Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Wielkie dzięki karusiap :loveu: to trudny przypadek ten nieszczęny pegaz, ale teraz jest bezpieczny od ataków psich i może zrozumie z czasem, że człowiek nie tylko krzywdzi. jejku ale ktos się musiał znęcać nad nim!!!
  2. Można na konto P. Czaplak jotpeg. tylko napisz zawsze tu na jego wątku a rozliczenie będzie tu i w wątku zbiorczym krakowskim. mamy jeszcze nie zapłacony pobyt Kamyka od momentu powrotu z Dt do hotelu az do adopcji. Nie wiem czy te 200 złotych które zostawił anonimowy darczyńca nie muszą pojść na Kamyka. każda złotówka potrzebna na hotel.
  3. czy ktoś może przechować szczeniaka 2 dniowego uratowanego ze śmietnika? szczeniak dwudniowy!!!!! POMOCY: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77492
  4. WYSZŁO INACZEJ, do tego domu pojechał pies wyrzucony pod laskiem, po którego jechałyśmy z Xenią wczoraj. Wątek mu założę na już w nowym domu..taki kudłaty. Atola jest tuż przed cieczką!!!! Dziś byłam z nią u wetki (kolazanki małgosi bo ona na urlopie) cieczka się zbliża a poza tym jest mały guzek na sutku do wycięcia. Suczka jest u mnie na tymczasie , bo w hotelu nie ma miejsca. Obiecałam Panu Tomkowi, że zwolnimy boks w poniedziałek.a poza tym ja nie mam jak zorganizować wszystkiego w Wieliczce nie mając auta. [SIZE=5][COLOR=red]Dziekuję ANIB[/COLOR][/SIZE]:loveu: :loveu: za transport Atoli z hotelu i pieska wyrzuconego do domu moich znajomych. Zaraz zrobię rozliczenie i powiem jak z funduszami na sterylkę ale jakaś pomoc będzie potrzebna...Zahir już ją pod ogonem wącha...
  5. Atolka czekała na wyjście ze schroniska 1, 5 roku. coraz rzadziej wychodziła na zewnątrz z boksu, a wiec miała małe szanse na zauważenie jej przez przychodzących. Poza tym to typowy kundelek, czarna zwyczajna sunia a takie zwyczjane psy czekają często latami na dom w schroniskowej rzeczywistości.
  6. JEGO KOSZMAR ZE WZGLĘDU NA DOMINOWANIE PRZEZ PSY TRWAŁ OD 2003!!! nawet wczoraj widziałam jak wilczur z jego wybiegu dominował go.. tak było wciąż. Pegaz przezył prawdopoidobnie dlatego teyle czasu że nigdy nie podejmował walki tylko przerażony poddawał się. Na pewno był też bardzo źle w swom życiu traktowany przez ludzi. Sikał i robi kupy gdy brałyśmy go. Na pana Tomka też się załatwił. pegaz jest potwornie makabrycznie lękliwy z tendencja do ucieczki w panice!!!! ale nie jest agresywny. NAWET NIE POKAZAŁ ZĘBÓW!!! bardzo proszę by go odwIedzać w boksie hotelowym, UWAŻAJAC BY CZASEM NIE UCIEKŁ. O SPACERACH Z NIM NA RAZIE NIE MA MOWY. PIES MUSI DOJŚĆ DO SIBIE I ZOSTAĆ NAUCZONY POTEM CHODZENIA NA SMYCZY. BARDZO PROSIMY O WPŁATY NA HOTEL. tO NIE JEST PIES KTÓREMU SZYBKO ZNAJDZIEMY DOM!!! POZA TYM JESZCZE DŁUGO NIE BĘDZIE SIĘ NADAWAŁ DO ADOPCJI ZE WZGLĘDU NA SWÓJ STAN PSYCZICZNY.
  7. Moja słodka Kruszynka, Kajtuś jest za TM. Bardzo Go KOCHAŁAM. nie będzie mnie na dogo przez jakiś czas. w ciągu dwóch tygodni tracę drugiego UKOchanego psa. Kasanowa odszedł 2 sierpnia, Kajtuś dziś, SŁODKI MALUCH KTÓREMU CHCIAŁAM DAĆ TYLE RADOŚCI:-( :-( :-( :-(
  8. Kajtuś wymiotuje śliną z fusami krwi takiej brązowawej...nie rusza sę jest bardzo żle
  9. Podaję tę część wyników która przeraża: ALT: 325 (norma 3-50) AST : 236 (normqa 1-37) BILIRUBINA 4, 4 (norma 0-0, 2) AP 628 (norma 20-155) mocznik trochę tylko podniesiony bo 65. Doktor podał mu leki i kroplówlki. Nie jest optymistą. mówi, że jesli do jutra nie będzie oznak poprawy to Kajtuś z tego moze nie wyjść. Piesek nawet sam nie pije. Podaję mu w strzykawce, tylko lezy półprzytomny. Doktor Kujawski powiedział, ze jest potwornie zatruty ta złółcią od schorowanej wątroby. serce mi pęka. :-( :-(
  10. dwa razy w nocy wymiotował taką gęstą śliną podbrwiona na brązowo. czuwam przy nim. jest taki słaby...:-( :-( :-(
  11. Własnie dzwonił doktor Kujawski. Morforlogia zła, ma 50 % tego co powinien mieć natomiast tragiczna watroba. Ja sie na tym nie znam ale jakieś parametry przekroczone nawet 6X . Doktor powiedział, że ostatnią deską ratunku jest to, że to stan zapalny a nie nowotwór czy zwyrodnienie, choc sie tego obawia. . Kajtus ma też zółtaczkę od tego. :-( :-( :-( Mamy się stawić o 9. Czy ktoś moze pomóc z transportem.
  12. byłam z weszką (dzięki za transport na piłsudkiego, ale nie było doktora Kujawskiego i krew nie pobrana ale doktor Kujawski odpowedział na mojego sms i dziś po 22 pobierze kajtusiowi krew. jestem załamana. kajtuś fatalnie. :-( :-( :-( Dziekuję AniB że pojedzie ze mną do kliniki
  13. dostał biegunki po rekonwalescencie. Strasznie piekła go kroplówka i płakał mi. serce pęka. idę terqaz trzeci raz do weta po proszek (karmę w proszku) jest bardzo źle. dalej nic nie chce jeść. tyle co mu na siłe dałam tego rekonwel. ale przeleciało tylko.:-( :-( :-(
  14. Jest 200 złotych w hotelu zostawione przez anonimowego darczyńcę. Można by już teraz próbować
  15. Byliśmy na jednej kroplówce. popłudniu druga. Mam już wielką strzykawkę i puszkę specjelnego jedzenia conwelcescenta. mam mieszać z wodą tojedzenie i próbowac karmić na siłę :-( dostał antybiotyk ze wzgledu na te krwiaki, z których się sączy i steryd na apetyt. nie jest dobrze, bo jest za słaby na narkozę i wyczyszczenie tych ran pokrwiakowych. dobrze, ze jest malutki bo go noszę:-( :-( :-(. Jutro małgosia wyjeżdza na wczasy ale w gabinecie będzie jej koleżanka która ma specjalizację z kardiologii i do której Małgosia ma pełne zaufanie.
  16. Dzięki karusiap. ja się jutro wszystkiego dowiem, o 11.. 30 ma byc i moja wetka i ta kardiolog i wszystko ustalą. Dalsze leczenie.
  17. Wspaniała wiadomość. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  18. nie piszczy, ale nic nie je!!!!! dawałam wszystko!!!! po d nosek, do buzi.... nic...troszkę chodzi po mieszkaniu ale głównie leży. dziż się konsultowałam z koleżanką małgosi która ma specjalizację z kardiologii i oglądała ekg kajtusia. Ona mówi, że serce tak powiekszone, ze trzeba koniecznie wetmedin i karsiwan zaczac ;podawać, wiec jutro mu to kupię. To serce też się moze przyczyniać do braku apetytu. Ona mi to jakoś tłumaczyła. Karolina wysłałam Ci foty. na niektórych (gdzie zahira podsiadł) tych krwiaków nie widać, bo jeszcze nie pękły....a na innych widać ..
  19. Lapa tylna prawa znajdująca się po tej samej stronie co krwiak ogromnie spuchła, jest dwa razy taka. :-( :-( :-(
  20. Dziś dzwoniła do mnie pani Niusi. Sunia już się ładnie załatwia na polku. Pani kupiła jej wiklinową sofę z materacem i martwi ja tylko to, że niusia właściwie nie chodzi po domu, tylko cały czas na tej kanapie siedzi. No u mnie było tak samo z wersalką. :cool3: Niusia ma tez duzy apetycik, z czego pani się bardzo cieszy. Podskresliła,że absolutnie nie przeszkadza jej to, ze Niusia troszkę taka inna jest, bo chciała pomóc własnie takiemu biedactwu. :loveu:
  21. nie znam tego pana. mam z nim tylko mailowy kontakt. Może podam mu maila kogos kto odpowiada za tę adpcję, to sobie wszystko sprawdzicie. :lol:
  22. CZy Rubik ma domek czy nie? Pan z Krakowa jest nim zainteresowany i pyta o transport i ile trzeba czekać itd. :cool3:
  23. Jestm przybita stanem mojego Kajtusia. :-( :-( krwiaki są paskudne. jeden trzeba było naciać, bo nie pękł całkowicie. Małgosia (moja wetka) uważa, że tam w Bielsku gdzie miał operację nie powinien być kłuty euroxilem codziennie (jak ma w wypisie podane), że to nieodpowiedni antybiotyk dla tak starego psa. Prawdopodobnie kłuto za głęboko, a to się powinno podawać tylko podskórnie. Z krwiaków leje się coś ohydnego i jeszcze taka tkanka zmieniona jest, i martwica w jednym miejscu skóry. Malutki dostał też kroplówkę, bo z tego niejedzenia by osłabł. Trudno było welflon założyć... bo cos tam z żyłami działo się. jeju jeju wyciskanie tych paskudztw z krwiaków go bolało... wetka mówi, że nawet nie wiadomo czy jak zacznie jeść i się poprawi stan nie trzeba w znieczuleniu czyścić ran, bo teraz nie ma mowy o narkozie. Trzymajcie kciuki za maleństwo. ja jestem u wetki codziennie. Okazuje się że niewinnie wygladające zgrubienia pod skórą mogą być czymś strasznym.:-( :-(
  24. Być może ma to związek z krwiakami (tymi gulami które miał pod skórą) a które wczoraj pęły same z siebie. mnóstwo ropy w tym było. przemywałam riwanolem, dziś biegniemy do weta. Z apetytem fatalnie nadal...:-( :-(
  25. W dzienniku ukazę się chyba ta cudna fotka z jezyczkiem [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images23.fotosik.pl/54/c5d7db4202316c34.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images24.fotosik.pl/54/982d09979a4c4c34.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...