-
Posts
829 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by lena_zet
-
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
pojechał.... wróci.... bez jajeczek.Amen. Czy możemy prosić o jakiekolwiek wsparcie finansowe?Myślę, że wszystko nie przekroczy 300 zł, będzie kastracja+rtg łapeczki.Mamy na obecną chwilę 180 zł, brakuje około 120.... prosimy :Rose: -
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
Halo, Halo Dzwoniłam do dr Gierka, umówiłam go na jutro na 10 rano.Powiedziałam, że jakby co to zadzwonię popołudniu i odmówię. Ile kosztuje kastracja psa koło 50-60 kg?Bo dr Gierek powiedział koło 200 zł, więc trzeba przyjąć równe 200. -
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
a bo ja cała zaaferowana byłam :evil_lol: wiedziałam, że coś jest, ale już nie pamiętałam ile.Dzisiaj zostawiliśmy psiaki same, wróciliśmy i nic nie było narobione!! Nic nie zrzucone, nie nasikane, nie nakupkane, nie pogryzione... szok.Moja Orsia kochana każdego dnia demontowała nam różne sprzęty, jeśli chciało jej się siku to robiła i demolowała meble w poszukiwaniu jedzonka :diabloti: Co do jedzenie, to miałam dzisiaj nie lada problem.Suche jedzonko w połączeniu z mięskiem (sporo było) i rosołkiem mu nie podeszło....my jedliśmy carbonarę i troszkę śmietany z parmezanem zostało, więc pozwoliłam sobie mu troszkę dać i wymieszać.I zjadł, zostawił tylko troszkę.Ale kurcze, co będzie jutro?:roll: Jutro psiaki zostają same na 5 godzin, o 13 wraca córka ze szkoły.Rano zadzwonię do Gierka i zapytam o kastrację we wtorek. Aha, wiecie co on robi jak widzi, że mieszkańcy się budzą?Wskakuje z rozpędu do wyra, całuje ciotkę (mnie), wujka (łukasza), mniejszą ciotkę (córka) i wpada w ogromny szał całowania! Całuje wszystko-nas, Asuntkę (to nasza sunieczka), zabawki córki, koty....hehe.Musielibyście to zobaczyć.Z mężem ćwiczą zapasy :diabloti: Wskakuje mu na ręce i całuje po twarzy, na stojaka sięga 180 cm bez problemu (mąż ma 185).Już daje sobie zakładać obrożę.Dzisiaj poznał swoją prababcię (moją babcię), babcia ubolewała, że on taki chudy :shake: ale poprawi się, musi! Aha, jeszcze jedno.Opatrunek zakładaliśmy 15 minut a zdjął w 10 :mad: Co radzicie?Ja mu między paluchy wsadziłam watę z rivanolem, na to woreczek, na to skarpetę, obandażowałam, plastrem skleiłam+dodatkowym plastrem, taki b.klejącym.Dosyć, że chodził na trzech łapkach przez chwilkę, obandażowaną cały czas nam podawał to zdjął opatrunek jak tylko spuściliśmy go z oczu.I co teraz?Ogólnie chodzi lepiej, zapytam jutro dr Gierka czy konieczne jest zakładanie tego opatrunku. Przepraszam za chaos, ale chciałabym wszystko napisać a mam tylko chwilkę. idziemy spać, jutro pobudka o 6 ;) -
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za ciszę, ale wczorajszy wieczór spędziłyśmy z ambrą przy "lampce" wina co oznacza, że dzisiaj do 14 byłam "niedysponowana" :evil_lol: Więc tak-do mojego męża w 100% jeszcze się nie przekonał, troszkę się go boi.Corkę kocha bardzo, daje buzi i skacze na nią, chce dominować :mad: Do mojej suni też się dobiera po kilkanaście razy dziennie :mad: We wtorek go wytniemy, ni ma innej możliwości.Na dworze wylizuje siuśki po mojej suni i po innych suczkach, przy czym podnieca się straaaaaasznie.Mam dla niego 60 zł, które dała ambra, proszę o informację czy są jeszcze jakieś finanse oprócz tego?Proponuję kastrację u dr Gierka, co wy na to?Koszt nie jest mi jeszcze znany, w poniedziałek o 10 będę wiedziała. Czy on był szczepiony na wściekliznę?I czy był odrobaczany? Prawdziwym koszmarem było dzisiaj założenie mu obroży, no szok.Uciekał po mieszkaniu, byleby nie dać sobie założyć ;) Mojej córce jedynie dał, no jak ja go palnę! Co do jedzenia-jest wybredny, ale żem go przechytrzyła :diabloti: Ugotowałam piersi z kurczaka na kostce rosołowej (ciut tej kostki), wsypałam do michy suchy, wymieszałam z pokrojonym mięchem, polałam rosołkiem i...zjadł! Dostał dawkę na 60 kg psa, ale myślę, że mu nie zaszkodzi, on taki wychudzony, że hej! Kotów nie goni, raczej się nimi nie interesuje, dzisiaj jak zobaczył papugi to stanął jak wryty-w szoku był z 15 minut ;) Z łapką lepiej, ale ponieważ byłam sama to nie dałam rady założyć mu opatrunku, czekam na męża aż wróci z pracy i mi pomoże.Najważniejsze, że już nie rozlizuje do krwi.Zaraz dostanie zastrzyk-też jak wróci mąż. Do łóżka się chciał wryć, ale się nie dałam!:diabloti: Rano też próbował, ponieważ się zawzięłam i nie dalam, wrył się córce hehe. Poza tym ok, właśnie śpi sobie na dywanie :) -
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']gdzie mu się podoba...nic nie rozumiem - ma nowy domek???:oops:[/quote] jest u mnie na tymczasie.Córkę moją kocha, całuje cały czas i śpi koło niej ;) Ale kastracja chyba konieczna!Cały czas obwą****e moją sunię i niepotrzebnie się chłopak podnieca, bo ona wycięta :evil_lol: -
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
o boże, biedne psisko :placz: tak musiało dokładnie Was umyć, wstydźta się :diabloti: do zobaczenia Gryfiku, Justynko i Grzesiu wieczorem ;) -
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
Grześ, Justynka-->jeśli przesunie się odbiór Gryfa w czasie o godzinę (czyli 19 nie 18) to bardzo Wam to rozwali plan dnia?Obawiam się, że mogę nie zdążyć :roll: Ambra-->posiedzisz u mnie dłużej?:evil_lol: O 20 będę jechała wyprowadzić sunię mojej przyjaciółki i jeśli mogłabyś z nimi zostać na te 30 minut to byłabym ci dźwięczna ;) -
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
tak naprawdę to wszystko to wina magorala przeokrutnego :diabloti: nakłoniła mnie SIŁOM :evilbat: Byłam u dr Gierka, dostałam zastrzyki w ramach promocji, już będę musiała go kłuć w drugi dzień pobytu :placz: drugi zastrzyk w poniedziałek.Opatrunki z rivanolu będę robić, też zalecone przez dr Gierka.Wy Justynko i Grzesiu nie musicie już jutro jechać-tak zrozumiałam.W poniedziałek mam dzwonić do lecznicy i zdać relacje z pobytu + z łapki (czy jest poprawa czy nie).Jeśli będzie trzeba jechać z nim w poniedziałek, to pojedzie mój mąż, bo ja mam zebranie w szkole i wrócę dopiero pewnie koło 19.Anetka Amikat przywiezie mi jutro do pracy karmę dla niego, przy okazji chciałam zapytać-czy ma apetyt? Aha, nasz dom będzie "otwarty", można przyjeżdżać odwiedzać chłopaka.Oby tylko zgodził się z moją boksią i kotami, no i dziecka mi nie -pożarł) Chłop mój Łukasz mówi, że nie ma co żeby zapoznawali się z boksią na dworze.To on powinien do nas wejść i wiedzieć, że wchodzi na czyjś teren, w sumie ma rację! Mój nr telefonu 505-497-467 -
Sosnowiec – Piękny i łagodny DC zostaje u Leny i rodzinki
lena_zet replied to Justysia i Grześ's topic in Już w nowym domu
oferuję mu domek tymczasowy-ale tylko tymczasowy.Mąż się zgodził, weźmę go jutro wieczorem, w weekend go poobserwujemy, bo oprócz niego mam boksię, dwa koty i co najważniejsze-bachorka 9 letniego (ale mądre dziecko). -
grafitowy KRÓLICZEK o wyjątkowych, błękitnych oczach. MA DOM!
lena_zet replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
A jeśli chodzi o ilość pożywienia, to mój kicek miał zawsze pełną miseczkę króliczej paszy, którą czasami zjadał w 2, a czasami w 5 dni. I utrzymywał ładną, zgrabną sylwetkę :razz: on nie chce za bardzo króliczej paszy :roll: ma w miseczce cały czas ale nie je.Kupiłam mu kolby miodowe, skubie je, jabłuszko zbrązowiało, dopiero wtedy zjadł, sałatki jeszcze nie dawałam, kupię dzisiaj.Marchewke zjada odrazu i czeka na więcej, zjada jedną do półtorej dziennie, przesadzam mu, prawda? -
grafitowy KRÓLICZEK o wyjątkowych, błękitnych oczach. MA DOM!
lena_zet replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Aha, domków niet narazie, nikt się nie odezwał, ale bez obaw-ja byle komu nie wydam :diabloti: -
grafitowy KRÓLICZEK o wyjątkowych, błękitnych oczach. MA DOM!
lena_zet replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, króliczątko jest u mnie w domu ;) Strasznie spokojny, wypuszczony na mieszkanie nie brudzi, szok! Z kotkami moimi się przywitał, w sensie-wywąchał i ok, z psami moimi tak-suni w swoim kolorze sie nie boi, wywąchali się, natomiast druga moja sunia, bokserka, budzi w nim przerażenie, jak ją widzi to biegiem wciska głowę we mmnie, żeby na nią nie patrzeć hehe.A bokserka go kocha bardzo, tak strasznie by go wylizała, na pewno chciałaby pierś do karmienia nadstawić-to strasznie opiekuńcza psina. Króliczek siedzi w klatce w ciągu dnia, kiedy nas nie ma, bo boję się, że mógłby dostać jakiegoś zawału, natomiast wieczorem sobie z nim w pokoju siedzimy i czuwamy nad resztą naszej chołoty (kotami i psami, co by go za bardzo nie umęczyły). On jest strasznie spokojny, naprawdę, uwielbia marchewkę (w sekundę ją zżera) i teraz pytanie-ile marchewek i innych rzeczy on powinien zjeść w ciągu dnia?Nie chciałabym go głodzić ani przekarmic :) -
Dobermanka znów szuka domu! Już nie -zostaje u mnie!
lena_zet replied to jotka's topic in Już w nowym domu
Czy Dineczka ma aukcję na allegro? Gdzie jeszcze ją można wystawić?POdpowiedzcie :-( -
Cześć Elu, cześć Krzysiu Co nowego u Fuksia?Może zorganizujemy dogomaniacki spacer? ;) Orsa wczoraj miała operację drugiej nóżki, już niedługo powinna być zwinna, sprawna i gotowa do spotkania!
-
Dobermanka znów szuka domu! Już nie -zostaje u mnie!
lena_zet replied to jotka's topic in Już w nowym domu
Ja też poznałam Dobcię :p Jak przystało na prawdziwej suni dobermanowej-w pierwszej chwili mnie obszczekała ;) Sunia grzeczna, faktycznie widać, że wyuczona dość porządnie.Jestem pewna, że znajdzie swój raj na ziemi.Zaraz wstawię niuśkę na gazetę. -
dziewczyny, mam ogromną prośbę do Was.Czy byłybyście w stanie rozeznać sytuację finansową Dudiego?Jestem spłukana, ale chcę poprosić moich przyjaciół z forum ao o pomoc finansową, tylko jeśli można wiedzieć tak bardziej szczegółowo.W sensie, że ogół wydatków tyle a brakuje na dzisiaj tyle...bardzo proszę.
-
ło matko i córko jaki on jest śliczniutki chłopak, chociaż robi wrażenie chła chła :cool3: Czy Dudiemu można już szukać domu czy jeszcze nie bardzo?Gosiu, jak ja ci bardzo zazdroszczę, no!:roll: Wycałowałabym pychola strasznie, no moje sliczne maleństwo :oops: ps.przepraszam bardzo za opóźnienie, posłałam właśnie 100 na dudziaczka ;)
-
Bullowata sunia pilnie potrzebuje pomocy!!!! Sosnowiec
lena_zet replied to Fifek_Miśki's topic in Już w nowym domu
jej nie ma już od ponad miesiaca.Prawdopodobnie została adoptowana.Powodzenia sunieczko! -
Przepraszam wszystkich za brak odzewu, ale czas, czas i jeszcze raz czas-to jest to czego brakuje mi najbardziej na świecie :( Dwa dni Świąt to stanowczo za mało, co ja mówię, jakie dwa dni?przecież spędził je człowiek na gotowaniu, sprzątaniu, prasowaniu, uczeniu się z dzieckiem do szkoły itd....ech. Dobra, koniec narzekania, piszę co z Orsą ;) Otóż w piątek pocięli mi dziewczynę, w lewej łapce zamontowano złote druciki+blokadę przeciwbólową, w prawej łapce zamontowano jedynie blokadę.Operacja trwała półtorej godziny, przyjechaliśmy po zołzę po 15, cieszyła się strasznie, ogonkiem zrzucała leki z półek :) wstała jako tako i o własnych nieprzymuszonych siłach powędrowała w kierunku auta.W domu zesikała się na kapkę-oszukaliśmy pana doktora, że to kapka orsy a tak naprawdę to nasza, bo orsik śpi z nami :evil_lol: Bidulka nie mogła za bardzo chodzić-cięcie na 5 szwów dało się we znaki.Przy wieczornym spacerze orsa z wielkim płaczem podciągnęła pod siebie prawą nóżkę (czyli nieoperowaną) ale po chwili opuściła i poszła dalej.I teraz tak...wstaje za pierwszym podejściem!TZN.kiedyś podciągała tył kilkakrotnie zanim się podniosła, teraz myk i już jest na równych nogach.Na wyrko wskakuje odrazu-kiedyś było, najpierw przednie łapki, potem jedna tylna i wciąganie drugiej tylnej.Dużo stoi-kiedyś by najchętniej leżała.Chodzi podnosząc łapy-kiedyś zdzierała paznokcie bo ciągnęła łapki za sobą.Ogólnie rewelacja tfu, tfu aby nie zapeszyć!Za tydzień puści blokada przeciwbólowa, zostaną jedynie druciki i wtedy okaże się czy i w jakim stopniu działają..... Aha, dostała też dożylnie Bonharen, co by ją wzmocnić dość intensywnie.Operacja kosztowała 450 zł, pan doktor Gierek dał nam 50 zł zniżki ;) Aha, jednocześnie muszę się poskarżyć na naszą dziewczynę.Stała się niedobra, niedobra i jeszcze raz niedobra! Żebra paskudnie, wyżera kotom z miski nagminnie, nawet kiedy my jesteśmy w domu, ogólnie sporo czasu spędza w kuchni wędrując z miejsca na miejsce i podglądając co jeszcze zostało do wyjedzenia! :mad: Zdemolowała kilka pudełek :look3: zostawiając jedynie strzępki wielkości cm x cm.Ukradła mięso, zrzuciła mi gar z masą na ciasto i mając 3 minuty na szperanie (siku wtedy robiłam) wyżarła mi całą paczkę mleczka alpejskiego!! :chainsaw: A pan doktor kazał zrzucić 10 kg, i jak my to teraz zrobimy?:errrr:
-
Moniko Nie zrobiłam w piątek przelewu, przeliczylam się finansowo i czasowo.W piątek miałam operowana sukę, potem święta-zakupy, sprzątanie, kucharzenie.Dzisiaj przelane zostanie 100 zł, drugą część wrzucę na konto Twojej fundacji w przyszłym tygodniu.Przepraszam bardzo, obiecałam całe 200 w piątek a teraz zmieniam :( ale obiecuję, że na dwa razy pójdzie, ale pójdzie....