Witam!
Wczoraj zrobiłam próbną rundkę i jestem zachwycona! :cool3:
Mój pies jest jamnikiem, jednak ma masę energii i jeśli nie zrobię z nim dziennie kilku km minimum, połączonych z ciągłym aportem, przekładania pola to mój dom poważnie na tym ucierpi. Wracałam więc z długiej, kilkunastu km wyprawy i doszłam do wniosku, że końcówkę możemy przebiec. Teddy leciał jak szaleniec, z przodu. I mimo, że nigdy specjalnie nie przykładałam wagi do reakcji na kierunki to super nam się współpracowało.
Poczytałam trochę o canicrossie i myślę, że to coś dla nas. Tempa nie forsujemy, biegnę normalnie choć on i tak wbrew pozorom jest szybszy ode mnie ;) Po biegu oczywiście nadal miał masę energii i w domu jeszcze troche pobiegał... :roll:
Znalazłam fajne szelki ManMata do Canicrossu. Czy ktoś je ma?
Chcę zacząć w taki sposób biegać, ze 2-3 razy w tygodniu póki co, w pozostałe pobawimy się jak zawsze w aporty. Wcześniej trenowaliśmy agility, do momentu, aż w Trójmieście zabrakło toru. ;)