo słyszał ktos kiedyś o przypadku żeby małe psy - nie mowie kunde, bo te niby małe ale mogą byc faktycznie całkiem spore, ale małe typu yorki, jamniki, ratlerki, zagryzły dziecko?) dałby radę taki pies typu york czy grzywacz doskoczyć do gradła nie oznacza jeszcze że dałby radę ugryżc na tyle silnie, jak zrobiłby to np. dobek. Oczywiscie szok, uraz itp pozostaje (choć wg mnie zdecydowanie mniejszy szok jesli nas za mlodu ugryzł York niż gdyby to był sznaucer olbrzym), i ja tego nie kwestionuję. Ale prawda jest taka że co byście nie pisali, Jaszczurka ma rację w jednym - mały pies jest po prostu mniej "szkodliwy" dla zdrowia ludzi i tyle. Łatwiejszy do kontroli, opanowania i upilnowania. I dlatego "moze" (w cudzysłowiu, bo faktycznie nie moze, ale policja, straz miejska itp pozwala na to) biegać bez kagańca, a duzy musi w kagańcu - dużego psa w sytuacji ataku na kogokolwiek nie idzie wziąc na ręce i mu , przysłowiowo, wtłuc.[/quote] A czy zdajesz sobie sprawę z tego, że taki 2-3 latek ma o wiele delikatniejsze ciałko ? I o wiele łatwiej jest je uszkodzic niz dorosłemu ? Nawet taki jamnik może rozerwać skórę dziecka.
  24. Ale z Alfredka pulpecik :evil_lol:
  25. A ja tez moge dostać, sama sobie druknę, ale powiedzcie mi jak starej babie żeby zakumała, gdzie może kalendarzyk znaleść żeby sobie druknąć.
×
×
  • Create New...