-
Posts
829 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by lena_zet
-
[quote name='peate']widać lena masz zbawienne działanie na zwierzaki :lol: uważaj, bo jak tak dalej pójdzie to będą się do Ciebie kolejki ustawiać :evil_lol: a skoro psiakom już się kicia spodobała, to może by tak już ... została :cool3:[/quote] zawsze marzyłam o czarnym kocie;) i dziwnym trafem wszystkie tymczasowe kociaki były czarne.Jedno jest ale-kićka jakby została to koniec z tymczasami a tak się mogę zawsze przydać...... Zdaję sobie sprawę, że ona może wydawać się brzydka-taki wypłosz z jednym okiem i być może nikt nie będzie chciał jej adoptować, wtedy zostałaby pewnie....ale naprawdę wolałabym jednak znaleźć jej kochany dom ;)
-
mam nadzieję, że jeszcze kogoś interesuje los kotki? :eviltong: Więc.....kotka ma się tysiącpięćsetstodziewięćset razy lepiej, szok.Drze japę :mad: i lata po łazience :mad: i gryzie z miłości (delikatnie) :mad: i wspina się i burczy i miauczy i CZY NIE CHCE NIKT MAŁEGO KOTKA?:evil_lol: Możliwe, że w ciągu dwóch dni kot zmartwychwstał? :razz: Zjadła dzisiaj dość sporo, oczko juz 5 razy zostało zakropione i kot właśnie wrzeszczy w łazience aaaaaaaaaaaaaaaaaaa Poznała się z moimi psami-boksia ją wylizała ale Gryf zwiał :mdleje: czyżby bał się małego kiciusia? :evil_lol:
-
niestety Ambra, wyjścia chyba nie ma, jedynie schronisko :shake:
-
[quote name='madziamn']już chyba za późno ale poproszę nie usypiajcie jej mam nadzieję że będzie dobrze. Kochane maleństwo:loveu:.TAK JAK OBIECAŁAM POMOGĘ-PAMIĘTAM.[/quote] co ty, w życiu! :loveu: Tylko w pierwszy dzień jak pojechałam z wiotkim ciałkiem zastrupiałym, oddychającym tylko i nic więcej to popatrzeliśmy ze sobą z dr Gierkiem i zapytał "co robimy?szanse są 50 na 50", po czym stwierdziliśmy, że jak 50 na tak i 50 na nie, to bardzo dużo jest na tak i dajemy jej szansę!! I tak musiało być, kotka chciała żyć, tylko sił biduleńka nie miała!
-
kota ma się całkiem, całkiem ;) zaraz jej oczko zakropię, w poniedziałek jedziemy do kontroli.Nie wygląda rewelacyjnie, oka nie ma, dziurka jest na wycieki, ale przynajmniej nie ma tego wytrzeszczu i wróci do siebie za kilka dni maleństwo.Pan doktor mówi, że jeśli na drugie oko nie będzie widziała w 100% to z pewnością na tyle żeby dać sobie radę w życiu, więc choćby nie wiem co jestem szczęśliwa, że to moje dziecko szło wtedy akurat tą a nie inną drogą i napotkało na swojej drodze to żyjątko:loveu: Domku będziemy szukać później, narazie to niech dojdzie do siebie, nie spieszy mi się, może sobie siedzieć w tej łazience, oby sobie tylko krzywdy tam nie zrobiła. Drugie kocisko, którego zdjęcia zaraz wstawię czuje się dobrze, kicha jeszcze, dalej podajemy antybiotyk Duplo, ale jest o wiele lepiej i stan jest zupełnie dobry przy tym moim maleństwie.Ale chyba świerzba ma....w dwóch miejscach na ciele zbieranina jakby łupieżu, zna się ktoś na tym??Dostał advocate, zobaczymy czy pomoże-->dla tego kiciusia szukamy domku, czasu nie mam zbyt dużo. Mam rachunek u Pana doktora na ogólną kwotę 286 zł, w poniedziałek odbiorę fakturę to zrobię skan i wrzucę ja tutaj. Dziękuję wam za wsparcie, jeszcze raz :oops:
-
i co dalej?:???:
-
Pan za TM sunia za kratami - Alfa znalazła nowy dom!
lena_zet replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
[quote name='halbina']tragedia... prawdziwa tragedia dla ludzi i psa... w takich momentach myślę, co będzie z moim stadkiem, jeśli... gdyby...[/quote] halbinko, masz nas kochana ;) ja biorę Inkę i mogę jakiegoś kota, Ambrze wciśniemy Platona :evil_lol: -
[quote name='malawaszka']czmu zrobiłyście z niego mixa jamnika? nie ma krótkich łapek :eviltong: śliczny jest - kto pokocha psiaczka????[/quote] odwal się :eviltong: niestety cisza-nie wiem co dalej, trzeba go zabierać, ale gdzie dać?:placz:
-
boże, ja cy wy jesteście wszyscy wspaniali :placz: dziękuję wam za wszystko, dziękuję, naprawdę!!!!!!! A koteczka?Właśnie śpi sobie na moim sweterku zwinięta w łazience, cieplutko jej i burczy jak się ją dotknie....nie wiem czy powinnam skazać ją na śmierć, nie wiem, może tak strasznie bardzo nie cierpi i teraz będzie już tylko lepiej?:-( A wpłaty, za które wam z całego serca dziękuję, proszę kierujcie na Fundację z dopiskiem "dla Lili u leny_zet" nr konta: [B]93156000132367056920790001 Fundacja S.O.S dla Zwierząt Dąbrowa Górnicza ul.Kasprzaka 62. [SIZE=6]DZIęKUJę !!![/SIZE] [/B]
-
dziękuję wam moi mili.Koteczka w jakim stanie jest-wszystko widać :-( Operacja oczka kosztować będzie jakieś 120 zł, dr Gierek więcej nie weźmie.Ja na malenstwo wydałam już 200 zł, bo i 140 na wizyty+zastrzyki, a 60 zł za 2 opakowania kropel do oczy Tobrex, ech. Pan dr obiecał, ze jutro usuwając oczko zajrzy do tego drugiego i oceni, ale on jest zdania, że to zamglenie sie cofnie i ona powinna widzieć.Ale zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że wcale tak nie musi być.....myślicie, że dobrze robię nie usypiając tego maleństwa?Jak do mnie trafiła była wygłodzona, wyziębiona, oczy zupełnie zamknięte, zakatarzona maksymalnie, odwodniona i nie jadła nic a nic, było wlewanie na siłę+nawadnianie.Dzisiaj po raz pierwszy ze smakiem zjadła kociej galaretki spod mięska i troszkę mięska....cholera, ona nie chce umierać, no :shake:
-
Pan za TM sunia za kratami - Alfa znalazła nowy dom!
lena_zet replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
kurde :-( a masz jakis namiar do tej pani?Moze do momentu znalezienia domku możemy pomóc chociaż przy wyprowadzaniu, cio?Ja mogłabym na noc na przykład, a ty srana :eviltong: -
W PL nikt chartów nie chce!! pojechały szukać szcześcia do DE!!
lena_zet replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
kurde, piękny on jest, aż wierzyc sie nie chce, że jeszcze nie ma kolejki domków po niego... :roll: -
ambra, przecież my go z 2 godziny goniłyśmy a nie godzinkę, no co ty ;) Koszty utrzymania psiaka w hoteliku i leczenia ciągle wzrastają, na dzisiaj wynoszą już około 200 zł, trzeba go gdzieś w dt umieścić, tylko gdzie? :-( Pilnie, pilnie szukamy domku stałego albo póki co tymczasu, psiak nie jest kłopotliwy, może ktoś się skusi.Ambra dzisiaj wstawi zdjęcia, bo była u małego w odwiedzinach i porobiła mu kilka zdjęć, więc czekamy.Sami zobaczycie jaka z niego jest urocza mordeczka :p
-
Zeszły wtorek.Godzina 14.Moje dziecko wraca ze szkoły i z drogi dzwoni do mnie "mamo, znalazłam małego kota, siedzi na trawniku, jakby oczy chore ma czy coś, strasznie mały i zimny bardzo, co robić?" No cóż miałam robić?Oczywiście wmontowałam kotka w łazienkę, żeby nie miał kontaktu z moimi kotami ze względu na koci katar.Kotek okazał się być kotką, pojechałyśmy z nią do Gierka do Katowic.Pierwsze słowa Gierka były "ma szanse pół na pół, dajmy jej kilka dni i podejmiemy decyzję-albo ratujemy albo zegnamy".Kotka ma około 5 tygodni, koci katar w fatalnym stanie, totalnie wyziębiona, wygłodzona, skóra i kości i maksymalnie odwodniona.Pierwsze dwie doby to był koszmar, ona odchodziła na moich kolanach, żadnej reakcji, tylko bijące serduszko, płakałam trzymając ją na kolanach i ogrzewając własnym ciałem.Podawałam do pyszczka glukozę, podskórnie kroplówki, nawadniałam podskórnie ile tylko w nią wchodziło.Zabierałam ją do pracy przemycając w torebce, ponieważ co godzinę musiałam kropić oczka, nawadniać, ogrzewać.... Przeżyła.Żyje nadal.Nie jest dobrze, ale zabiera sie pomalutku do życia.Jeszcze nie je i nie pije, ale wlewamy w nią jedzonko i piciu strzykawkami do pyszczka.Zaczęła poznawać moją łazienkę, wspina sie po nas jak po drzewach, oczko jedno otworzyła, jest szansa, że będzie na nie widzieć.Ale drugie oczko.... Dzisiejsza wizyta u Pana doktora Gierka przyniosła koteczce wyrok-drugie oczko należy natychmiastowo usunąć, robi się coraz większy stan zapalny, to oczko tylko jej ciąży, jest ogromne, mięso na wierzchu, nie ma na co czekać. I wiecie co?Kurde, nie mam kasy na ratowanie tego maleńkiego maluszka, jak boga kocham :-( Przez tydzień zapłaciłam za leki, wizyty 200 zł a utrzymuję sama siebie, córcię, dwa psy, dwa koty i drobniejsze zwierzaczki i jest mi głupio strasznie, ale może moglibyście wesprzeć to maleństwo?:roll: Do wszystkiego dołączę faktury, rachunki, nie zapytałam o koszt operacji, zapytam jutro, ale mam 80 zł do 10-tego Listopada i nie mam pomysłu co zrobić, a koteczka bez operacji ma mniejsze szanse niż po amputacji oczka...właśnie moja córcia ja karmi, chyba pierwszy raz od kiedy jest u nas okazała troszkę zainteresowanie jedzeniem, o matko :oops: Może znajdzie sie ktoś kto wesprze koteczkę Lilię wpłacając grosza na fundację S.O.S dla Zwierząt z Dąbrowy Górniczej? Jakby wszystkiego było mało, to moje dziecko dalej chodzi do szkoły i wczoraj kiedy z niej wracała znalazła drugiego kotka z kocim katarem....ech.Uprosiłam Marę, która ma go na tymczasie, ale tam stan jest o tysiąc razy lepszy-trochę oczy łzawią i kicha, dzisiaj Pan doktor Gierek obejrzał chłopaczka i przepisał Tobrex do oczu i dał Duplo w zastrzyku.Kolejna wizyta w piątek.... Bardzo proszę o pomoc, szczególnie finansową :oops:
-
bardzo prosimy o tymczas jakiś :modla:
-
4 letni Amstaff - znaleziony w Mysłowicach. wrócił do domu
lena_zet replied to rzeszut's topic in Już w nowym domu
dziewczyny i chłopaki, nie odstępujcie od próby znalezienia właściciela, a nóż to ktoś starszy bez dostępu do netu i szuka nie w taki sposób w jaki powinien!! Każdy jeden nr czipu jest rejestrowany, skontaktujcie się z Izbą weterynaryjną, podajcie nr czipa i niech Izba poinformuje was, który wet otrzymał ten numer.Potem wybierzcie się do tego weta, może psa pamięta, a raczej na pewno ma go gdzieś odnotowanego. Proszę, nie odpuszczajcie!!Tym bardziej, że psiur zadbany i dobrze prowadzony był.Może komuś nawiał gdzieś dalej od Mysłowic a tam sie znalazł przypadkiem?- 35 replies
-
Uroczy i mądry króliczek z Sosnowca już nie szuka domku, już go ma!
lena_zet replied to lena_zet's topic in Już w nowym domu
nie mam już jej :-( teraz se w Bielsku mieszka, u kasiain z forum bordożowego.Na pewno ma się super, ma ogródek i kotki i pieski i w ogóle z pewnością ma się super.A ja? :shake: -
Uroczy i mądry króliczek z Sosnowca już nie szuka domku, już go ma!
lena_zet replied to lena_zet's topic in Już w nowym domu
ludziska, pomóżta szukać domku dla tej kochanej łobuzicy :oops: -
Uroczy i mądry króliczek z Sosnowca już nie szuka domku, już go ma!
lena_zet replied to lena_zet's topic in Już w nowym domu
Ciotki!! A króliczek to baba!! hahaha, ale jaja :evil_lol: -
Suzi w nowym domku od dzisiaj od godziny 20!!!!!!!!! :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: a teraz buziaki ciotce lence posyłajta hihi mieszka za Siewierzem, będzie mieć przyjaciela starszego Pana, kotek będzie jej drugim przyjacielem i ma fajnych właścicieli.Oby ta adopcja była w porządku, bo wydałam pierwszej rodzinie, która sie zgłosiła i zrobiła na mnie dobre wrażenie. Ma mieć super dom.Nowy dom.I będzie wysterylizowana :eviltong: