oj tak, ja też się wystraszyłam, ale nie sądziłam że to aż tak źle wyglądało :shake:
Dobrze, że pan Bany przyjechał, to mogło być bardzo niebezpieczne, tak kiedyś odszedł owczarek sąsiadów, osa go użądliła w pyszczek i nie zdążyli z nim dojechać do weta :(
Teraz na pewno będzie dobrze :multi:
co do kleszczy...to jakaś plaga. Koniecznie zabezpieczajmy pieski, a po spacerze - przegląd.