[LEFT]Bo to było tak: Asana i Veda pobierały nauki od Jogi. Kora też pobierała, ale coś jej się pomyliło:eviltong:. Joga uczyła spokoju, cierpliwości, opanowania... Jak widać Asana nie słuchała zbyt uważnie:razz::lol: Kiedy zabrakło łagodzącego wpływu Jogi (bo znalazła domek:)) Asana wypracowała swoją własną filozofię - po trupach na sam szczyt:diabloti: (w tym wypadku chodzi o trupy wolontariuszy, którzy byli zmuszeni z początku słuchać jej czarownych koncertów - ja na szczęście nie musiałam:eviltong:).
[SIZE=1]Dla niezorientowanych: Joga i Kora to suczki, które przyjechały ze Starachowic razem z Asaną i Vedą. Do tego zestawu były też dołączone 2 jamniki, Bunia i Maciek. BTW właśnie zdałam sobie sprawę, że ze wszystkich starachowiczan tylko Asana nadal nie ma domu[/SIZE]:-(.
[/LEFT]