Jump to content
Dogomania

lena_zet

Members
  • Posts

    829
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lena_zet

  1. słabo mi :nerwy: boże, jakby było cudownie gdyby ten domek wypalił. Ja też służę radami!Mnie akurat trafiło się konfliktowe mastino, ale uważam, że to najcudowniejsze psy pod słońcem, ta miłość w ich oczach przenika serce, ciało.... Sofijko najcudniejsza i ukochana, zaciskaj maleńkie piąsteczki, być może twój los się odmieni!!
  2. hihi, ciotki nie bić. To wszystko z braku czasu, przepraszam bradzo :oops: U Gryfika nr I wszystko dobrze, ma smoczy apetyt :diabloti: ale jeszcze troche chudzina jest-znaczy mnie się tak wydaje, inni mówią, że wygląda normalnie :roll: Łobuziakowaty jest, nie da sie ukryć, że to młody pies, ale karny bardzo, więc panuję nad sytuacją ;) Postaram sie porobic kilka fotek jak tylko ogarnę bajzel w domu, bo widok dokoła byłby świetny hehe. buziaczki kochane!
  3. Do kochanej AniB i innych zainteresowanych. Moją najdroższą pod słońcem sunieczkę pożegnałam 7 Września.Obiecaliśmy sobie z mężem dać chwilowo spokój od drugiego psiaka i udzielać tymczasów tym najbardziej poszkodowanym.Pierwszy "poszkodowany" psiak trafił do nas za namową dr Gierka dnia 14 Września, czyli po 7 dniach od śmierci mojego maleństwa.Nigdy żaden psiak mi jej nie zastąpi, kochałam ją tak cholernie mocno, że nie wiem czy ktoś kto nie jest mną potrafi to sobie wyobrazić. Niestety tymczasem to my jesteśmy najgorszym na świecie, już w kilka dni po tym jak ten psiak [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=79646[/URL] z nami zamieszkał podjeliśmy decyzję o pozostawieniu go u nas.Ja jeszcze początkowo upierałam się, że jesteśmy dla niego tymczasem, jednak mąż go pokochał już w piątek 14 Września.Moja miłość narodziła się nieco później. Wstyd się przyznać, ale kiedy zobaczyłam wątek Sofi, pomyślałam początkowo, że może robimy błąd, Gryf jest młodym pięknym psiakiem, może powinniśmy mu jednak znaleźć nowy dom a przygarnąć tą biedną sunieczkę....? Takie dylematy mieliśmy, przysięgam wam, jednak wspólnie z mężem doszliśmy do wniosku, że jesteśmy głupcami.Za chwilkę znajdzie się psiak w jeszcze gorszej sytuacji i co, będziemy mieć wyrzuty, że może Sofia znajdzie nowy domek a weźmiemy innego?Widocznie takie nasze i Gryfa przeznaczenie-a tak zarzekałam się, że zawsze będę mieć sunię, psa nie, los spłatal nam figla. I tak moje 50 metrowe mieszkanko w dzielnicy Sosnowca zamieszkujemy: ja z mężem, córcia, jedna boksia, jeden ogromniasty Gyrf, dwa koty, rybki, papużki nimfy.... Niestety musimy zachować zdrowy rozsądek i nie możemy przyjąć pod swój dach trzeciego psiaka..... przysiegam wam, że spłacamy jeszcze długi po Orsi, która sporo nas w ostatnim okresie kosztowała a my wyciągaliśmy pieniądze z kart kredytowych (ale to nieważne, była naszym największym cudem).Jeśli macie ochotę, mogę porozmawiać z moim mężem o domku tymczasowym, ale nie wiem czy spełniamy dobre warunki na taki dom.Po pierwsze mieszkanie jest jakie jest, po drugie finansowo cienko (pewnie za rok gdzieś się polepszy), po trzecie nie wiem czy trzy psiaki pozostając w domu same z dziewieciolatką nie narobiły czegoś, czego broń boże nie chcialabym nigdy w życiu zastać (pogryźć się), nas nie ma w domu średnio po kilkanaście godzin na dobę. Napisałam wam całą prawdę, a tak bardzo chciałabym jej pomóc, te oczy :-( Chciałabym dodać, że gdyby nie fakt, że Gryf z nami zamieszkał, to 23 Września bylibyśmy już w drodze do Skierniewic, nikt by mnie nie musiał do adopcji namawiać....
  4. o matko, jaka ona podobna do mojego najdroższego Orsiatka, jaka podobna :bigcry: Arko, a czy coś wiadomo czy Pani z Warszawy ją zabierze?
  5. [quote name='ARKA']Jak bede wiadziala, dam szybko znac.[/quote] super, to ja trzymiem kciuki najmocniej jak się tylko da! pozdrawiam ;)
  6. czy wiadomo co z sunieczką i przypuszczalnym domkiem w Warszawie? :roll:
  7. właśnie gryf śpi u dziecka swego, ale głooooopol za duży jest i się zbytnio nie mieści hehehe [U][URL=http://img411.imageshack.us/my.php?image=imgp1773yn5.jpg][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/8/imgp1773yn5.th.jpg[/IMG][/URL][/U]
  8. [quote name='ziuta-23']A Ja zapytam jak miewa sie nasz Gryfik I :loveu: :loveu: Foteczki też mile widziane :eviltong:[/quote] a gryfik nr I ma się calkiem dobrze :eviltong: wkupił się do swojej nowej rodzinki, je jak psi pan bóg przykazał.Wczoraj po raz pierwszy został spuszczony-próba wypadła SUPER :loveu: nawiał tylko raz, ale wrócił po chwili.W nocy śpi z łbem na poduszce, z jajcami do góry (na plecach dziad jeden sypia!).Szwy będzie miał ściągane w środę, ale jest pewien problem, on weterynarzowi nie da się za bardzo obmacać i trzeba będzie chyba złoty strzał zastosować do zdjęcia szwów :mad: chyba, że macie jakiś inny pomysł?
  9. zusa-zgadzam się.Uważam, że nawet staruchy można wyprowadzić z wielu rzeczy.Może nie do końca, ale efekty i tak są powalające-przykładem jest moja Orsinka cudowna.Początkowo to była diablica, ciężko było nad nią panować, ale z czasem było coraz lepiej.Jedyne czego nie wyprowadziliśmy to demolki mieszkania w poszukiwaniu jedzenia-tego nam się nie udało.Utemperowaliśmy agresje wobec dorosłych i dzieci, załatwianie sie na dworze i wiele innych.
  10. Arka. Nie obraź sie na mnie, ale dla mnie to co piszesz to jakieś okropnie niedorzeczne.Pan pijak zostawia psa pod sklepem, pies trafia do schronu-pan ma ją w czterech literach.A ty proponujesz odnaleźć właściciela i zapytać czy by z powrotem nie zechciał?Za chiny ludowe bym nie oddała!
  11. [quote name='GrubbaRybba']Witajcie :) Chwilę tu nie zaglądałam, a tu takie wiadomości. Gryfiku powodzenia w nowym domku :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:. Bądź grzeczny i jedz dużo! Jeśli chodzi o Gryfika II - Nikosia, to zapytam teściów. Prześlę im zdjęcia. A w jakim wieku jest ten psiak? Jest może więcej zdjęć? Może więcej szczegółów i szerszy opis? Trzeba mu przyznać, że przepiękny jest :loveu:. Uważam, że jest szansa. Trzymajcie kciuki, aby się udało! Szkoda tylko, że tak daleko. Może dałoby się zorganizować jakiś transport, jeśli Nikoś się spodoba. Choćby do połowy drogi, dalej już pewnie po niego pojadą.[/quote] kochana, to prawie ta sama droga, więc ja nie widze problemu ;) Molestuj teściów, molestuj :diabloti:
  12. piękny!!!! Andzia, zapytaj GrubbąRybbę, może bliżej do jej teściów miałoby to psisko?? Chcieli w typie DC, więc ten pasuje idealnie!Co ty na to?
  13. boże, oby jej się udało!Mastify to trudna rasa, zgadzam się w 100% Pewnie na wolności będzie się inaczej zachowywać niż w schronisku, ale nie każdy nadaje się na właściciela mastino. trzymam kciuki za suńkę, musi się jej udać!
  14. [quote name='Lemoniada']Lena_zet, nie wiemy, nie mamy kiedy pojechać do schroniska. Ja w niedzielę będę dopiero, a w sobotę pewnie pojadą nasi znajomi wolontariusze, może coś więcej powiedzą.[/quote] rozumiem, jak najbardziej rozumiem, cóż zrobić, doba powinna trwać co najmniej 60 godzin a nie tylko 24 :roll: Tylko kochana lemoniadko, czy podjęłyście decyzję jakąś a propos przeniesienia?Pójdzie do tego Pana Leszka czy jeszcze nie wiadomo?
  15. [quote name='ziuta-23']Justysia.....Grześ.....Lenka.....jak Gryfik :roll: :-([/quote] cześć ziuta;) Gryf lepiej z jedzonkiem, ale dalej wygląda jak siódme nieszczęście-Justynka z Grzesiem świadkami-chudzina straszna.Jednak skoro zaczął jeść to mam nadzieję, że szybko nabierze masy. Dziękujemy wszystkim za pomoc w poszukiwaniach domku.Gryf jednak znalazł już nowy dom, będzie mieszkał z drugim pieskiem (suczką) , dwoma kotkami i dzieckiem! A co najważniejsze-będę mieć z nim bardzo bliski kontakt :evil_lol:
  16. [quote name='ARKA']Przyszla mi jedna genialna mysl do glowy!;):-o Co myslicie o tym aby zaplacic Agnieszce: wwww.dobrypies.pl aby jezdzila do Sofi i w schronisku z nią pracowała? Agnieszka nie ma tak daleko do Skierniewic a poza tym u niej była Faldka wiec mastiffy juz poznala!!!:loveu: Agnieszka jezdi do swoich klientow wiec nie sądze aby Sofi odmowila;) W koncu Sofia ma tam swoj "apartament",w schronisku! Jak ktos sie z nia zaprzyjazni, Agnieszka, to mozna jej tam porzadne poslanko wstawic!![/quote] a jak ją jakiś hodofca sobie zabierze?
  17. cześć Gryf jest po wizycie, ponieważ w dalszym ciągu podkrwawia dostaliśmy dodatkowo leki przeciwkrwotoczne.Cały czas siedzi w kołnierzu co by nie ruszał ranki pooperacyjnej.Co do jedzonka-dostałśmy póki co pozwolenie od pani doktor na wprowadzenie niewielkich ilości kociej karmy, tak by w ogóle cokolwiek jadł.... pani dokto dała również próbki wszelakich karm, jedyną którą zjadł (oczywiście nie z jakimś ogromnym smakiem) to royal dental&skin hehe.W związku z podkrwawianiem ściagnięcie szwów nastąpi z pewnościa później niż po 10 dniach.Mamy się pokazać do kontroli pod koniec tego tygodnia. o do jazdy z Gryfkiem.On prawdopodobnie nigdy nie jeździł samochodem.Nie potrafi utrzymać się na łapkach, w sensie-w którą stronę skręcamy w tą stronę pies szarżuje po samochodzie.Zdecydowaliśmy, że w drodze do weterynarza Gryf będzie siedział ze mną z tyłu , efekt-ślady po pazurkach mam na długości nóg ;) Przyzwyczai się chłopak pewnie, oby!
  18. [quote name='setka'][LEFT]Tak naprawdę to przecież nawet nie wiadomo czy nie ma rodowodu... a to już znacznie ułatwiłoby sprawę . Czy była sprawdzana obecność czipa?[/LEFT] [/quote] czy to zmieni coś dla sunieczki?Siedzi w boksie ponad tydzień.Czy jesli zagubiła się, zwyczajem dla właściciela nie jest wizyta w schronisku? Uważam, że przede wszystkim należy skupić się na wyciagnięciu suni i umieszczeniu w DT.Szkoda, że ludzie boją się mastino :shake:
  19. [quote name='GrubbaRybba']Cioteczki opiekujące sie Gryfikiem, czy są jacyś chętni na Gryfa? Nie wiem, co mam odpowiedzieć przyszłym teściom. Czy mogą go zabrać, czy nie. Czy mają szansę? A może jest już "zaklepany"? Do kogo mam podać numer telefonu, aby mogli zadzwonić i porozmawiać o Gryfie?[/quote] Cześć Grubarybbo Gryf jest u mnie na tymczasie.Nie ukrywam, że psiak nie nadaje się teraz do adopcji, jest bardzo wychudzony (na zdjęciach wygląda super, teraz gorzej), z Justynką i Grześkiem zdecydowalismy o zrobieniu badań krwi oraz nie wiadomo czy nie będą konieczne badania w kierunku padaczki-obym się myliła.Jednak całokształt zdrowia Gryfa nie jest piękny, chłopak nie ma apetytu, w sobotę kiedy byli u nas z wizytą Justysia i Grześ, Gryfik miał nieznaczny atak, obyśmy mylili się z tą padaczką.... :roll: Dzisiaj mamy wizytę kontrolną, zobaczymy co zdecyduje dr Ewa, niech go obejrzy, pozagląda w gardełko itd.Gryf najszybciej będzie sie nadawał do adopcji za jakiś czas, po kompleksowych badaniach, po ocenie sytuacji, jego zdrowia i całej reszty.Nie ukrywam, że uwielbia dzieci-bardzo zależałoby mi żeby trafił do domu z dzieckiem lub dziećmi (oczywiście nie maleńkimi).Aha-śpi z nami w wyrze, to też kolejny wymóg adopcji :diabloti: W weekend lub przyszłym tygodniu będziemy wizytowali Panią z Sosnowca, która jest bardzo zainteresowana Gryfkiem.Nie wiemy co z tego wyniknie, zobaczymy. Rybko, to może potrwać, nawet kilka tygodni, nie wydamy psa co do którego mamy jakiekolwiek wątpliwości zdrowotne a co do Gryfka takie mamy..... Czy ewentualnie Twoi rodzice nie zdecydowaliby się podarować chociaż domu tymczasowego tej sunieczce: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=83391[/URL] jest bliżej was i bardzo, bardzo, bardzo potrzebuje opieki.
  20. [quote name='ziuta-23']Zaczynam się martwić co z Gryfikiem :-( Justysia z Grzesiem codziennie coś pisali.........a tu nagle taka cisza :shake:[/quote] Nie martw się, nie zabiłam Gryfika ani nie zamknełam w komórce ;) Poprostu nie mam czasu usiąść do komputera i napisać coś nowego.W razie czego podaję mój numer telefonu 505-497-467.Jakbyście chcieli coś wiedzieć a mnie na dogo nie będzie to poprostu proszę o telefon.Tak jak pisała AMbra-Gryfik jest okropnym niejadkiem i tu jest nasz największy problem.W czwartek ma iść do kontroli ale prawdopodobnie nie będziemy czekać do czwartku tylko dzisiaj mój mąż pojedzie z Gryfem do dr Ewy, która zastępuje dr Gierka do czwartku.Niech go obejrzy i da coś na pobudzenie apetytu, ponieważ je zdecydowanie mniej niż moja 20kilogramowa bokserka.Poza tym nie mamy większych problemów, oprócz nieprzespanych nocy z powodu tłuczenia się kołnierzem o wszystko ;).Gryf czasem jeszcze podkrwawia, kilka razy przejechał sobie po ranie i nadszarpnął szwa.Justynka z Grześkiem byli u nas w sobotę, więc są świadkami, że psiak żyje, choć żebra są widoczne....... Aha, mamy w domu szpital-ja chora, mąż chory, dziecko już zdrowe.Wczoraj zauważyliśmy, że Gryfowi leci z noska wodnista wydzielina, po wyjściu na dwór natomiast, kichnął z 10 razy.Zobaczymy co powie dr Ewa. ps.w czwartek Gryf nie ma żadnej wizyty przedadopcyjnej, ja się z panią zainteresowaną umówiłam na telefon a spotkam się z nią prawdopodobnie w weekend lub w przyszłym tygodniu.Tak jak mówiłam już Justynce, Grzesiowi i AMbrze-nie widzę połączenia Gryf+"tradycyjny" jamnik.
  21. [quote name='ma-ja']:crazyeye: Ale fajny mąż!! :loveu: Kciuki za zdrowie Gryfika :multi:[/quote] mąż jak mąż, ale nie ukrywam, że bardzo Gryfa pokochał....
  22. przepraszam za wczorajsze milczenie, ale chłopak krwawił dość porządnie po zabiegu i cały wieczór spędziłam na przykładaniu do miejsca szycia gazy z zamrażarki.Krwawienie ustąpiło, ja wiem, gdzies kolo 23, tak jakoś.Nie był zainteresowany nawet plasterkiem szynki, ani mięskiem z puszki :placz: A taka chudzina z niego, że serce się kraje :shake:. W ogóle to nie mógł sobie pozycji znaleźć, tulił się do nas bardzo , opierał się i zasypiał na stojąco, jak człowiek się powoli odsuwał to Gryf leciał razem z nim, głuuuuuuupol :lol: W nocy nie spał prawie w ogóle, trzaskał się kołnierzem, ja po głowie dostałam kilkanaście razy, tylko słyszałam "Gryfik, połóż się, kochanie"-czyli mąż też zbierał po łbie kołnierzem hehe.Pić pił normalnie, tak jak pisałam wcześniej-ani szyneczki nie chciał ani mięska z puszki.Witaminę C dostał bezpośrednio do gardła, po czym stała taka sierota i zmuszała się do wydalenia tabletki, a wzrok miał jak sponiewierany, ukopany, odrzucony pies, ech. Poza tym dobrze, rano spał jak zabity, dopiero jak się nachyliłam nad nim i głaskałam to się obudził i zaserwował mi buziaka.Teraz jest pod opieką Justyny i Grzesia, za co bardzo, bardzo im dziękuję ;)
  23. dzwoniłam do pana doktora.Kastracja+prześwietlenie łapki wyniesie 250 zł ;) czyli brakuje nam 70 zł.Wesprzecie Gryfa? :oops:
×
×
  • Create New...