[LEFT]Romek wygląda okropnie,jest gorzej niż wtedy,kiedy robiliśmy zdjęcia... W dodatku jest przeraźliwie przygnębiony. Najgorsze jest to, że choroba dotknęła go wtedy, kiedy już udało mu się nam zaufać, kiedy coraz chętniej przychodził po pieszczoty, a teraz kojarzy nasze odwiedziny w jego kojcu tylko z podawaniem leków. Woli schować się przed nami w budzie:-(
[/LEFT]